reklama
S
Silmiriel
Gość
Ael, niektórzy faktycznie mówią, że nie chcą i nie chcą, ale masz rację, że większość się boi i boi się przyznać. Mój na początku też nie chciał, bo się bał, że nie będzie umiał wychować na dobrego człowieka. A teraz... O matulu, szał. Dziś na mnie nakrzyczał, że mam odpocząć 
A jabłuszka kwaśne robiłam, same z siebie, bez żadnych dodatków i sztucznych barwników

Fifka, może będę niepopularna, ale... Sama nigdy bym się nie poddała aborcji. Ale nie potępię nikogo, kto się podda, bo np dziecko z gwałtu, czy ma nieuleczalne wady, które zmuszą kogoś do opieki przez całe życie. Bo. Ktoś może być za słaby na donoszenie dziecka gwałciciela, za słaby psychicznie. A dziecko obarczone jakąś chorobą w końcu straci kochających rodziców, którzy się nim będą opiekowali i trafi do instytucji, która niekoniecznie będzie się nim super zajmować. Zupełnie inaczej też jest, jak ciąża zagraża życiu matki. I to są te sytuacje z ustawy. Nie popieram, ale nie potępiam. Ale jak ktoś mówi, że usunie, bo wakacje, a bo figura, a bo coś, to proponuję usunąć mózg przy okazji. No i jeszcze jedno... Dom Dziecka to nie jest fajne życie, a te dzieciaczki często nie mają unormowanej sytuacji prawnej i o adopcję ciężko u nich.
A jabłuszka kwaśne robiłam, same z siebie, bez żadnych dodatków i sztucznych barwników
Fifka, może będę niepopularna, ale... Sama nigdy bym się nie poddała aborcji. Ale nie potępię nikogo, kto się podda, bo np dziecko z gwałtu, czy ma nieuleczalne wady, które zmuszą kogoś do opieki przez całe życie. Bo. Ktoś może być za słaby na donoszenie dziecka gwałciciela, za słaby psychicznie. A dziecko obarczone jakąś chorobą w końcu straci kochających rodziców, którzy się nim będą opiekowali i trafi do instytucji, która niekoniecznie będzie się nim super zajmować. Zupełnie inaczej też jest, jak ciąża zagraża życiu matki. I to są te sytuacje z ustawy. Nie popieram, ale nie potępiam. Ale jak ktoś mówi, że usunie, bo wakacje, a bo figura, a bo coś, to proponuję usunąć mózg przy okazji. No i jeszcze jedno... Dom Dziecka to nie jest fajne życie, a te dzieciaczki często nie mają unormowanej sytuacji prawnej i o adopcję ciężko u nich.
madziulek20
wyczekana MAMUSIA :)
FIFKA no ja też uważam tak jak Ty... Nienarodzone dziecko nawet nie moze powalczyc o to by
żyć a one tak sobie zachodza w ciaze chociaz wiedza ze nie chca miec dzieci i ma jeszcze czelnosc mowic to wszystkim dookola. To jest po prostu chore...
NALAA ja biore dupka i jedynie co mi dolega to sennosc i chyba nic poza tym...
żyć a one tak sobie zachodza w ciaze chociaz wiedza ze nie chca miec dzieci i ma jeszcze czelnosc mowic to wszystkim dookola. To jest po prostu chore...
NALAA ja biore dupka i jedynie co mi dolega to sennosc i chyba nic poza tym...
nala ja biorę ale jeszcze nie do końca wiem czy to są w tej chwili objawy nadchodzącego terminu @, fasolki czy duphastonu. Co napewno mogę przypisać mu jak mi się wydaje to przez pierwsze dwa dni miałam lekkie nudności.
Fifka
♥ Chłopcowa Mama ♥
Sil zgadzam się... Dom dziecka to nie jest fajne miejsce... ALE na pewno życie jest lepsze od śmierci. Ja nie czuję się godna decyzji czy moje dziecka ma żyć czy nie... Może nie będzie mu łatwo, nawet jeśli je oddam, ale będzie żyć i ma szanse na ułożenie sobie życia w dorosłym życiu.
