• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
wszystkie tu obecne aniu pewnie przyznaja racje, ze po tyg x jest latwiej, co nie znaczy ze to calkiem odpusci. Potem jeszcze wraca przy terminie porodu i dacie straty, ale juz nie tak intensywnie. W sumie juz nie dlugo poczujesz maluszka, a to tez bedzie lagodzic stresy przed wizytami, bo bedzie sie ruszac to bedzie wiadomo ze wszystko ok.:-)
panika to nasze drugie imie teraz i uwazam, ze mamy do niej prawo...a co reszta na to? Olac z gory i nie sluchac, ja tam wyszczekana jestem jak pies soltysa to jak ktos mi cos powie to i odpowiem dosadnie;-). I gleboko w nosie mam jak sie dana osoba poczuje...nade mna sie nikt nielituje, to w imie czego ja mam robic za matke terese?
amen:-d:-d
 
reklama
Podpisuje sie pod Myszka.
Ja np w niedziele dopoludnia np nieczulam ruchow malej to juz niemialam smaka na obiad chociaz M zrobil przepyszny i juz bolal mnie zoladek ze strachu.I wydaje mi sie ze u nas wlasnie kazda taka rzecz nawet drobna wywoluje u nas panike i strach.
Zapominajka za wizyte&&&&&&&&&&&&&
Gatto-Gattinka jest przesliczna.Takie slodkie oczka!!!!!!
Martoocha ja np lubie chociaz sobie nalozyc w domu tylko puder i wlosy uczesac i dres do tego i to mi wystarczy.Czuje sie o niebo lepiej.Szczegolnie jak ja ogolnie malowalam se codziennie bo do pracy,a teraz jak juz od polowy listopada siedzialam w domu to na poczatku to olalam ale pomyslalam wlasnie ze ciaza niemusi byc powodem zeby czuc sie gorzej.I tak jak mowisz dla swojej wlasnej psychiki i polepszenia humoru lubie jakos wygladac.Sa tez dni gdzei np leze tylko i wylacznie na sofie i nic nierobie ze soba.Ale to kazdy w tym temecie ma swoje zdanie
 
Ani@k dziewczyny mają racje! Po terminie # jest łatwiej uwierzyć że sie uda! A co do stresu to każda dokładnie miała tak jak Ty, więc to w naszej sytuacji normalne :)!!! Stres będzie mniejszy też jak poczujesz ruchy a to już może być całkiem niedługo!

Zaominajko kciukasy za wizytę!!! A jak postęp w remoncie? Zrobiłaś zdjęcie "przed", żeby po można było porównać?

Myszko Jak to dobrze, że leki pomogły!!! Mój mąż też mi raz narzekał że chce pojechać na ip, ale jak mu lekarka nawrzucała, że bardzo dobrze bo w razie czego w szpitalu mają jakieś szanse aby uratować ciążę to sie uspokoił i teraz jak mnie brzuch pobolewa to sam sie pyta czy nie chce jechać!

Gatto śliczna Niunia!!!!! Już sie mojej nie mogę doczekać!

Nanu jak będziesz miała czas to wstaw fotkę kocyka! Bardzo jestem ciekawa jak wyszedł! Kciuki za jazdę &&&&&&&!

A ja dziś byłam u wampa! I taka zmęczona jestem, zawsze jak tak na czczo pobiegam to później apetyt mam za dwoje, ba nawet za troje :), jest mi zimno i chce mi się strasznie spać! Więc próbuje sie zdrzemnąć ale co chwilkę ktoś mnie nawiedza a i dzisiaj ugotowałam krem z zielonego groszku i serdecznie polecam! Pychotka!!!! Zjadłam już dwa talerze :)

Martoocha w domku to ubieram sie w zależności od ochoty i samopoczucia! Jak jestem sama i chce totalnie odpocząć to dresy lub leginsy i bluza i kompletny brak makijażu! Mi samopoczucie poprawia ładny manicure i pedicure a makijaż to jak ktoś ma przyjść lub wychodzę z domu. Teraz planuje zakupić jakieś bluzeczki letnie bo już w nic nie wchodzę a jak zrobi sie ciepło to może i częściej gdzieś wyjdę więc trzeba będzie sie wystroić ;)!
 
No ja dziś ze sobą nic nie zrobię..cały dzień jest mi mega zimno i bardzo niedobrze.. nie ma szans na makijaż ..ani jakiekolwiek czesanie..położyłam się teraz do łóżka aby się wygrzać..
 
Ani@k strach będzie do końca ciąży.. niestety, więc jakoś trzeba z tym życ :) ale kto ma dać rade jak nie my?!!! :-)

Wikama ja do wampa ide w przyszlym tyg bleee a zaraz po wampie czeka mnie trasa 250 km, więc muszę kanapeczki sobie naszykować haha

a co do makijażu Martuś to ja różnie, jak mi się chce to się podmaluję i wtedy człowiek czuje się znaaacznie lepiej, ale jak już nie mam weny to się nie zmuszam, bo nikt mnie nie ogląda oprócz męża, psów i kota :-p i też preferuję dres lub leginsy i bluza, bo mi wygodnie jak biegam po schodach :)

dziewczyny właśnie obiada kończę robić, jakiś kurak miodowo wyctrynowy i do tego zapiekane ziemniaczki hmmm ciekawe co z tego wyjdzie :-p
 
Oto moj brzuszek z dzisiaj: P1000960.jpgP1000961.jpg
a to z 23.01P1000949.jpg
 

Załączniki

  • P1000960.jpg
    P1000960.jpg
    39,9 KB · Wyświetleń: 51
  • P1000961.jpg
    P1000961.jpg
    29,4 KB · Wyświetleń: 43
karo super brzuszek:))))

Ja wróciłam z jazdy, dzień koszmarny.... nie wiem czy ludziom to słońce dogrzało czy jak! Najpierw się autobus spóźnił tak,że ledwo zdążyłam na tą jazdę, potem na łuku tragedia - cały czas najeżdząłam lewą stroną na linię, nie szło mi kompletnie, a 3 dni temu było bez problemu. Do tego w trakcie jazdy mi dziś 2 razy auto zgasło:( a to też mi się już nie zdarzyło dawno...
jak już jazdę skończyłam, poszłam na tramwaj - przyjechał łaskawie pół godziny po czasie, naładowany na maxa! do tego kierowca wariat tak raz przyhamował,że mnie zbierali z podłogi - na szczęście się nic nie stało. Nawet jedna kobieta się potem zlitowała i ustąpiła mi miejsca.....

położyłam się jak dotarłam do domu - ale Matylda chyba wyczuła moje zdenerwowanie bo jak sie położyła pierwszy raz czułam ją tak mocno.... pospałam 40min, właśnie wstałam..... ehhh oby mniej takich dni...
 
Nanu oj to mialas dzisiaj dzien....tak jak mowisz oby jak najmniej takich dni
Mowisz ze potem ci babka ustapila miejsca,tutaj ludzie patrza sie na mnie bo to dokladnie widze ale po chwili odwracaja glowe jakby nigdy nic i udawaja chocby mnie tam wogole niebylo.niewiem co to za ludzie
 
reklama
Nanu, rany julek!!! dobrze, ze sie nic nie stalo!!!!! w tramwajach zwykle jest miejsce dla inwalidow i matki z dzieckiem...nastepnym razem przegon kogos z tego miejsca i juz!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry