Ano Kasiu Dziurko u nas Doda jakieś 20 min temu zaczęło drzeć się koło naszego zamku. A niech sobie mój idzie, na łańcuchu go nie trzymam a przynajmniej sobie na spokojnie z siostrą pogadałam i poplotkowałyśmy o wszystkich w rodzinie.
Wcześniej dzwoniłam do ciotki bo moi rodzice do niej pojechali, rozmawiałam jeszcze chwilę z mamą i dosłownie po paru sekundach jak zaczęłyśmy rozmawiać małe się rozkopało, na co zażartowałam, że młode babcię usłyszało i się ożywiło. Także pośmialiśmy się z mojego, że jak przykłada rękę to małe się uspokaja i wiemy kto będzie w nocy usypiał XD
Dziwnym trafem wzięłam sobie gumę miętową jakieś 20 min temu i nagle cud, mdłości minęły!