• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć

Jakoś mnie ta pogoda wykańcza,ciagle mi się chce spać.
Dawać tą wiosnę szybciutko.

No to ja mam teraz niecny plan wykorzystać Mojego w weekend ile się da;-). Skoro plemniki żyją 5 dni to jest szansa na sukces.

Karo i Ewcik &&&&&&& za jutrzejsza wizytę.

Teraz kolej Karo na rozdwajania , tak?

Dzisiaj byłam u fryzjerki i była tam tez jedna klientka,która dopiero co urodziła.Opowiadała o swoich przeżyciach,fryzjerka też jakimiś strasznymi szczegółami rzuciła. Na to się odezwała druga fryzjerka,ze ona tam jakiegoś strasznego bólu nie pamięta.Zarz ja zaczęły obie przekonywać,ze na pewno ją bolało i to bardzo tylko zapomniała:-).
 
reklama
Wikama to sa mozliwe powiklania, ktore wcale nie musza wystapic. Spojrz na Kitke donosila do planowanego terminu cc, obylo sie bez powiklan i komplikacji. Kaso nastepna... obie nie musialy byc hospitalizowane.
MYSLIMY POZYTYWNIE tzn, nie szukamy najgorszych scenariuszy!!!
Martwic sie bedziemy po diagnozach i konsultacjach, ok??
No to czarne mysli precz!!!
 
sio!!!!! bo inaczej zrobimy szabat czarownic i tak wystraszymy te strachy na lachy że zesrają się w pory!:-D

a ja sobie rzygnęłam po obiedzie- a co! uświadomiłam sobie że teraz mogę jeść ile chcę a i tak nie przytyję:cool2: (a tak na serio muszę powiedzieć lekarzowi o codziennych torsjach popołudniowych..bo boję się że za mało w żołądku zostaje)
 
Martoos spokojnie, to co potrzeba organizm wyciagnie a reszte odrzuca;-)Jak Cie ma to uspokoic to zapytaj;-)

Ewcik kuzwa mac!!! Jest ZA WCZESNIE NA REGULARNOSC!!! Do tego lozysko na przedniej scianie, a Ty wymyslasz...no i jak tu sie nie wkurzyc;-)
Nawet na wielorodke to jeszcze za wczesnie, zaloze sie z Toba ze mam racje :-P
 
Ale Wam dobrze dziewczyny, te wszystkie ciążowe historie. Ja bardzo zaawansowaną ciążę straciłam we wrześniu i na razie nic ze starań nie wychodzi. Męczą nas grypy, anginy, teraz mnie zapalenie pęcherza - masakra :szok:
A co słychać u staraczek? Może u którejś jest szansa na II ? ;-)
 
myszka ja wiem, ja to wszystko wiem.. ale czy to jest normalne, za od 3 dni,ani jednego, jedynego ruchu???

ewik ehhh współczuję Ci.. ale też przeraża mnie to, co napisałaś :-(
 
reklama
Ewik nie wiem (albo nie pamietam, chlerna skleroza) na jakim etapie Ty stracilas maluszka, u mnie strata nastapila w 29tc i powiem Ci, ze w tej chwili niepotrafie wytlumaczyc jak przetrwalam tamten czas. Fakt mysl o kolejnej ciazy (chyba na zasadzie klin-klinem...wiem jak to brzmi, ale nie umiem wyjasnic). Do tego moj mezczyzna byl bliski zalamania, zajelam sie nim...moze tez dlatego moje uczucia poszly na bok.
Draznilo mnie na poczatku podejscie ludzi do mnie, jak do bomby z opoznionym zaplonem. Z czasem zaczely mnie nawet bawic podchody typu...ominiemy temat.

Jedno co Ci powiem...gdy potrzebujemy jestesmy silne jak cholera. Po czasie niepotrafimy nawet wyjasnic samym sobie jak my to przezylysmy.
Trzeba isc do przodu cofac sie nie mamy po co, to nie zmieni juz nic, a tym bardziej nie wroci nam tego co stracilysmy...dzieci.

Trzeba probowac do skutku, w koncu musi sie udac...zycze Ci z calego serca II i najnudniejszych miesiecy ciazowych jakie mozna sobie wyobrazic.


Ewcik ja to cos czuje, ze znow przegielas w robocie stad te wyrzuty, stres Ci nie pomoze... Jest doslownie zabojczy!!! Pamietaj dziec czuje Twoje emocje, a do tego poza oceanem do plywania jaki ma jeszcze dochodza Twoje uczucia...jak ja jestem smutna/zmartwiona maluch siedzi jak mysz pod miotla, to samo jak jestem zla czy aktywniejsza.
Kolejna sprawa maluchy na poczatku spia...20/24h...mozliwe, ze teraz przerabia nocne party;-)
Kiedy idziesz na L4??
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry