reklama

Starania od wiosny/lata 2014

Happymum po to tu jesteśmy żeby się wygadać. Ale nic nie zrobisz z tym, że innym się udaje a tobie nie. Pamiętam jak się dowiedziałam że moja przyjaciółka jest w ciąży, kilka tygodni wcześniej ja poroniłam. To jest uciążliwe - jeszcze jak się ma wokół siebie ciężarne znajome. Ale trzeba zacisnąć zęby i czekać na nasz czas. Głowa do góry!
 
reklama
Czy test zrobilam za wczesnie?Zrobilam na wszelki wypadek,bo bylam kierowca na rajdzie;) dzis powinnam dostac @,wczoraj na rajdzie pare razy zakulo,a dzis w sluzie cos brazowego,a teraz uczucie wilgoci i to wszystko.Czekam na @,bo na nic nie licze.Za mc bede sie zastanawiac czy moze za wczesnie zrobilam,ale nie teraz;) Przez chwile dobre wiesci na watku tchnely we mnie optymizm,ze moze jednak sie udalo i synus mialby rodzenstwo,ale to na bank nie fasolka,@ przyjdzie spozniona (rajd suuuper przezycie:) )

HappyMum,nim sie obejrzysz a juz beda dwie kreseczki:)
 
Dominika ja tez bylam pozytywnie nakrecona przez to forum teraz juz jestem bardziej sceptyczna :) a plamienie chyba ustalo. Mowie chyba bo nie wiem jak bedzie dzisiaj. A czytalam na internecie, ze jak sie ma lekko brazowe plamienia to oznacza niski poziom progesteronu. Kurcze a w razie W nie mam duphastonu:( czy lekarz rodzinny moglby mi wypisac recepte?? Czytalam rowniez ze ten niski poziom daje o sobie znac jak sie ma plamienia przed @ a ja od jakiegos czasu tak mam wlasnie ze3 dni plamie zanim @ pprzyjdzie.a na te plamienia przedokresowe to jeszcze za wczesnie..w sumie to chyba powinnam najpierw zrobic test:)
 
Justyno,teraz sie nie staralismy,wyszedl spontan;) po @ zaczniemy:) i to bedzie nasz 2 cykl starankowy:)
Nigdy nie mialam plamien:) wczoraj w sluzie pojawilo sie troche brazowego a dzis juz nic,czekam na @ i staranka!;)

Co u Was?
 
Witam się z herbatką :) do soboty była jeszcze kawka ale dziś bym już jej nie przełknąła - nie mogę nawet o niej myśleć :) Jutro dla mnie sądny dzień - jedno co wiem to to że jutro na pewno będę ryczeć jak bóbr bez względu na to co powie gin, bo nawet pisząc o tym mam łzy w oczach... boję się jak cholera.... wiem że co ma być to będzie , ale tak miprzyszło do głowy że jak nie teraz to już chyba nigdy... ja nie dam rady więcej razy tego przeżywać... sorki że tak smęcę ale nie mam komu się z tego wygadać...mąż sam pewnie się stresuje więc wolę Wam mówić o moich obawach, a nikt inny nic n ie wie. Mój mąż jest taki kochany że odkąd zrobiłam test to nawet wziął na siebie sprzątanie domu - mop w rękę i bez zająknięcia jedzie nan nim :) Sorki że tylko o sobie, ale aktualnie nie myślę o niczym innym jak o tej wizycie...
Błagam o kciuki i modlitwę!
Miłego dnia!
 
Happymum20 ja bym zbadała progesteron i poszła na usg. Ale wiem że ty masz trochę gorszą sytuację, bo nie mieszkasz w Polsce. Nie wiem zatem co ci poradzić. Jestem w szoku że nie zrobili ci usg ostatnio.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry