• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

zafasolkujęodzaraz no to nie masz ciekawie jak Ci tak kopcą codziennie pod oknem.. Dobrze że teraz zima idzie to będziesz miała okno zamknięte i może nie będą chcieli na ten mróz wychodzić ;) ciężka walka z nałogiem, nie wspominając o walce z nałogowcami..
 
reklama
Fifka No to tyle dobrze że rzuciłas bez problemu :] mój mąż nie pali więc mi było łatwiej. Podejrzewam że jakbyśmy się dłużej starali to też bym wróciła do palenia przez nerwy. Ale wszystkie moje koleżanki po karmieniu wróciły do nałogu, ciekawe jak to z nami będzie.
ma_gdalena też bym sobie zapaliła czasami, ale teraz mam strasznie wyostrzony węch i ktoś stoi kilka metrów obok to wyczuje papierosy :| fee


Ja mam nadzieję że nie wrócę... motywuję mnie kasa... bo fajki są drogie jak diabli....
 
zafasolkujęodzaraz no to nie masz ciekawie jak Ci tak kopcą codziennie pod oknem.. Dobrze że teraz zima idzie to będziesz miała okno zamknięte i może nie będą chcieli na ten mróz wychodzić ;) ciężka walka z nałogiem, nie wspominając o walce z nałogowcami..
Zima nie zima, u mnie okno otwarte bo jest gorąco jak w piecu. Ale ja już mam metody na tych cholernych palaczy - chce się truć niech się truje, ale nie pod moim oknem.

Hit sezonu, co ewelinka odwaliła.
Ugotowałam wczoraj zupe pomidorową, a do tego taki makaron lubella brązowy, takie duże świderki i był ugotowany aldente. Opierniczyliśmy część na obiad i zostało mi troche zupy i troche tego makaronu na dzisiaj
stwierdziłam, ze wrzucę makaron do zupy po co miske zajmować paroma makaronikami. Teraz mi mąż dzwoni, ze makaron wypił cała zupe i jest rozmiarów gigantycznychi żebym sobie pierś z kurczaka kupiła to bede miała makaron z sosem pomidorowym i cycek do tego bo zupy to sobie nie pojem
 
Ostatnia edycja:
baby nawet nie chce słyszec ze wy tu chcecie wracac do tego swinstwa!!

bo wam nawale na gola p**e

Kwiatuszku to dostajesz moje pełne przyzwolenie na skopanie d*py jeśli będe chciała wrócić do tego nałogu....

Zima nie zima, u mnie okno otwarte bo jest gorąco jak w piecu. Ale ja już mam metody na tych cholernych palaczy - chce się truć niech się truje, ale nie pod moim oknem.

Hit sezonu, co ewelinka odwaliła.
Ugotowałam wczoraj zupe pomidorową, a do tego taki makaron lubella brązowy, takie duże świderki i był ugotowany aldente. Opierniczyliśmy część na obiad i zostało mi troche zupy i troche tego makaronu na dzisiaj
stwierdziłam, ze wrzucę makaron do zupy po co miske zajmować paroma makaronikami. Teraz mi mąż dzwoni, ze makaron wypił cała zupe i jest rozmiarów gigantycznychi żebym sobie pierś z kurczaka kupiła to bede miała makaron z sosem pomidorowym i cycek do tego bo zupy to sobie nie pojem

Hahaha dobre!! To ja tak samo ugotowałam zupę pomidorową z ryżem... i póki nie postała było super... ale po paru godzinach łyżka w niej stała i zupą tego to to nazwać się nie dało.....
 
reklama
Magdalena, nie przejmuj się. Szkoda tylko, że mąż Ci to wszystko powiedział, szkoda Twoich nerwów. Moja mama na szczęście tylko powiedziała, że dawniej się nie kupowało przed porodem, a potem sama ze mną na zakupy latała ;)

Szybki obiad... Gotowe nogi upieczone podrobić i dodać do warzyw na patelnię, do tego ryżu domieszać i gotowe risotto :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry