• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Zapominajko to nie zazdroszczę! My remont mamy od 2.04. I chociaż nie mogę sie już doczekać to z drugiej strony boje sie tego rozgardiaszu i oczywiście boje się nadprogramowych wydatków :/! No ale żeby było wygodnie i milutko trzeba czasami trochę wysiłku i kasy niestety włożyć. Ze zmywareczki będziesz napewno zadowolona, ja szegôlnie doceniam jak są u Nas goście a że pokój mam połączony z kuchnią to jak po obiadku gary do zmywarki wrzucę to i od razu czysto i czasu nie tracę a poza tym to ogromna oszczędność wody. A powiedz też znalazłaś w kuchni podczas remontu wiele skarbów o których nawet nie pamiętałaś, że masz?

Ailatan troszkę cierpliwości i nie ustannych prac w sypialni z ukochanym mężczyzną i duuuuużo wiary i też będziesz niedługo pomykać z brzuniem! A poza tym póki nie ma @ to zawsze jest nadzieja! :*
 
hej dziewuszki, u nas od rana był zamęt i dopiero kompa włączyłam...
najpierw siostrę do niemiec wyprawiałam, potem ogarnialiśmy mieszkanie, potem szykowałam obiad na którym dziś byli u nas znajomi z 15 miesięczną Patrycja:) Pojechali jakieś 40min temu.... kuchnia ogarnięta, zmywarka tylko szaleje (Zapo mówię ci, to kolejny cud świata jak dla mnie). Od znajomych znów nam się ciuszki dostały (niektóre wręcz cuda!), do tego podgrzewacz do butelek i ręczny laktator aventu (więc w razie zastoju jakaś wspomagająca machina jest. A elektryczną kupię po porodzie, o ile okazę się wogóle potrzebna).....

Ja czuję się ok tylko śpi się coraz trudniej. I coraz bardziej dokucza mi to kłucie w okolicy górnej części lewych żeber.... nie mam pojęcia co to jest, ale męczy już 2-3tyg jak siedzę...:/
 
Nanu jezuuu Ty juz 29 tydz!! :szok: pamiętam jak w przed 20 tc mówilaś, że na tym etapie jeszcze nie byłaś a tu popatrz :-)
kłuje, bo może Matylda ma długie nogi i trzyma pod żebrami :-p

mam wrażenie, że wam wszystkim tak czas zasuwa..
 
ten czas to ma jakieś dwie strony.... z jednej tak jak piszesz - jestem w szoku że to już 29tc! a zdrugiej jak sobie pomyślę że mam żyć pod postacią wieloryba jeszcze 2,5 miesiąca!:szok::angry::no: szok!
 
Nanu nie dramatyzuj, cos za cos;-)
Ja sobie to co chwile powtarzam:-D niesadzilas chyba, ze bedziemy wygladac ponetnie w IIItrymestrze:-D to sila rzeczy nie mozliwe... zaraz po porodzie, tez nie ma co sobie zludnych nadziei robic...bedzie trzeba popracowac nad soba.
Ale dla tych malych istotek warto:-)

Ja juz potrzebuje asekuracji przy wchodzeniu do wanny, zeby wziac prysznic...o lezeniu juz nie mysle, bo bym juz nie wstala:-D
 
myszko - seksapilu to ja już dawno od siebie przestałam wymagać:P
ale żeby schylić się nie można było? albo wstać po tym jak się kucnie (a kucnęło się żeby się nie schylać)?:D
 
No dla mnie to norma, juz potrzebuje wstawania z lozka z popychu...jak stare autko:-D
Ale ma to swoje uroki, wreszcie nasi mezczyzni moge sie troszke wykazac;-) moj mnie wsadzil do wanny umyl plecy i nogi, no bo sie nie schyle:-D juz sie bral za cyce i dostal po lapkach:-D
 
Myszko nie bądź taka! Daj się lubemu poszorować! On to wyłącznie z troski o Twoją higiene robi ;)!!!

Nanu ja już też sie czuje jak wieloryb! I tak sobie myśle, że ten 20 tydzień był u mnie początkiem takiego samopoczucia! A co do kucania to też już wymyślam różne opcje ale z tym podnoszeniem się, szczególnie wieczorem po kolacji to skaranie boskie! Kurcze a dopiero półmetek mi minął!

Iza Tobie też suwaczek przesuwa sie szybko! Przed 20 tygodniem strasznie czas sie dłuży bo od 16 tygodnia już sie myśli o tym usg połówkowym i nie można sie doczekać aż nareszcie minie ta połówka ciąży! A u Ciebie to już tuż,tuż :)
 
reklama
Wikama noooo chyba masz rację, do połówkowego, a później już z górki :-) tylko połówkowe mam dopiero 25 marca, bo gin jest na jakimś wyjeździe.. no trudno, trzeba uzbroic się w cierpliwość i poczekać..

Myszka no jak narobiłaś mu ochoty, że po 36 tc będziecie szaleć, to się już facet zaczyna wczuwać, żeby nie zapomnieć co i jak :-p

a ja się zastanawiam jak to w lecie będzie z malowaniem pazurków u nóg hahaha albo nauczę męża, albo trzeba będzie sobie odpuścić do klapeczek :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry