• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Donia przeoczyłam Twoją nowinę... a więc pomalutku gratuluje i trzymam kciuki, żeby było wszystko OK (ja też tak mam, że rano jak wstaje to cycochy bolą tak, że wyć mi się chce a wieczorem już prawie wcale)
Ja właśnie wróciłam ze sklepu... kupiłam dla rodziców i teściów malutkie białe skarpeteczki i do tego takie torebki na prezenty małe z kubusiem puchatkiem :D mamy zamiar dzisiaj ich powiadomić... najpierw moich rodziców a potem teściów,
oprócz tego kupiłam znów test ciążowy (mój K miał niezły ubaw) wiem, że to nienormalne ale chciałam zobaczyć czy aby na pewno... :-) więc niedawno zrobiłam i wyszły już dwie bardzo wyraźne krechy!!!!!!
 
Zobacz załącznik 356180
ale na żywo jeszcze bardziej wyraźny!!!! Kiepski aparat więc tak jakość pozostawia wiele do życzenia....
Ale nie było robione w pierwszego moczu i byle jaki test z reala więc jestem w pełni szczęśliwa!!!

Magda a Twój avatar...?? Wygląda jak zdjęcie ślubne...
 
Zobacz załącznik 356181
A jak już pokazuje zdjęcia to się jeszcze pochwalę prezentami dla rodziców :D
Co do reakcji męża to opowiadałam ale bez problemu powtórzę:
Zrobiłam test zaraz po tym jak on wyszedł do pracy i dzwonił potem ale powiedziałam, że zaspałam i nie miałam już czasu zrobić więc nie wiem, no i się obraził a zaraz po pracy kupiłam smoczki (chciałam jeden ale był pakowane po dwa akurat), poza tym kupiłam prezent dla mojej babci (bo szliśmy do niej na urodziny) więc jak wróciłam do domu to wołam go, żeby przyszedł zobaczyć co kupiłam i pokazuje mu wszystko po czym daje mu do ręki te smoczki a pod spodem test ciążowy no i uśmiechnął się i powiedział "no co TY" :-D (bardzo romantyczne) i stwierdził, że jednak jest płodny. hahahaha jeszcze przez dłuższa chwilę niedowierzał ale cały czas banan na pyszczku :D
 
To jednak kojarze ;-) faaajnie ;-) ciekawa jestem jak mój M. by zareagował :-)

teraz się dowiedziałam,że się zakredytował na dłuuugi czas :-( nie wiem ale mnie to szczerze mówiąc dobija :-(
 
No tak... ale wysoki kredyt??? bo my też mamy kredyt ale dajemy radę i obliczaliśmy już jak zaczęliśmy się starać, że stać Nas będzie na dziecko... dzisiaj mój K był oglądać ile kosztuje pieluchy i mówi: "drogi interes, będziemy używać tetrowych" :-D
 
reklama
Wiesz co, my tego kredytu nie będziemy razem spłacać, bo on wziął kredyt na kawalerkę.. nie ma miejsca dla mnie.. a co wiecej dla dziecka :-D więc tego się obawiam.. co będzie dalej ;-) na szczęście ja mam własne M ale u mnie zaś nieciekawie to wygląda ( blok bez windy 2p, stare budownictwo) no ale okaze sie z biegiem czasu..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry