Netka OMG! Co za kobieta.. Twój teść na prawdę dużo poświęcił żeby iść na odwyk i skończyć z nałogiem.. A takie gadanie na pewno nie pomaga mu w postanowieniu bo on każdego dnia walczy.. Takie osoby co gó**o robią najbardziej gadają i się mądrzą .. A najgorsze jest to, że takie są bliskie osoby, zamiast pomóc to robią schody.. Współczuję Twojemu teściowi, że ma takie oparcie..
a Ty się kochana nie denerwuj, nie wchodź w ogóle z tymi babami w dyskusję, bo tak jak napisałaś to walka z wiatrakami a szkoda Twoich nerwów w Twoim stanie.. Porozmawiaj z teściem, dodaj mu otuchy, żeby się babsztylami nie przejmował.. No i niestety jest tak, że my młodzi nic nie wiemy i nic nie przeżyliśmy.. wkurza mnie takie gadanie bo jak na moje 25 lat przeżyłam dużo a ktoś mi mówi przeżyłaś gó**o.. Neciuszka nie ma sensu :*
Pyscek u mnie dzień ciężki, bez energii i bez chęci..
Gocha czasami tak jest.. Za tydzień zobaczysz fasolkę i na pewno już usłyszysz bijące serduszko :-) więc głowa do góry :* i ciesz się, że jest ok :-) a to dziwne.. Ja chodzę na nfz i byłam w 3,4, 6 tyg i za każdym razem miałam usg hmm.. a chodziłam tak często bo mój Mały się chował i musiałam czekać heh