reklama

Starania po raz pierwszy :)

Cześć dziewczynki...

Pisałyście dzisiaj różne rzeczy aby mnie pocieszyć i wiele razy padło stwierdzenie, że nie chcecie mnie obrazić, czy skrzywdzić... ale powiem Wam, że niestety chyba żadna z Was nie umie mnie dokładnie zrozumieć... Każda z nas jest inna i ma inny próg cierpliwości, wrażliwości, wytrzymałości... Porównywanie mojego starania i problemów psychicznych do posiadania dziecka, które również może przynieść gorsze dni, nie jest chyba dobre do pocieszenia... Ja sobie jakoś poradzę... wiem, że jutro przyjdzie lepszy dzień... Oczywiście nadal czekam na jakieś nowe fasolki... :-) oby było Was jak najwięcej i abyście nie musiały zbyt długo na nie czekać..
 
reklama
Cześć dziewczynki...

Pisałyście dzisiaj różne rzeczy aby mnie pocieszyć i wiele razy padło stwierdzenie, że nie chcecie mnie obrazić, czy skrzywdzić... ale powiem Wam, że niestety chyba żadna z Was nie umie mnie dokładnie zrozumieć... Każda z nas jest inna i ma inny próg cierpliwości, wrażliwości, wytrzymałości... Porównywanie mojego starania i problemów psychicznych do posiadania dziecka, które również może przynieść gorsze dni, nie jest chyba dobre do pocieszenia... Ja sobie jakoś poradzę... wiem, że jutro przyjdzie lepszy dzień... Oczywiście nadal czekam na jakieś nowe fasolki... :-) oby było Was jak najwięcej i abyście nie musiały zbyt długo na nie czekać..
A robiłaś już badania, progesteron, prolaktyny, dopochwowe usg, chlamydia, cytomegalia?
 
Sun no cóż, na pewno nie jesteśmy w stanie do końca zrozumieć Twoich uczuć, a wirtualnie to już w ogóle ale starałyśmy się.... Jeśli chodzi o to stwierdzenie, że jak będzie dziecko to też będą gorsze dni to autorce chodziło raczej o fakt, że decydując się na macierzyństwo decydujemy się nie tylko na te wspaniałe, pełne uśmiechu dnia ale także na łzy, nieprzespane noce i wiele innych problemów.
To, że zawieszasz staranka to oczywiście tylko i wyłącznie Twoja decyzja, zresztą jeśli tak właśnie czujesz to nikt tu nie ma nic do gadania. Najważniejsza jesteś Ty...
 
A robiłaś już badania, progesteron, prolaktyny, dopochwowe usg, chlamydia, cytomegalia?

Miałam tylko ogólne badania morfologiczne, cytologia, usg ....

Dziurko ja to doskonale wszystko rozumiem, tylko, że mi nie chodzi o to, że ja już nie chce dziecka... ja już się nie chce o nie starać... ja nie chce przechodzić tego co przechodzę przez ostatnie 5 m-c.... Zawsze myślałam, że starania to będzie wspaniały okres w moim życiu - a póki co to najgorszy okres w moim życiu..,. Nie umiem wyluzować... psychicznie mnie to wykańcza... już nawet seks nie jest dla mnie aż tak przyjemny, bo wszystko jest robione mechanicznie...
 
Ostatnia edycja:
Miałam tylko ogólne badania morfologiczne, cytologia, usg ....
to jak przerwesz starania to zaraz zrób, hormony, cytomegalie i chlamydie.Jak są te dwie ostatnie to często jest problem z zajsciem. No a hormony to wiadomo jeśli tylko w tym tkwi problem to 2 cykle i fasolkę masz jak w banku. Nie chcę Cię teraz obrazić, ale ja miałam jeden nieudany cykl i zrobiłam wszystkie badania i to pozwalało mi powiedzieć, ze jest wszystko ok a mam problem z zajściem w ciążę (na szczęście nie musiałam) a u Ciebie niema co płakać skoro narazie nie wiesz na czym stoisz. Szkoda czasu na łzy skoro może przyczyna braku ciąży jest prosta do wyeliminowania.
 
Sun ależ ja to akurat zrozumiałam, to, że podchodzisz na tzw. "co ma być to będzie".
Luzowania niestety trzeba się nauczyć, nie przychodzi z dnia na dzień ale to ciężka praca. Sun, własnie a co robiłaś żeby zluzować?
 
to jak przerwesz starania to zaraz zrób, hormony, cytomegalie i chlamydie.Jak są te dwie ostatnie to często jest problem z zajsciem. No a hormony to wiadomo jeśli tylko w tym tkwi problem to 2 cykle i fasolkę masz jak w banku. Nie chcę Cię teraz obrazić, ale ja miałam jeden nieudany cykl i zrobiłam wszystkie badania i to pozwalało mi powiedzieć, ze jest wszystko ok a mam problem z zajściem w ciążę (na szczęście nie musiałam) a u Ciebie niema co płakać skoro narazie nie wiesz na czym stoisz. Szkoda czasu na łzy skoro może przyczyna braku ciąży jest prosta do wyeliminowania.

Ja je zrobię, bo idę we wrześniu do ginekolożki, ale ja odkładam dziecko na póżniej, póżniej, póżniej... Wiem, że może póżniej będzie jeszcze gorzej, ale nie dam teraz rady... Widocznie Bóg chciał inaczej... Ty starałaś się 2 cykle więc trudno Ci jest powiedzieć jak to jest rzeczywiście...


Dziurko przedewszystkim nie liczyłam, nie mierzyłam, nie sprawdzałam... nawet się nie interesowała, kiedy dokładnie mam owulacje... kochałam się z mężem wtedy kiedy miałam ochotę... a teraz jak w sierpniu mieliśmy urlop to kompletnie o wszystkim zapomniałam... ale niestety znów jak miała nadejść @ przyszła nadzieja, a za nią I kreska na teście ból, płacz i niestety znów brak nadzieji
 
Ostatnia edycja:
Kochane moje Jestem :D Oto Ja :D

hahah mialam kontrole mojej szefowej dlatego nie bylo mnie ładnych pare godzin :D Sporo zmian nam wprowadzaja w firmie i bede miala rozlozony etat na 2 firmy ojojojjjj <oloboga>

Na egzamin nie wiele umiem ale zaraz po powrocie do domu wskakuje do wanny i bede jeszcze czytac . Dziekuje Neciuszka stonko moja :*

A na forum widze ze dzisiaj "wrze" :D To ja doleje troszke oliwy do ognia i ponarzekam ze jutro dzien na @ moj :) I egzamin !!

A dla rozladowania atmosfery to ... Ja mam dzisiaj urodziny !! I pytam sie gdzie życzenia dla mnie i torty i szampany :D A od ciezarowek soczki ;p hehhe


sun przywoluje cie do porzadku :) Kazda stara sie cie wesprzec jak moze !! Nie ladnie tak wypominac kolezance ze ona poo 2 cyklach zafasolkowala...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry