• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja też mam takie dni - tzn nie jest najgorzej jak się schylać nie muszę ale wiadomo - jak to w domu.... wiecznie coś trzeba podnieść...
Dziś jednak mam ważniejszą sprawę niz sprzątanie, niby tylko 1,5h ale sen z powiek już spędza:) prawko powrót - 3majcie kciuki!
Potem na 17 jeszcze SR.

Myszko mam nadzieję,że brzuch już lepiej, 3mam kciuki za przepływy!

Martoocha - sił i nie ziewania! początki już takie są że tylko by się spało:P

cudne te maskoty Lamaze kochająca mamo i Marto:) przejrzałam wczoraj allegro, chciałam coś kupić ale nie mogłam się zdecydować:P

S pojechał do pracy, ja się zaraz muszę zebrać wykąpać i ziemniaki obrać. Jazda na 13:30 do 15. Zanim wrócę będzie przed 16stą, a na 17stą ta SR. Dobrze że tylko ziemniaki trzeba zrobić, resztę z wczoraj mamy. Jeszcze muszę wyskoczyć do sklepu po ten adapter do pasów bezpieczeństwa bo S powiedział że bez tego ani mnie na jazdę nie puści, ani do auta nie wpuści.... ehhh...

ja sprzątanie bieżące mam zrobione, a za większe się nie zabieram jak i tak jeszcze przerabiać będziemy....
 
reklama
Marta probowalam i ukucnac i kleknac...ale przy tej MASIE (95kg i jeszcze nie koniec przeciez) nogi mi siadaja i nie moge wstac. Masakra jak ludzie co maja po 130+kg moga tak zyc:shocked2: dla mnie niepojete.
Mala Ksiezniczka wpadla na bajke i kakao:-) wypilo dziecko 2 szklanki to ja tyle na raz nie wypije;-)
Mlody chyba byl zazdrosny, bo nagle sie rozruszal az sie smialam.
 
Hej babolki kochane,

Wpadam na chwile, poki mala spi. Ogarnelam troche dom, bo wczoraj moj eM zaczal i bylo dobrze skonczyc :tak:
Przepraszam, ze was nie doczytam, ale tak tylko w skrocie powiem co u nas.
Generalnie cesarka to niezbyt fajna rzecz i chyba drugi raz bym sie nie pisala:-(:-( wszystko boli, 2 dni wlasciwie wyciete z zycia i dziecka tez nie bardzo mozna pielegnowac. Mialam milion rurek w rekach, nie moglam nawet jej przebrac, bo chodzilam zgieta w pol (prawie), malymi kroczkami i na dodatek z Bradem Pittem (czyt. kroplowka). Mala sie darla przy kazdej zmianie pieluszki jak oszalala. Teraz na szczescie juz lepiej, ale czasem poplakuje, bidulka.

Jak na razie przyzwyczajamy sie do siebie, od dzis jestem sama, bo eM wrocil do pracy i oczywiscie Mala obudzila sie z zaropialym oczkiem. Mam wyrzuty sumienia, bo moze to moja wina, ze zle jej buzke umylam:-( Z drugiej strony takie jazdy jak robi przy karmieniu piersia to mozg w poprzek staje! Nie chce ABSOLUTNIE. Prezy sie, ryczy, odrzuca glowe, a potem jak juz sie dostawi to moze wisiec 3 godziny i pociagnie 5 razy. Potem ryczy bo jest glodna. Sciagam pokarm i jej daje z butli, ale i tak widze, ze za chwile znow jest glodna, wiec dokarmiam ja sztucznym. Co za tym idzie przyzwyczaja sie do butli, ale po sztucznym mleku jest spokojniejsza, ladnie spi i robi regularne siku i kupke.
We czwartek mamy pediatre to zobaczymy co nam powie.

Marta ty karmisz sztucznym? bo rzucilo mi sie w oczy, ze rodzice ci zapas mleka dowiezli;-):-)

Myszko jeszcze raz dziekuje ci za paczke. Dzis dopiero dobrze obejrzalam ciuszki i sa super!!

Dzis sie zwazylam i mam 60!:szok: Jeszcze 3 kg i wroce do poprzedniej wagi! ale jaja!!
 
Kitus ciesze sie, ze ciuszki Ci sie podobaja:-).
Poczatki sa trudne, ale da sie to z czasem ogarnac;-) nic na sile wszystko mlodkiem:-D.
Po sn tez sie chodzi z cipolinda w reku;-) a nie daj Boze kaszel albo krzywo usiasc;-). Dobrze, ze to w miare szybko mija i dzieci nie daja nam sie nad soba nadto rozczulac;-).
Mowisz, ze nawet Brada Pitta Ci dali do towarzystwa?;-) szkoda, ze on taki oporny do pomocy.
 
Cześć Kobietki!

Jestem NOWA - całkowicie ;) - mimo, że od jakigoś czasu dosyć regularnie śledzę niektóre wątki - niestety na razie te, które zaczynały się smutno :(.

Zacznę od początku: 7 grudnia nasze maleństwo się rozmyśliło :( serduszko po prostu przestało bić... Z jakiego powodu nadal nie wiemy i pewnie już się nie dowiemy. Wiem, że "tak się zdarza", że czasami natura decyduje za nas ale ciągle ciężko mi się z tym pogodzić - mimo, że staram się o tym wszystkim mysleć racjonalnie i nie zadręczać się niepotrzebnie.
W moim przypadku chyba jedynym lekarstwem na ten ból będzie kolejna ciąża i mam nadzieję, że uda się to w miare szybko. Niestety po zabiegu jeszcze przez prawie 2 miesiące miałam komplikacje, tutaj natura była bardzo oporna i nie pomagała mi się z tym wszystkim uporać ale w końcu się udalo :) Jestem już po dwóch @ i chyba po woli można juz zacząc się starać :)
Powiedzcie proszę jak to wyglądało u Was? Jak dlugo czekałyście na kolejną ciążę? Bo ja mimo, że bardzo chciałabym zajść w ciążę, to chyba jeszcze bardziej sie boję, ze sytuacja może się powtórzyć. A jak juz się uda, to chyba podłączę się pod USG na 24h/dobę :)
 
Nawet w pierwszych dniach? Prawdopodobieństwo, ze jestem w ciąży, ze wzgledu na komplikacje i wiek jest znikome ale zawsze.
"Stosowanie leku w okresie ciąży i karmienia piersią stosowanie preparatu ograniczone jest do przypadków, gdy jest to bezwzględnie konieczne."
Urinal, jeśli do jutra nie pomoże, to i tak muszę iść po pracy do lekarza...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry