ma_gdalena
Bartusiowa mama...
kochana do caritasu a moze cos na moja amelke malego bo ja wiekszosc ciuszkow mam w rozmiarze 62 i tylko 3bodziaki 58.. wiec we wszystkim mi sie utopi...
no to sie ciesze ze mam rozek ;-) ale super ;-)
magdalenko no no mialas niezle zabiegany dzionek wow ;-) cud ze jeszcze na nogach stoisz ;-)
zycze milej nocy znikam spac ;-) bede jak sie wyspie wiec nie panikowac czy rodze ;-) bo mowie ze nie rodze ;-) czekamy do 19 by bylla znakiem zodiaku rybka ;-) a jak cos to napewno napisze;-)
kochana te ciuszki, które odłożyłam do caritasu to nie są zbyt piękne bo ja też je dostałam już po córce kuzyna
ale ona właśnie miała dużo typowo dla dziewczynki ubranek i tego co wiem to nie planuje drugiego dziecka więc zapytam czy nie chce się pozbyć paru szmatek... ;-)helloł kobietki
Ael dzie uciekasz?
mam moje zakupki, a kocyk cudo taki milutki mmmmmm
Zobacz załącznik 438298Zobacz załącznik 438299Zobacz załącznik 438300
Te kocyki są śliczne!!!! Ja taki kupiłam córeczce mojego brata ale taki mocno różowy z krową :-) inne zakupy też super ;-)
Necia, cudne
Magdalena, pozwalają Wam chrzcić w post?
Dziewczyny, ile możne dać kasy za 3 ciasta, nie wiem jakie. Zamówiłam na chrzest u siostry mojej bratowej i ona nie chce kasy wziąć. Chcę włożycdo bombonierki, ale nie wiem ile
U mnie w parafii są chrzciny zawsze w ostatnią niedzielę miesiąca a że chcieliśmy jak najszybciej to kazałam mężowi zapisać się na tą właśnie datę i ksiądz nic nie wspominał, że w poście nie wolno... a u Was robią jakiś problem w związku z tym?? przecież chrzciny to nie wesele, nikt nie robi z tej okazji chyba imprez z muzyką i tańcami.
A ja sobie wykrakałam wczoraj jak nic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak jak napisałam wam mojego ostatniego posta wczoraj (w sumie to już dzisiaj) czyli około 00.40 tak poszlam małego przebrać i karmić i skończyłam o ...... 4 rano!!!!!!!!!
najpier jeden cycek i nic - oczy jak pięcio złotówki, następnie drugi cycek i dalej nic! A jak próbowałam odłożyć to zaczynał jęczeć
byłam na niego taka zła, że z tego powodu byłam jednocześnie zła sama na siebie, że jestem taką wyrodną matką więc siedziałam nad nim i płakałam! próbowałam szczerze już wszystkiego - bujania, kołysania, smoczka i doopa! W końcu nie wytrzymałam poszłam zrobić butlę! Walka przy tym była jak cholera bo nienawidzi pić z butelki - w efekcie wypił całe 20ml
czyli stwierdziłam, że głodny nie jest. W końcu po morzu wylanych łez i 3 godzinach mały dał wcisnąć sobie smoczka i zasnął! Ale mój mądry mąż przyszedł o 6 z pracy a że dostał od kumpli prezent dla małego to zaczął mu go pokazywać, puszczać jaką pozytywkę i go obudził!!!!!!!!!!!! myślałam, że zabije, więc od 6 był już płacz co 15 min, więc jestem dzisiaj nie przytomna!!!!
znaczy ze przy Neciuszce źle się pisało jak się nie myła? 
Dzisiaj wsadziłam go do fotelika i zawiesiłam mu zabawki! Byłam w szoku ze się im przyglądał i rączkami próbował dosięgnąć!
Ale fakt, pare ubranek mniejszych lepiej przygotować - w razie czego.
Mmmm a oponki wyglądają smakowicie!
