• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Marta probowalam i ukucnac i kleknac...ale przy tej MASIE (95kg i jeszcze nie koniec przeciez) nogi mi siadaja i nie moge wstac. Masakra jak ludzie co maja po 130+kg moga tak zyc:surprised: dla mnie niepojete.

Ja właśnie się w ciąży zastanawiałam jak żyją te kobiety które otyły 25 czy 30kg:szok: całe dnie tylko leżą i śmierdzą chyba.

Gatto u mnie karmienie wyglądało dokładnie tak samo. Teraz już jesteśmy tylko na mm bo pokarm mamy po miesiącu się cinki zrobił.
Ewikewik na większości ulotek tak jest napisane z prostego względu- nie ma badań na kobietach w ciąży bo która matka zaryzykuje?
 
reklama
hej kochane :-)

parę dni mnie nie było, ale normalnie na wszystko czasu brak! w sobotę robiłam zaległe urodzinki dla rodziny, a wczoraj cały dzień byliśmy u rodziców ;-)
dziś w pracy złapała mnie chyba jakaś rwa kulszowa, przy większym ruchu prąd mi idzie aż do kolana lewej nogi :dry: koleżanka fizjoterapeutka okleiła mnie plastrami /kinesiotaping/, zobaczymy, czy pomoże...

acha, umówiłam się na czwartek do innego ginekologa, który ma super sprzęt /usg :-D/ i generalnie jest dobry.. chcę, żeby zrobił konkretne usg, bo u mojej ginki mało co było widać. no i żeby mi powiedział, co z tym łożyskiem, które tak nisko jest usadowione- dobry pomysł z tą wizytą?? czy tylko szkoda kasy?? jak myślicie...
 
Ewikewik ja niestety niepomoge bo sie na tym nieznam.
Myszka racja ja sie nauczylam jeden rzeczy tutaj ze obojetnie co za papiery gdzies wysylam to sobie wszystko kopiuje.Bo niestety juz pare razy sie przehechalam.a z wlosow jestem super zadowolona bo robi mi zona kuzyna.mieszka tu od malutkosci i robila tu szkole fryzjerska ale to co robi to robi z wielka pasja.To jest ta co robi te torty ozdobne i to wszystko majac czworke dzieci malych.no i mam troche po znajomosci wiec nieplace wielkich kokosow
Gatto niewiem jakie sa poczatki bo dopiero sama sie przekonam ale zobaczysz dacie rade.A niemasz pomocy tescioej lub mamy(chociaz ja trsciowej osobiscie bym nigdy niechciala)?mysle ze u mnie bedzie mogla mama przyjechac,chociazby na tydzien
 
Izka a wloskami niema sie co chwalic bo tylko na odrostach robilam pasemka jasne.ale moze wrzuce jakies fotki po sesji zdjeciowej.juz niemoge sie doczekac jak wogole wyjdzie wszystko
 
Karo kopia musi byc obowiazkowo i ja za kazdym razem wolam ichni stempel z data potwierdzajacy dzien przyjecia:-D juz tyle razy nie mieli tego co mi potwierdzali, ze nawet nie licze juz tego;-)
No to fajnie, ze masz po znajomosci...ja tu tylko sie strzyge czyt. podcinam koncowki, a i to potrafia spieprzyc... Kolor robilam raz i lepiej bym sama w domu zrobila...
 
Cześć Kobietki!

Jestem NOWA - całkowicie ;) - mimo, że od jakigoś czasu dosyć regularnie śledzę niektóre wątki - niestety na razie te, które zaczynały się smutno :(.

Zacznę od początku: 7 grudnia nasze maleństwo się rozmyśliło :( serduszko po prostu przestało bić... Z jakiego powodu nadal nie wiemy i pewnie już się nie dowiemy. Wiem, że "tak się zdarza", że czasami natura decyduje za nas ale ciągle ciężko mi się z tym pogodzić - mimo, że staram się o tym wszystkim mysleć racjonalnie i nie zadręczać się niepotrzebnie.
W moim przypadku chyba jedynym lekarstwem na ten ból będzie kolejna ciąża i mam nadzieję, że uda się to w miare szybko. Niestety po zabiegu jeszcze przez prawie 2 miesiące miałam komplikacje, tutaj natura była bardzo oporna i nie pomagała mi się z tym wszystkim uporać ale w końcu się udalo :) Jestem już po dwóch @ i chyba po woli można juz zacząc się starać :)
Powiedzcie proszę jak to wyglądało u Was? Jak dlugo czekałyście na kolejną ciążę? Bo ja mimo, że bardzo chciałabym zajść w ciążę, to chyba jeszcze bardziej sie boję, ze sytuacja może się powtórzyć. A jak juz się uda, to chyba podłączę się pod USG na 24h/dobę :)
Witam Cię i zapalam
[*] za Twojego maluszka..
JA nie miałam zabiegu, więc ciężko mi jest Tobie doradzić, ale ja czekałam min. 6 miesięcy od czasu poronienia. Moim zdaniem potrzeba czasu aby hormony się unormowały i aby psychicznie wypocząć. Każdy ma inne zdanie na ten temat..znam też dziewczynę która 1 miesiąc po poronieniu zaszła w ciąże i już urodziła.. nie ma reguły..myślę że najlepiej słuchać swojego ciała..intuicji. Trzymam mocno kciuki!
A nasze forum jest niezwykle kochane i zawsze 'utuli', 'pocieszy' i będzie płakać ze szczęścia również z Tobą...
 
