• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Powiem tak, kilka dziewczyn z zeszlego roku z lutego mialo twardnienia, skurcze i inne powazne zagrozenia...a mimo to donosily i urodzily zdrowe dzieci. Ja nie mialam nic i jak to sie skonczylo wiemy... Ona to ma glowa do gory, pozytywne myslenie i lecimy dzien po dniu byle do przodu:-) bedzie dobrze musisz w to uwierzyc. Sluchac lekarzy i jak karza lezec, to lezec i bez dyskusji...wszystko sie da nadrobic po porodzie;-)
 
Nanu nio:-) a reszte my bedziemy pilnowac;-)... a kto nas przypilnuje

:tak:

Cos bym zjadla...mietusy mi sie skonczyly...zastanawiam sie nad kanapkami z szynka i chrzanem, bigosem no i jeszcze mi po glowie chodza platki czekoladowe z mlekiem...
ale mam jazdy smakowe co?? I jak tu potem nie miec zgagi:-D
 
My tez mielismy na kolacje bigos.a na obiad M zrobil jednak gotowana kapustke i myslalam ze mi brzuch rozerwie,chyba jak narazie jedyna rzecz ktora malej niepodchodzi
 
Ja mialam jeszcze ze swiat bigos, a trzeba podojadac bo wiecznie lezec nawet zamrozony nie moze;-).
W sumie pochlonelam platki i chyba cieple mleczko mnie ulula, ostatnio spie w dzien a wieczorem potem problem...eM posmyra po pleckach to moze mi sie usnie...gdybym zamilkla to mi sie przysnelo;-):-D
 
reklama
Czesc laseczki:-)

Ale mi sie dzis zle spalo, normalnie miejsca sobie znalzc nie moglam. Do tego skonczyly mi sie mietusy, a mlody stwierdzil ze mi nie kupi przed szkola... Do doopy


Edit

Wyprosilam:-D cukierki:-)
Najgorsze, bo smakuja mi tylko jedne a akurat kolo tego sklepu przechodzic nie bedziemy... No ale sie udalo:-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry