S
Silmiriel
Gość
Magdalena, u nas chrzczą w 1 i 3 niedzielę prócz postu i adwentu. Tak jakoś.
wiecie co? Ja mam anioła. Wstaję raz, góra dwa razy w nocy, najwyżej godzinę z jedzeniem i ona zasypia. Jem też wszystko, mleko piję litrami. Oczwyiście, nie jem pestkowych, ostrych przypraw i grochu i kapusty, ale tak to wszystko i nic jej nie jest. A teraz sobie leży w wózeczku i sama się sobą zajmuje. Zaraz pewnie zaśnie
wiecie co? Ja mam anioła. Wstaję raz, góra dwa razy w nocy, najwyżej godzinę z jedzeniem i ona zasypia. Jem też wszystko, mleko piję litrami. Oczwyiście, nie jem pestkowych, ostrych przypraw i grochu i kapusty, ale tak to wszystko i nic jej nie jest. A teraz sobie leży w wózeczku i sama się sobą zajmuje. Zaraz pewnie zaśnie

Chociaż mój oprócz tej ogromnej chęci przebywania ze mną też jest aniołkiem. W nocy wstaje z 3 razy - je i śpimy dalej (czasem nawet podczas karmienia razem odlatujemy
)
Nie wiem jak długo to potrwa ale nie ma innej siły... a skoro śpię w drugim pokoju na wersalce dwu osobowej to nie przeszkadza mi spanie z małym.