witaj Marce_la
[*] dla Twojego Aniolka.
ja mialam podobnie, mysl o kolejnej ciazy trzymala mnie przy zyciu. Nie mialam zabiegu i pomimo ze mozna bylo zaczac starania udalo sie dopiero po 8 miesiacach... mysle, ze gdy nasze cialo badz psycha jeszcze nie jest gotowa to organizm po prostu ciazy nie przyjmuje i przychodza kolejne @. Gdy spekulowalysmy co bedzie gdy juz sie uda... ja twierdzilam, ze zamieszkam w gabinecie ginka ;-). Duzo sie nie pomylilam od 20tc latam jak kot z pecherzem jak nie do gina to na ip...i tak w kolko ;-). Jestem zdania, ze jak ma mnie to uspokoic to oni od tego sa zeby wszystko posprawdzac... za darmo tego nie robia, bo nawet na NFZ maja placone od wizyty. My kobiety po stratach juz tak mamy, ze panikujemy z byle powodu...ale mamy do tego prawo i to nalezy sobie uswiadomic i olac cieplym moczem co ludzie sobie pomysla czy powiedza. Tu chodzi o nasze dzieci i koniec tematu.
Musisz pamietac, ze zaczac sie starac to jeszcze nieoznacza ciazy czasem trzeba poczekac, a czasem hop siup i juz zaskoczy;-).
Zycze z calego serducha tego hop siup i nie martw sie, to ze raz sie tak stalo wcale nie musi sie powtorzyc... choc i taka ewentualnosc trzeba brac pod uwage.


No nic zbieram sie na te przeplywy do tego walnietego doktorka...stresujacego na wstepie...
 
Ja właśnie się w ciąży zastanawiałam jak żyją te kobiety które otyły 25 czy 30kg:szok: całe dnie tylko leżą i śmierdzą chyba.
hahahha, dobre :-D

ewikewik duzo kobiet w ciazy stosuje furagin....a lekarz zawsze wybiera "lepsze zlo".

Marcela witaj....kazda z nas to samo spotkalo...niestety, ale to nie oznacza, ze musi sie powtorzyc. Mysl pozytywnie i uszy do gory! Ja po poronieniu zaszlam w ciaze w 4 cyklu i tydzien temu szczesliwie urodzilam, wiec widzisz, ze wszystko na dobrej drodze :)

Karo mam pomoc tesciowej, w sensie ugotuje mi cos i przyniesie czy wyprasuje....mama przyjedzie, ale w innym terminie, kiedy bedzie mi bardziej potrzebna jak bede musiala przejsc terapie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
marce_la niestety czasem w życiu spotykają nas niemiłe niespodzianki, ale nie tego złego co by na dobre nie wyszło jak to się mówi :) więc głowa do góry, przeszłość trzeba zamknąć i iść do przodu no i starać się, starać :)

Ewcik i jak imprezka się udała? ja myśle, że z wizytą bardzo dobry pomysł. Skoro u Twojej gin niewiele widać, to czemu by nie isć do lekarza, który ma lepszy sprzęt i może coś więcej powie.

myszka daj znać od razu jak tam po wizycie!! kciuki &&&&

ja byłam na chwilkę w pracy i wiecie co? jestem już uświadomiona na 500%, że tam nie wrócę.. no jak wyszłam to ciśnienie miałam chyba 200/150!! nie dość, że prowizji za październik i listopad jeszcz enie dostałam to w dodatku bez mojej wiedzy rozwiązali ubez grupowe, choć wiedzieli, że gdybyśmy kiedyś rozwiązywali to chciałam kontynuować indywidualnie.. płaciłam tyle lat a nawet za urodzenie dziecka nie dostanę ani złotówki.. no szlag mnie trafia za ich bezmyślność!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry