• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Gatto ale śliczna ta Twoja córa! oczka jak węgielki!!!!

Myszka lepiej dzisiaj?

Zapo kciuki zaciśnięte!

Ani@k dziewczyny dobrze mówią, jak coś Cię niepokoi to marsz do gina, po to oni są!

Ja po śniadaniu i kawie, S się zbiera do pracy, ja zaraz też muszę zacząć robić coś ze sobą bo na 13 mam jazdę.... dobrze,że pogoda chociaż zachęca do wyjścia z domu;)

miłego dnia kochane!!!!
 
reklama
Kitus dzis juz lepiej, Gattinka jest taka slodziuchna ze napatrzec sie nie moge:-)

Zapo &&&&&&&&&&&&& za wizyte:-)

Martoos jak sie lepiej pocujesz to sie ubierz i umaluj;-) mnie osobiscie brak makijazu i domowe ciuchy nie przeszkadzaja:-)
Mazne sie jak gdzies wychodze, a tak to mi sie nie chce...no i pokladam sie po kilka razy dziennie i wszystko bym na poscieli zostawiala;-) przebierac sie w ta i w tamta tez za duzo roboty:-D wiec ja lece w ciazy po minimum...a co:-D
 
Gatto dziekujeeee, ale masz w domku słodkości!!! nic tylko zjeść :-)

Ania bez stresu, jak coś boli i się boisz to lepiej jechać do gina i się upewnić dla samej siebie, że to nic złego :)

Myszka i jak po nocy? dałaś rade czy jednak było IP?

Zapo to kciuki &&&& o której masz wizytę?

a ja dzisiaj rano mojemu powiedziałam, że jak coś to wieczorem podjedziemy na IP, bo znowu mam brzuch jak kamień :/ to mi odp, że mam jakąś fobię, że mnie w szpitalu zostawi to będę spokojniejsza :-p może i ma trochę racji, ale co jak co to mnie wkurzyło :-p ten mój brzuch to już chyba taki urok ciąży, ale i tak wiecznie mam wizje skracającej się szyjki przez to..
 
Iza nie pojechalismy, wzielam tabl., zjadlam cieple mleko z platkami i przespalam wszystko. Juz mi za ciezko tak latac ;-) no i coraz blizej 34tc i w miare bezpiecznego rozwiazania.
Moj tez ktoregos razu rzucil tekstem, ze w zyciu nie byl tyle razy na ip i u lekarzy jak teraz... Oni tak maja, ze najpierw mowia, a potem mysla;-) to taki gatunek:-D
 
Ja jak jestem w domu to TYLKO dres :-) ale lekki makijaż robię - dla siebie, żeby się nie wystraszyć jak przechodzę obok lustra :-)mimo, że tez mi się czasem nie chce...
 
Hej,
witam z pracy.
Myszka zazdroszczę kształtnego brzuszka.
Martoocha co do wystroju domowego to ja wolę się delikatnie "zrobić", ale czasem nie zaszkodzi też wrzucić na całkowity luz. Byle nie za często bo można się rozleniwić na dobre.
Też macie piękną pogodę? Wczoraj byłam w pracy do 18tej więc słońce oglądałam przez szybę, ale dzisiaj zamierzam przewietrzyć siebie i tym samym Mr. or Mrs. Bean'a.:-)
 
Martoocha w domu po domowemu. Ma być wygodnie :tak: Miłego grania.

Wizytę mam na 15.30, więc jeszcze trochę.


A jesli chodzi o "przewrażliwienie" cóż. Uważam, że nasze strachy są uzasadnione i zawsze lepiej sprawdzić.
Lepiej dać się zbadać o 10x za dużo, niż ryzykować zdrowiem i życiem swoim i malucha!

Gattinka jest słodziutka. Jak cukiereczek!!!
 
dzięki Dziewczynki :***

aż sobie popłakałam.. :zawstydzona/y: i rzeczywiście jestem chyba bardziej zestresowana niż mnie boli.. poleżę jeszcze trochę i jak nie przejdzie to zaciągnę eMa aby mnie zawiózł do gina..

u mnie jest tak: jak gdzieś wyczytam że w 14 tc objawy np. mdłości maleją to u mnie wręcz odwrotnie :baffled: wczoraj wieczorem musiałam przerwać mycie zębów :zawstydzona/y: wyczytałam że oddawanie moczu nie jest już takie częste - u mnie wręcz odwrotnie - dziś w nocy np. wstawałam 4 razy :sorry2:
dzis chyba rzeczywiście zajmę się włoskimi czasownikami..

Myszka :***** myślisz że mi ulży jak przebrnę 15 tc???? :zawstydzona/y: kurczę.. dla dobra Maluszka muszę przestać tak panikować..
 
Martoocha uzywaj w ciazy makijazu i ladnych ubran, bo potem moze byc krucho:-p mnie na przyklad dzis Gattinka obrzygala na gore pidzamy, a na kolana sobie wylalam kawe, chlodna na szczescie;-) wiec wiesz....:-p:-p

Ani@k zaczynaja ci hormony buzowac, ale wiesz lepiej dmuchac na zimne:tak:
 
reklama
Wszystkie tu obecne Aniu pewnie przyznaja racje, ze po tyg X jest latwiej, co nie znaczy ze to calkiem odpusci. Potem jeszcze wraca przy terminie porodu i dacie straty, ale juz nie tak intensywnie. W sumie juz nie dlugo poczujesz maluszka, a to tez bedzie lagodzic stresy przed wizytami, bo bedzie sie ruszac to bedzie wiadomo ze wszystko ok.:-)
Panika to nasze drugie imie teraz i uwazam, ze mamy do niej prawo...a co reszta na to? Olac z gory i nie sluchac, ja tam wyszczekana jestem jak pies soltysa to jak ktos mi cos powie to i odpowiem dosadnie;-). I gleboko w nosie mam jak sie dana osoba poczuje...nade mna sie nikt nielituje, to w imie czego ja mam robic za Matke Terese?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry