reklama

Starania od wiosny/lata 2014

Grubson wiem o czym mowisz...czasem nie ma za bardzo innego wyjscia jak tylko przetrzymac cos co nam sie wogole nie podoba...Potem znajdziecie sobie jakies spokojne miejsce niedaleko Slaska i odsapniesz troche :tak:

A no mnie korci zeby testowac i to bardzo ale postanowilam sobie ze bede czekac minimum do dnia @ Maz mnie namawia zeby juz testowac ale nie chce sie nakrecac bo test moze jeszcze nie wyjsc a tak w dniu @ albo tak albo nie...i juz sobie nie bede tlumaczyc ze moze pozniej moze cos tam...nie ma kreski znaczy ze sie nie udalo i koniec ;-)

Z czystej ciekawosci mierze temperature zeby zobaczyc ile spadnie przed @ ( jak przylezie)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Martaha a ja bym na Twoim miejscu jednak jeszcze poczekała z testem.... sama zrobiłam wcześniej, wyszła druga blada kreska, już miałam nadzieje, że się udało a po 2 dniach przyszła @.... więc jeszcze, może się wstrzymaj...
Grubson TY ŻYJESZ:D Już myślałam, że przepadłaś na dobre;p Dobrze, że @ już przyszła, teraz trzymam kciuki za ten cykl:D
A co do mieszkania w mieście, no cóż... 18 lat żyłam w mieście, później 5 lat w większym mieście a od 3 lat na wsi:D
I zdecydowanie wolę wieś (choć ja i mąż z miasta:D) !!! A jak muszę pojechać do miasta coś załatwić to aż mi się źle robi...:p

Dziewczyny, weźcie podrzućcie jakieś dobre przepisy na obiad...bo jakoś weny brak...:D
 
Skladniki:

Boczek( ja kupuje w plastrach jest tam ich 5 )
margaryna do smazenia
groszek konserwowy
2 jajka
smietana ( najlepiej gesta)
ser tarty
sol
pieprz
czosnek granulowany

Sposob przygotowania:

Podsmazam boczek na margarynie .W osobnej misce przygotowuje mieszanke: jajko,przyprawy ( sol,pieprz i czosnek) smietana rozmieszam to dolkadnie i do tego daje groszek i ser tarty znowu mieszam potem dodaje do tego podsmazony boczek a w miedzy czasie gotuje makaron sphagetti.Jak makaron jest juz ugotowany odcedzam i daje go do tego samego garnka tyle ze bez wody.Makaron zalewm mieszanka z miski chwile wstawiam na cieply palnik ( nie doprowadzam do wrzenia tylko podgrzewam) zeby ser sie roztopil i oblepil makaron i gotowe :)
 
Ostatnia edycja:
Grubson- no a my wlasnie w domku ale przy baaardzo ruchliwej ulicy. Wiec nawet jak na dwor wyjdziesz to huk... mamy w planach w przyszlosci.miec cos swojego poza miastem, ale to jeszcze troche do tego...

Butterfly- zazdroszcze masz spokoj i cisze:)


Ashlee- tak trzymac, wytrwaj to wynik bedzie pwniejszy:)
 
Moja kumpelka mi przyslala w niedziele kilka kawalow:) na poprawe humoru. Napisze tylko jeden bo byly same medyczne

Przychodzi góral do lekarza i mówi:
-Panie bimbołki mnie bolą
-Co Pana boli
-Ady mówie że bimbołki
-Ale co to jest?
-No tam na dole
-aaaa jądra Pana bolą
-no godom przecież
-A to ja nic Panu nie poradzę na to musi Pan iść do szpitala i zrobić badania a później wrócić z wynikami.
Więc góral poszedł,zrobił te badania i wraca do lekarza.Spotyka po drodze kolegę.
-Cześć Stasiek co u Ciebie?
-A bimbołki mnie bolą
-to chodz pogadamy o tym przy piwie
Jedno piwo, drugie, trzecie....
-Te stasiek to pokaż te wyniki,ja kiedyś studiowałem medycyne co prawda nie skończyłem ale interesuje się tym ciągle,to Ci powiem co Ci jest.
Stasiek dał mu wyniki,kumpel się w nie wpatruje i mówi:
-No jest O.B.
-No a co to?
-Obciąc bimbołki
-Rany boskie!
-Ale to nic bo jest jeszcze Rh+
-A to co?
-Razem z h**em:)
 
Ostatnia edycja:
Aschlee dzięki Kochana;) jutro zrobię to na obiadek:D Już mi ślinka leci:D
Jussastar - no powiem Ci, że wieś jest cudowna:D ale jeszcze kilka lat temu jakby mi ktoś powiedział, że kupię dom na wsi to bym wyśmiała:))
 
reklama
Aschlee, masz rację, poczekaj jeszcze te 3 dni :)
Oj zjadłabym taki makaron, mniam!

Butterfly, taa, żyję, ale ledwo :P Brzuch mnie tak boli, że aż mi niedobrze, a już wzięłam tyle tabletek, że więcej nie mogę.. Trzymaj, trzymaj te kciuki, przydadzą się!

Jussastar, no tak, ten hałas jest najgorszy, znam ten ból.. Spokojnie, na pewno z czasem wybudujemy sobie piękne domy w cudownej, cichej okolicy :)

U mnie dzisiaj zupa koperkowa, ostatnio staramy się zdrowo jeść :) Nie dość, że będziemy zdrowsi to pewnie zrzucimy trochę kilogramów. :D
W ogóle zauważyłam, że wiek to jedno jeśli chodzi o zajście w ciążę, ale widzę na przykładzie moich dwóch 40-letnich ciotek jak ważna jest też dobra forma.. Obie zaszły przy pierwszym podejściu ( nie są spokrewnione, więc to nie skłonności rodzinne), mimo wieku.. Ale obie też są bardzo szczupłe i wysportowane..
Także trzeba się wziąć za siebie! :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry