reklama

Starania po raz pierwszy :)

Lamia: ja miałam CC po ponad 7 godzinach wywoływania zrobili cesarke...mój widział zza szyby widział :) i odrazu jak małą wyciagli to do niego poszli tam ja wytarli bo urodziła sie normalnie czyściutka tylko ja lekko wytarli zważyli itp...

Fifka: Już niedługo

zafasolkuje|: nie mam pojęcia bo mam kosmetyczny szew mam jedynie na obu końcach pętelke i potem jedna ucinaja i wyciagaja i tyle
 
reklama
Fasolka mój też niby może... ale nie do jasnej cholery teraz kiedy tyle rzeczy jest na głowie... Poza tym ja jestem jakaś "inna" bo ja wole tą nadwyżkę pieniędzy wydać np.na zmianę dywanu czy sofy która pamięta jeszcze kawalerstwo ojca mojego M... on nie ma w nawyku inwestować w dom, tylko w "zabawki"... jak dzieciak...
 
Dzień dobry beboczki! :* a ja dziś wyjątkowo cudnie wyspana!!! Tak jak co dziennie mnie budzi psina, mimo, że mąż z nią wychodzi jak wraca z pracy około 6 to jej się poprostu nudzi i mnie maltretuje co pół godziny :eek: a dzisiaj spała jak zabita!! Albo ta pogoda tak na nią podziałała (bo leje i ponuro jak cholera) albo wyczuła, że to mój ostatni dzień kiedy mogłam się ewentualnie wyspać bo jutro już o 6 muszę wstać, w szpitalu też się nie spodziewam wypoczynku a potem to już w ogóle... :-p
A tak poza tym to się dzisiaj popłakałam jak wstałam i pomyślałam sobie, że to ostatni dzień w domu w dwupaku... niby będę go miała już na żywo namacalnego ale jakoś tak mi przykro :-(

Magdalena poszła spać już ? :> się wproszę do niej , bo mam najbliżej :D hahaha jak urodzi przyjadę się z małym Magdalenkiem przywitać :p

Oczywiście zapraszam :-) jeśli tylko miałabyś ochotę to drzwi są otwarte :-p no i mały pozna choć jedną ciotkę forumową osobiście :-)

Wczoraj dostałam maila, ze wysyła przesyłkę, więc liczę, że dzisiaj bądź jutro przyjdzie, bo to kurierem wysyłane.

Ale się poirytowałam. Musiałam iść do kadr walczyć o urlop. Z moich obliczeń wychodziło że mam 3 dni zaległego urlopu, a w kadrach, ze 1. Pani na mnie z mordą, że ona nie będzie szukała w papierach, ze trzeba było sobie zapisywać i takie tam. No to poszłam po mój kalendarz i pokazałam jej kiedy miałam urlop. To Pani się pofatygowała do swojego segregatorka i co? I mi policzyła urlop, o który wnioskowałam w październiku, a na niego nie poszłam bo trafiłam na L4. Co za pipa, o wszystko trzeba się żreć.

Oj, skąd ja to znam!!! :wściekła/y::wściekła/y: wszystko trzeba sobie zapisywać i rejestrować, a na końcu najlepiej jak założyć rejestr rejestrów bo tyle ich jest... :-D

magdalena: co tam kupiłaś pochwal sie fotkami , i te gatki pokaż :-)

Nie no, nie będę przecież majciarek moich wielkich pokazywać :zawstydzona/y:

Witajcie kobitki :)

Uśmiech wstawiam choć nie jest wesoło...wieczór i noc cała we łzach rwie cholernie...mój zajmuje się małą akurat jestem u mamy i też mnie odciąża bo na teściową nie mam co liczyc jak ona nawet boi sie na ręce ją wziąść...Zaraz przyjdzie położna...pokarm powrócił aż w nadmiarze narazie odciągam bo mam problem z karmieniem małej chyba źle ją przystawiam porozmawiam z położna zobaczymy...mleko mam bardzo żółte mówi mama że to dobrze...


dołańczam zdjęcie małej w foteliku :)

Zobacz załącznik 422169

Mała jest przecudna! ;-) co do pokarmu to jeśli masz nadmiar a mała nie je to odciągaj bo zrobią Ci się kamienie z cycków! a zawsze możesz jej dać z buteleczki ale przynajmniej Twoje więc i tak zdrowiej :-)

Fasolka mój też niby może... ale nie do jasnej cholery teraz kiedy tyle rzeczy jest na głowie... Poza tym ja jestem jakaś "inna" bo ja wole tą nadwyżkę pieniędzy wydać np.na zmianę dywanu czy sofy która pamięta jeszcze kawalerstwo ojca mojego M... on nie ma w nawyku inwestować w dom, tylko w "zabawki"... jak dzieciak...

Ja mam tak samo... :-p ale na szczęście mój nie prostestuje bo też chce mieć już nowy telewizor (narazie mamy taki prehistoryczny wielki, jeszcze z tą dupką :-p) no i przydałaby się nowa rogówka bo mamy pożyczoną na czas póki się nie dorobimy swojej...a teraz będzie troszkę pieniążków z ubezpieczenia więc pozwoliłam mu wybrać czy najpierw kupujemy rogówkę czy TV ale zgodnie stwierdziliśmy, żę rogówkę bo to co mamy to jest tak niewygodnie, ze szkoda gadać a na TV da się patrzyć :-p



Ale się rozpisałam...!!!:szok:
 
U mnie plus jest jeden, ze ja na dziecko i zabawki męża spokojnie z kasą wyrobię. Ale jeśli by była potrzeba wymiany czegoś w domu, to nie muszę 2 razy powtarzać, tylko jak trzeba to mam kupować. Zabawki są w drugiej kolejności :-)
cześć ma_g ja nie mam w ogóle tv. My mamy taki wielki 32 calowy monitor do kompa i tam tez oglądamy TV, ale jak mąż się przyssie akurat do swojego kompa, to ja mogę jedynie sufit oglądać.
 
Ostatnia edycja:
No to u mnie byłoby słabo... :-p ja jak wstaje to od razu włączam TV, nawet jak nie mam zamiaru już oglądać to musi coś tam beblać :-p ale i tak się uspokoiłam od kąd mieszkam z mężem bo u rodziców mieliśmy z bratem wspólny pokój i w nim TV więc u mnie nie było zasypiania bez włączonego telewizora :eek: jak się przeprowadziłam to pierwsze kilka dni nie mogłam zasnąć przez tą ciszę bo nasze cudo stoi w pokoju gościnnym
 
Tak własnie robie odciagam gdy czuję że są cieższe niż był :) i do lodówki i z butelki ja karmie bo mam problem z podaniem piersi połoznej jeszcze nie było. Dzis już 200ml odciagnełam rano 120ml a teraz niecałe 80ml .
 
reklama
Witam,
Jestem tutaj po raz pierwszy, tym samym jest to mój pierwszy post tutaj.
Mam 22lata i jesteśmy na etapie starania się o dzidziusia, możliwość zostania rodzicami uszczęśliwiłaby nas niesamowicie,
nie wygląda to tak że mamy w głowie tylko zajście w ciąże bo można popaść w paranoje, czy mogłybyście napisać ile trwało u was staranie się o dzidziusia?
oczywiście zdaje sobie sprawę że każda kobieta jest inna i u każdej kobiety to inaczej wyglądało, ale tak pokrótce miło by było się dowiedzieć co nieco.
Z góry dziękuję.​
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry