Niemartwsie - narazie drugi cykl. Niby nie za długo ale prawda jest taka ze psychicznie to już jestem gotowa na dzidziusia od ok roku i dlatego dość mocno przeżywam te starania. W momencie gdy poczułam ze to jest ,,ten czas,, tak naprawdę byliśmy cały czas zmuszeni do odkładania prób na pózniej: bo najpierw ślub, bo najpierw skończ studia, bo najpierw znajdź prace... Teraz gdy wreszcie wszystko jest ,,tak jak być powinno,, trochę żałuje ze nie posluchalam instynktu i dawałam się namówić na czekanie, bo widzę ze jedynie dziecko da mi prawdziwa pełnie szczęścia, reszta jest tylko dodatkiem.