Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ale to temat rzeka......
i można by było któregoś razu od tak się przejechać z mężami i dzieciakami! Kto wie... Może tak się dogadamy że będziemy częściej się tak spotykać! :-)
ale tymi krostkami to nie wiem skąd one się wzięły...
z przyswajaniem kaszki raczej nie ma problemu... choć ostatnio nie chce jej jeść wieczorem już... biedny Igorek.... :-(

Ja po odstawieniu leków nosiłam prawie dwa tygodnie jeszcze... - a aktywność fizyczna zadziałała po 4 dniach dopiero 

najlepiej robić rano, choć i wtedy to różnie bywa... w pierwszej ciąży w ogóle mi testy nie wychodziły a ciąża była...
Ale zazdroszcze ci tego remontu łazienki.... ja MARZE O TYM! :-(
Mój mały wie co to znaczy kiedy mówie do męża "idź lej wodę!"
Wczoraj aż nie wierzyłam własnym oczom! Chciałam położyć małego na przewijaku a ten w krzyk, ze nie bo on chce na rączkach! Wzięłam do z powrotem na ręce i tak patrze na niego ze jego oczka już takie mętne... wiec postanowiłam ze kąpiel zrobię wcześniej bo on jest zmęczony.... zwracam się do meża z prośbą żeby nalał wody bo będziemy się kąpać a maly jak a dotknięciem czarodziejskiej różki zaczął tak sie śmiać i kopać nogami że myślałam ze go upuszczę!
Położyłam go na przewijaku a ten w jeszcze większy śmiech i radość!!! - a przed chwilą przecież płakał jak go kładłam! :-) On tak uwielbia się kąpać.... mógłby w wodzie cały dzień siedzieć... mały wodniczek... 
Eve![]()
ni ma takiej opcji
Bartuś już daaaawno zaklepany
także po ptakach
musisz znaleźć innego kawalera :-)
IWASKU ja też bardzo długo jechałam na słoiczkach! a to dlatego, że jak ja zaczynałam rozszerzać dietę, to w warzywniakach były same sztuczne i sprowadzane warzywkaa że na te warzywa nie ma żadnych testów i kontorli co do jakości (przynajmniej o czymś takim nie słyszałam) to stwierdziłam, że dużo lepszym rozwiązaniem będzie podawanie słoiczków, które mają bardzo rygorystyczne normy co do jakości użytych składników. Teraz kiedy Julia już jest starsza i już tak nie muszę się martwić o to co podawać jak podawać i ile podawać to już sama gotuję obiadki
wybieram w warzywniaku te warzywka o wyglądzie najbardziej ekologicznym (czytaj najmniej urodziwe
), potem gotuję je razem, mięsko osobno, blenduję razem, do smaku przyprawiam tylko koperkiem i natką pietruszki, masełko, do plastikowych pojemniczków i do zamrażarki. I tym sposobem jednego dnia robię sorię zapas obiadków na ok tydzień czy dwa
Także myślę, że za jakiś czas, jak już ogarniesz bardziej rozszerzanie diety u Igorka (również moje zięciunia) to odważysz się sama coś ugotować
ja też miałam najpierw stracha i cały dzień obserwowałam Julię czy nie ma aby jakichś skutków ubocznych
I gratuluję postępów ze spaniem Igorkaspryciuch jeden, że się tak na mamę obraził
wie dokładnie czego chce
Mój Ci on!:-)
Magdalena i ja się cieszę, że się dogadałyśmy w tej kwestii :-) nic to, że odległość, miłość nie zna granic:-)
nie daj się odkupić za jakieś szybkie randki
A co do mięska to rzeczywiście, mięso z kurczaka jest najdelikatniejsze, ale... i tu jest problem,podobno w dzisiejszych czasach jest ono najmniej zdrowe, większość tych normalnie sprzedawanych kurcząt, jest z ferm nieekologicznych, faszerowanych sterydami aby jak najszybciej urosły dlatego już nie raz słyszałam alarmy, żeby uważać z kurczakiem u małych dzieci... inaczej jest już z wołowiną czy wieprzowiną. Tych zwierzątek nie da się tak szybko utuczyć i muszą one swoje przeżyć aby nadawały się do konsumpcji, także nie są aż tak faszerowane sterydami. Wiem, że to może tylko takie posłuchy, ale ja tam się tego kurczaka wystraszyłamDlatego ja np schab dla Julii kupuję normalnie w sklepie, a kurczaka mam ze specjalnych źródeł
także wiesz Kochana, dbaj tam o mojego zięciunia;-) aby potem z Julią zdrowe dzieci płodzili
nie nie, żartuję
przecież wiadomo, że dbasz o Bartusia najlepiej na świecie!!
Magd.a to Ty zarządzasz kameralnymi?czy można by się delikatnie wprosić?
![]()
No własnie...
Pisałam kilka postów temu że synek mi marudzi od wczoraj przy jedzeniu kaszki i dostaje plamek czerwony przy buziaku. I normalnie się poryczałam bo wredna baba ze mnie![]()
Połozyłam go do łóżeczka ale sie wiertolił,przysnał na 30 min i znowu oczka otwarte. Powiedziałam Przemkowi że mi go szkoda i ze tak smutno na mnie patrzy. Zabrałam go do łóżka i dałam cycola. Przysnał sobie , a po ok 15 minutach poczułam chluśnięcie. Zwymiotował wszystko co jadł od kapieliDuuuzo wody z niestrawionym mlekiem. Pół buziaka w tym miał...i od razu wyskoczyły te czerwone plamki w miejscu gdzie wymiociny dotknęły skóry
Najdziwiniejsze że wczoraj jadł kaszkę mleczną malinową bezglutenowa którą dawałam mu juz kilka razy i wcześniej nic nie było .Po wczorajszym stwierdziłam ze skoro płakał i wyskoczyły te plamki to kupię inną. I dzisiaj mu zrobiłam kaszkę mleczną manną z glutenem i znowu te plamki i płacz a na dodatek jeszcze wymiotował![]()
A ja wredna pisałam że uparciuch i nie chce jeśćPatrzę jak teraz spokojnie śpi i aż mnie ściska w środku.Dzwonię do lekarza z samego rana,dstawię mleko i zobaczymy.
Kaszki sa na mleku modyfikowanym ,od 4 m-ca, kurcze nie wiedziałam że tak maluszek może zareagować:/
Zmykam i ja dobrej nocy.
Mag ale babsztylwiesz.. jakbym czekała na dziewczynkę i byłaby Michalina to bym nad Tośkiem się zawiesiła ale tak to rozumiesz ;-)
Iwasek hehe widzę, że z Igorka cwaniaczek jedeni dobrze.. charakterek w życiu się przydaje! .. ojej mam nadzieję, że lekarz pomoże :* może Malutki ma uczulenie na jakiś składnik?
Eve a Ty jak się czujesz?
Mag i Magd.a olewacie mnie!ja tu piszę, że mieszkam też blisko katO i też pisałabym się na spotkanie w późniejszym czasie a Wy nic.. nie chcecie mnie? :-(
Fifka ja fociaki widziałam, super! A te zdjęcie w wannie boskie ;-) Haha mąż posprzątał? Ja jak leżałam a robiłam coś w kuchni to po robocie wychodziłam a mój mąż sprzątał biedaka teraz już się tak łatwo nie daje
Fifcia mam sprawę => PW
A ja sobie chyba na tego mojego syna poczekam coś tak czujęcoś się dzieję ale nic ciekawego.. seksik, spacery, sprzątanie, ciągła aktywność i nic! A przydałoby się teraz w weekend bo mój mężuś jest w pracy i nie stresowałabym się że nie zdąży wyjechać z kopalni.. ale zobaczymy ;-)
Dzisiaj ma przyjść wózek! :-) Gregor poszedł do pracy, mnie obudził a ja z wrażenia nie umiem spać![]()
![]()

