Sun7
mamusia :-)
Cześć dziewczynki...
Pisałyście dzisiaj różne rzeczy aby mnie pocieszyć i wiele razy padło stwierdzenie, że nie chcecie mnie obrazić, czy skrzywdzić... ale powiem Wam, że niestety chyba żadna z Was nie umie mnie dokładnie zrozumieć... Każda z nas jest inna i ma inny próg cierpliwości, wrażliwości, wytrzymałości... Porównywanie mojego starania i problemów psychicznych do posiadania dziecka, które również może przynieść gorsze dni, nie jest chyba dobre do pocieszenia... Ja sobie jakoś poradzę... wiem, że jutro przyjdzie lepszy dzień... Oczywiście nadal czekam na jakieś nowe fasolki... :-) oby było Was jak najwięcej i abyście nie musiały zbyt długo na nie czekać..
Pisałyście dzisiaj różne rzeczy aby mnie pocieszyć i wiele razy padło stwierdzenie, że nie chcecie mnie obrazić, czy skrzywdzić... ale powiem Wam, że niestety chyba żadna z Was nie umie mnie dokładnie zrozumieć... Każda z nas jest inna i ma inny próg cierpliwości, wrażliwości, wytrzymałości... Porównywanie mojego starania i problemów psychicznych do posiadania dziecka, które również może przynieść gorsze dni, nie jest chyba dobre do pocieszenia... Ja sobie jakoś poradzę... wiem, że jutro przyjdzie lepszy dzień... Oczywiście nadal czekam na jakieś nowe fasolki... :-) oby było Was jak najwięcej i abyście nie musiały zbyt długo na nie czekać..