• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Na patologii moze byc full, bo wirusy lataja jak szalone...ale moze na porodowce nie musialaby na korytarzu lezec. Widze ze duzo sie pozmienialo, bo jak ja Tomcia szlam rodzic to koncowek ciazy nieodsylali do domu.
 
To od szpitala zależy. A jak mają full, to pewnie wolą odesłać niż kombinować.

A na spacer to się już nie wybieram dzisiaj. Mała się rusza, więc jest ok, ale ten moment utraty równowagi jest niefajny :no:
 
hej babolki!

Martoocha &&&&&&&&&&&&&&&&& za staranka! Sluchaj a ty bierzesz jakies dopalacze? ziolka, wiesiolek czy inne dopomagacze???

Kaso ale jaja, pierwsze slysze, zeby dziecko mialo ospe w brzuchu..patrzcie ile sie mozna z forum dowiedziec. Moze staraj sie siedziec w domu, zeby nie przeziebic. Ja pamietam przechodzilam ospe w II klasie liceum!! Okropnie to przeszlam:-(
 
Cześć dziewczynki, melduję się już z domku ;-) wszamałam obiad i pojechaliśmy z eMem i bratową po ciśnieniomierz.
Wczoraj jak usłyszałam że może mnie wypakują to się nawet cieszyłam ale potem z wyników wywnioskowałam że jednak nie więc modliłam się o szybki powrót do domu. Gdyby mieli mi ustawiać leczenie to pewnie bym została ale ciśnienie było ok więc lekarz stwierdził że nie ma sensu nas męczyć szpitalem. Jak zobaczył te moje ,,obrzęki'' to się śmiał że to żadne obrzęki w 38tc. Noc była fatalna na tym korytarzu, dzisiaj miałabym łóżko na sali ale i tak miałam nadzieję na wyjście. Teraz już szczęśliwi z kubkiem pysznej herbatki odpoczywamy we własnym salonie.

Dziękuję za troskę i wszystkie kciuki ale na Wojtusia musimy poczekać. Pani doktor powiedziała że chłop jak dąb :-D waży już 3 kilo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry