Dziewczyny...osiwiałam pod pachami, włosy mi się elektryzują a mały ma pewnie błysk w oku.
Burza u nas się rozkręcała, leżałam sobie na łóżku, na krześle przed leżał laptop i oglądałam serial i jakoś odwróciłam głowę do okna, bo łóżko mam pod oknem, a miałam uchylone okno by mi powietrze świeże wpadło. Jak za chwilę nie błysnęła błyskawica, ja widzę a z niej kurna iskry lecą i słyszę iskrzenie!! Za chwilę dziab taki grzmot, że zdziwiona to ja przez godzinę byłam! I to się stało jakieś 15-20 metrów od moich okien! Budynek mój jest połączony prostopadle z drugim, także ścianę widzę z okna praktycznie obok, ten drugi budynek jest niższy od szpitalnego i na tamtym dachu są 2 odgromniki i akurat w ten bliżej mnie walnęła błyskawica.... Ja kocham burzę ale takie coś widziałam pierwszy raz w życiu i mam nadzieję, że ostatni....Zesrałam się kufa kolorami tęczy....