• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja nareszcie dopadlam lozka,wychodzilam z pracy i takie klucie mnie zlapalo ze szok. I trzyma,dol-pod brzuchem skurcz i bol i klucia dodatkowo co jakis czas... jak teraz leze to mam wrazenie ze powoli coraz lepiej ale na poczatku sie wystraszylam:/
Na szczescie wkladka czysta...
 
reklama
Nanu spokojnie, odpoczywaj i zastanów się poważnie nad zwolnieniem


Ja dzisiaj padam, trochę mnie brzucho ciągnęło ale po chwili odpoczynku przechodziło. Trzeba wykorzystać piękną aure za oknem, porządki w ogródku, przed domem, w końcu wywaliłam te 4 metrowe słoneczniki, nawet korzenie musiałąm wykopywać, juz więcej zadnych słoneczników, a miały być minaturki, mam też nadzieję ze ostatni raz w tym roku kosiłam trawe, jutro tylko zielsko między kaflami powyrywam i przed domem będzie wsio, tylko czekać na mrozy to pochowam pelargonie i powyrywam turki. Poprałąm pościele , koce, kołdry się powietrzyły, jak jutro będzie pogoda to jeszcze zajmę sie łózkiem teścia. Mamy tyle jabłek, prawi wszystkie pozrywałąm, wszystko czeka w koszach pod drzewami aż M skończy siać na polach i zacznie wszystko znosić do piwniczki.No i najlepsze . zrobiłam sałątkę warzywna i zaraz idę wszamać z dzieciakami, chłopcy zaraz do mycia , póxniej ja i łóżko, o tak.

Spokojnego wieczorku wszystkim
 
Nanu postaraj sie wiecej odpoczywac. Jak juz musisz chodzic do pracy to przynajmniej obowiazki domowe niech przejmie twoj, wtedy bedziesz bardziej wypoczeta i spokojniejsza. Staraj sie tez nie robic gwaltownych ruchow, bo te klucia na poczatku ciazy to mi lekarz powiedzial, ze to sa wiazadla, ktore utrzymuja macice i one sie rozciagaja. Bedzie dobrze!
 
Niestety to nie takie proste dziewczyny... mamy full roboty teraz a ja jestem kierownikiem dzialu. Nie moge moich zostawic samych teraz. Musze przetrwac ten miesiac... potem bedzie luzniej... a zwolnienie od stycznia... no chyba ze bedize gorzej...
Teraz skurcze prawie przeszly...wzielam magnez... bo nospy jakos sie boje

A ta robota ktora mamy to na szczescie teraz wiaze sie z praca przy kompie i spotkaniami...
 
Ostatnia edycja:
Wiem ze moja. Tylko czasem ciezko mi wygrac z wlasna obowiazkowoscia i poczuciem odpowiedzialnosci w pracy. Nie lubie zostawiac niedokonczonych spraw...:/

Jutro pracuje w domu...

W przyszly czw ide do mojej gin,opowiem jej co i jak i zobacze co powie... pracuje tez dla mojej psychy,mam takiego stresa przed pomiarami bobo ze prace traktuje tez jak zabijacza czasu,zeby nie zwariowac... trudne to wszystko...
 
Nanu musisz miec swoje priorytety, jak kazda z nas. Nikt Cie nie moze zmusic do niczego... a z tym mysleniem to nie do konca tak, trzeba sie nauczyc tego i miec swiadomosc, ze gdyby nawet cos poszlo nie tak nie mamy na to wplywu... mam na mysli rozwoj maluchow, bo na eliminacje czy sprowadzenie do minimum stresu w naszego zycia kazda z nas ma wplyw.
Spojrz ja musialabym swirowac az prawie do konca, ale wiem ze raz. mi to nie pomoze, dwa: i tak niczego nie dam rady zmienic. Po prostu jade z dnia na dzien zeby nie myslec czarno wyszukuje sobie a to porownywanie cen na ebay, a to wyszukiwania promocji, a w jak juz nic innego mi nie wpada do glowy to najzwyczajniej wlaczam gre i gram ;-)

Kicia fajne te pasy, jak juz bedzie cos wiadomo na 80-90% to odpowiedni sobie zafunduje a co :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
wierzcie mi że chciałabym móc ot tak od jutra siedzieć w domu... może masz Myszko rację,że zajęciami bym sobie poradziła z myśleniem (wkońcu tak 3 miechy radziłam sobie na macierzyńskim po stracie...

S. bardzo mi pomaga - gotuje, sprząta... w sb mamy gości, jak nie będę w formie to zamówimy pizzę - trudno... wierzcie mi,że naprawdę staram się dbać o siebie... nie biegam po terenie, po dachach - wszędzie moich wysyłam, wiedzą że jestem w ciąży... dziś nawet nie było jakiś mega stresujących sytuacji - jedynie spotkanie 5godzinne, trochę w efekcie męczące bo trzeba było się skupić porządnie, ale jednak nie denerwowałam się.... skąd te skurcze? nie wiem.... może niewyspanie (choć spałam od 21 do 5), może zmęczenie..... nie wiem....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry