hejo
ja już po pracy i na szczęście weeeeeeeeeeeeeeekend przed nami
M zrobił przepyszną zupę z soczewicy, po raz pierwszy takie coś jadłam, niebo w gębie!!! przepis znalazł na jakimś blogu
zjadłam aż 2 talerze
nanu ja też, jak tylko pójdę kiedyś na l4

to póki będę miała czas, wezmę się za szydełko
gaga witaj wśród nas. wiem, co czujesz, ale mega wymioty czy nudności nie są objawem, że coś jest ok czy też nie.. ja praktycznie nie miałąm żadnych objawów w tej ciąży, oprócz bólu (.)(.), a z dzidziolkiem jest wszystko ok..
myszka ja też właśnie colę wypiłam, ehh nie powinnam, ale takiego miałam smaka ;-)
gatto staraj się nie myśleć, że Twoja mama miała z Tobą problemy żywieniowe, jak byłaś mała i ze to Gattince się udzieli.. bo powiem Ci, że często jest tak, że jak coś sobie wkręcisz, to automatycznie przenosisz to na dziecko i rzeczywiście może być tak, że przez taką projekcję twoich obaw na nią, faktycznie będzie miała problem ;-)