Zima nie zima, u mnie okno otwarte bo jest gorąco jak w piecu. Ale ja już mam metody na tych cholernych palaczy - chce się truć niech się truje, ale nie pod moim oknem.
Hit sezonu, co ewelinka odwaliła.
Ugotowałam wczoraj zupe pomidorową, a do tego taki makaron lubella brązowy, takie duże świderki i był ugotowany aldente. Opierniczyliśmy część na obiad i zostało mi troche zupy i troche tego makaronu na dzisiaj
stwierdziłam, ze wrzucę makaron do zupy po co miske zajmować paroma makaronikami. Teraz mi mąż dzwoni, ze makaron wypił cała zupe i jest rozmiarów gigantycznychi żebym sobie pierś z kurczaka kupiła to bede miała makaron z sosem pomidorowym i cycek do tego bo zupy to sobie nie pojem