ale oczywiście, ze Cię chcemy!! Jak tylko będziesz gotowa po porodzie na spotkanie to pisz!!! :-)Magdalena, bo my mamy nad wejściem przedłużony dach i nie wiemy, jak tam rynnę zamontować żeby nie doczepiać do moich filarkówi wyszło nam, że zrobimy tylko takie, żeby się lało, a ja wpadłam na pomysł, żeby zrobic fontannę, a co się będziemy
nie umiem jaśniej
Iwasku, może mu się tak od śliny robić
Moja w ramach glutenu je bułkębo jej smakuje i nic jej nie jest, a wczoraj, w gościach, jak zobaczyła, że tamta je, to ona też chce. Dostała i nie było, że nie zmiksowane (ja też nie miksuję, ale jednak drobniej jej dawałam) wciągnęła zupę z kluseczkami, marchewką startą i drobnym brokułem i przeszczęśliwa. Kurczaka też się boję dać. Wczoraj wciągnęła wołowinkę
Iwasku i co się dowiedziałaś?

dzień dobry robaczkino toż ja nie spamiętam co komu pisać
natka uprzedziłaś mnie z rana
bardzo przepraszam sklerozę mam i zapomniałam o jeszcze jednej rewelacyjnej partii -Bartusiu Magdaleny :-) kajam się i do stóp padam
Lilly, Iwasku wy tu o obiadkach a mnie to przeraża będę pewnie co chwila pytać itp. zresztą podstawowe pytanie mi się rodzi w głowie do rozszerzenia dietki wiek korygowany czy normalnie oooo takie dylematy będą ;-)
Fifka mój jak coś gotuje to też bajzel niesamowity ale ma przebłyski myślenia i czasem sam z siebie posprząta ;-)
sil co za fontanna? pochwal się
magdalena piątkę miałaś przynieść a ty coz tymi wykładowcami tak jest pójdziesz z Bartusiem to ci podpowiadał będzie
sil to już wiem i racja żadnego montowania do filarków, wkońcu przyssałam się do jednego![]()
