eska13
Fanka BB :)
A ja miałam koszmar ostatniej nocy i krwawienie.......
chyba po luteinie mi naczynko strzeliło i lało się tak, że myślałam, że to koniec ale na szczęście zachowaliśmy z mężem zimną krew była już 23 i poczekaliśmy chwilę i przestało, dziś czysto dzwoniłam do ginki mówi, że to możliwe jak najbardziej i kazała mi brać pod język w końcu, ale co się strachu najadłam to moje i powiem wam, że jestem dziś wykończona bo prawie oka nie zmrużyłam....
Pozdrawiam
chyba po luteinie mi naczynko strzeliło i lało się tak, że myślałam, że to koniec ale na szczęście zachowaliśmy z mężem zimną krew była już 23 i poczekaliśmy chwilę i przestało, dziś czysto dzwoniłam do ginki mówi, że to możliwe jak najbardziej i kazała mi brać pod język w końcu, ale co się strachu najadłam to moje i powiem wam, że jestem dziś wykończona bo prawie oka nie zmrużyłam....
Pozdrawiam
. No i może zdrzemnij się wreszcie. 
Tak wiec, jak juz wspomnialam, dzielnie Was podczytuje, ciesze sie Wami wielkimi i mniejszymi radosciami, przezywam niepowodzenia... Buziaki i dbajcie o siebie