Witam Was!
Ja pracę zaczynam, więc pewnie mnie tu już nie będzie, bo wieczorem chwila relaksu z powodu piątku

Należy się.
Co do tematu nadżerki to ja nie miałam nigdy, pytałam moją gin czy na pewno nie mam, bo przecież wszystkie kobiety prawie ją mają, mniejszą lub większą i mówiła mi trzy razy że ja nie mam i jakoś się uchowałam.
Co do objawów ciążowych, to przede wszystkim u mnie była senność. W sumie ciężko jest ją pomylić ze zwykłym niewyspaniem. Ja po prostu zasypiałam w pół zdania i po 12h wstawałam dalej niewyspana. Poza tym pobolewanie brzucha. Na początku przez tydzień byłam pewna, że to na @ tak boli, bo to podobnie czuć, chociaż nie jest to taki ból tylko raczej czuje się, że coś jest nie tak z brzuchem, tylko że to się zaczęło tak z tydzień przed terminem @ więc trochę za wcześnie jak na @. Wtedy to ja dopiero 3dni po terminie @ zrobiła test i druga kreska prawie była niewidoczna, tylko pod światło coś tam było, więc to u każdej kobiety dosyć indywidualne jest. Następnego dnia miałam już troszkę wyraźniejszą, (czyli 4 czy 5dni po spodziewanej @), ale np. dużo mniej niż ta co wklejała
ela. Dopiero kolejnego dnia kreska była w miarę wyraźna, jak u
eli. Wtedy byłam wyluzowana i pewna, że za pierwszym razem się nie uda, teraz schizuję;p