Tak samo dziecko z gwałtu... ono nie jest niczemu winne, więc dlaczego ma umrzeć? Nie chcesz go? To oddaj! Powtarzam NIE ZABIJAJ!! Dla mnie to to samo co zabicie dziecka po urodzeniu. Jak były te afery z noworodkami zakopanymi w beczkach... Od momentu zapłodnienia to już jest życie!
Ja potępiam aborcję... Trzeba walczyć o to by procedury adopcyjne były inne! Bo jest dużo osób które na pewno by adoptowały dzieci (bądź wieli je do rodziny zastępczej) ale przerażają ich procedury. Jeśli tylko nic na gorze nie zmieni się w moim życiu ja na pewno chciałabym wziąć pod swój dach potrzebujące dziecko.
Nala ja brałam dupka podczas starań i na podtrzymanie ciąży. Było nieźle. Gorzej znosiłam Luteine (podobny lek ale z innymi składnikami)
Tak samo dziecko z gwałtu... ono nie jest niczemu winne, więc dlaczego ma umrzeć? Nie chcesz go? To oddaj! Powtarzam NIE ZABIJAJ!! Dla mnie to to samo co zabicie dziecka po urodzeniu. Jak były te afery z noworodkami zakopanymi w beczkach... Od momentu zapłodnienia to już jest życie!
Ja potępiam aborcję... Trzeba walczyć o to by procedury adopcyjne były inne! Bo jest dużo osób które na pewno by adoptowały dzieci (bądź wieli je do rodziny zastępczej) ale przerażają ich procedury. Jeśli tylko nic na gorze nie zmieni się w moim życiu ja na pewno chciałabym wziąć pod swój dach potrzebujące dziecko.
Nala ja brałam dupka podczas starań i na podtrzymanie ciąży. Było nieźle. Gorzej znosiłam Luteine (podobny lek ale z innymi składnikami)
S
Silmiriel
Gość
Wbrew pozorom popieram Twoje słowa Fifka. Bo ja nigdy nie decydowałabym o życiu i śmierci (przynajmniej teraz tak mówię, bo wiadomo, że wszystko może się zdarzyć), ale jednocześnie nie potępię osoby, która nie udźwignie ciężaru, ale rzeczywistego, a nie urojonego w stylu właśnie bo jeszcze nie teraz, bo nie mam willi z basenem... A procedury adopcyjne to temat rzeka jest i w ogóle wiele powinno się zmienić. Na czele z tym, że lekarze czasem sami zapie...ją sprawę mówiąc matce, że jak po porodzie się zrzeknie praw to potem nic nie musi, a to nieprawda bo po 6 tygodniach musi podpisać znów, że jest pewna, inaczej takie papiery są nieważne i szukaj wiatru w polu... A beczki, śmietniki i takie miejsca... br... są okna życia, jest wiele miejsc, gdzie można oddać, choćby w szpitalu i dać dziecku szansę... przerażające
Nala, ja brałam dupka na podtrzymanie, ale nie wiem jakie daje objawy, od tygodnia już nie biorę, ale zmiany nie widzę. Podobno wzmaga mdłości.
Nala, ja brałam dupka na podtrzymanie, ale nie wiem jakie daje objawy, od tygodnia już nie biorę, ale zmiany nie widzę. Podobno wzmaga mdłości.
reklama
S
Silmiriel
Gość
Jeśli problemem jest progesteron to na pewno się uda z dupkiem. Przypomniało mi się, mnie dupek rozwalał emocjonalnie i to wiem na pewno, bo jak miałam zazyć 4 na raz pewnego dnia, gdy przerumakowałam, to potem ryczałam, bo kot na mnie patrzył...
Ale u mnie leje, jak tak będzie jutro to mój będzie miał faktycznie urlop, bo na budowie nic nie zrobi...
Ale u mnie leje, jak tak będzie jutro to mój będzie miał faktycznie urlop, bo na budowie nic nie zrobi...
Podziel się: