celta
Fanka BB :)
No Ozilka cieszę się, że wyniki badań są super :-):-):-)
Teraz tylko spokojnych 6 miesięcy, dużo odpoczynku i będzie git!
mart0ocha, ale z Ciebie drobiażdżek ;-) (gdzie te 71kg???) i brzuszek śliczny, malutki. Bardzo ładnie wyglądasz.
Izka, eh takie stópki.... można wpatrywać się godzinami co nie? ;-) śliczne....
A do przepisów też nie mam głowy kompletnie. Od tego jest zeszyt przecież ;-). Naleśniki też smażę z zeszytem hihi....
mika, no to prawda, że urodzić zdrowe dziecko to naprawdę ogromne szczęście. Nie bój się. Na starcie nie możesz zakładać, że coś może pójść nie tak
. Właśnie każdego dnia, powinnyśmy nawet tutaj każda każdą, zapewniać, że w końcu będzie dobrze! Limit nieszczęść mamy już chyba wyczerpany. Nikt nie wie, co życie przyniesie, ale ja wierzę, ze coś bardzo fajnego dla każdej z nas. Potrzeba trochę czasu. Ściskam Cię mocno. Głowa do góry, trzymaj się cieplutko.
Patrizia witaj :-) Fajnie, że jesteś z nami.
eska

oj ja się wybitnie nie nadaję do prowadzenia bloga, a zwłaszcza kulinarnego. Choć nie powiem lubię popichcić od czasu do czasu. W poniedziałek piekłam pizzerki z ciemnej zdrowej mąki i robiłam gołąbki. Na 3 dni, więc zeszło mi pół dnia ;-)
maqa, co tam u Ciebie? Byłaś u innego lekarza? Jakieś wieści?
Madziorrek, ja zobaczyłam 2 kreski za pierwszym razem, niestety nie wyszło, coś poszło nie tak. Teraz jest drugi cykl i nie wiem co robić. Już mięknę ;-). Miałam wyluzować, ale teraz zastanawiam się czy nie szkoda mi na to czasu.
Dbaj o siebie, mam nadzieję, że nie podłapiesz niczego w tym przedszkolu!
Ja wczoraj byłam u endokrynologa. Trzeba sprawdzić poziom progesteronu koniecznie. I mam go zmierzyć standardowo w 21dc, jak powinno się mierzyć mając klasyczne 28 dniowe cykle i jakoś koło 30, żeby to była II faza cyklu u mnie. Lekarz na urlopie, potem koszmarnie długi czas oczekiwania na wizytę, więc z monitoringu nici. Podjęłam więc decyzje, że zawieszam broń i godzę się z testami owu. Żeby mniej więcej wiedzieć kiedy ta owulacja u mnie jest. No zobaczymy.
Wiecie co, w ogóle jestem w szoku, że w ciągu tego roku aż dwa razy byłam w ciąży, w tym raz, aż 12 tygodni!!! Jak przypomne sobie nasze długoletnie starania, to ciężko mi w to uwierzyć.
A wiecie, mam znajomych, którym córka urodziła się w styczniu. A w listopadzie następna ;-) tak zaszaleli niechcący.
Tak mi się przypomniało.
Dobra, zabieram się za robotę, a Wam życzę miłego dnia!
Teraz tylko spokojnych 6 miesięcy, dużo odpoczynku i będzie git!
mart0ocha, ale z Ciebie drobiażdżek ;-) (gdzie te 71kg???) i brzuszek śliczny, malutki. Bardzo ładnie wyglądasz.
Izka, eh takie stópki.... można wpatrywać się godzinami co nie? ;-) śliczne....
A do przepisów też nie mam głowy kompletnie. Od tego jest zeszyt przecież ;-). Naleśniki też smażę z zeszytem hihi....
mika, no to prawda, że urodzić zdrowe dziecko to naprawdę ogromne szczęście. Nie bój się. Na starcie nie możesz zakładać, że coś może pójść nie tak
. Właśnie każdego dnia, powinnyśmy nawet tutaj każda każdą, zapewniać, że w końcu będzie dobrze! Limit nieszczęść mamy już chyba wyczerpany. Nikt nie wie, co życie przyniesie, ale ja wierzę, ze coś bardzo fajnego dla każdej z nas. Potrzeba trochę czasu. Ściskam Cię mocno. Głowa do góry, trzymaj się cieplutko.Patrizia witaj :-) Fajnie, że jesteś z nami.
eska


oj ja się wybitnie nie nadaję do prowadzenia bloga, a zwłaszcza kulinarnego. Choć nie powiem lubię popichcić od czasu do czasu. W poniedziałek piekłam pizzerki z ciemnej zdrowej mąki i robiłam gołąbki. Na 3 dni, więc zeszło mi pół dnia ;-)maqa, co tam u Ciebie? Byłaś u innego lekarza? Jakieś wieści?
Madziorrek, ja zobaczyłam 2 kreski za pierwszym razem, niestety nie wyszło, coś poszło nie tak. Teraz jest drugi cykl i nie wiem co robić. Już mięknę ;-). Miałam wyluzować, ale teraz zastanawiam się czy nie szkoda mi na to czasu.
Dbaj o siebie, mam nadzieję, że nie podłapiesz niczego w tym przedszkolu!
Ja wczoraj byłam u endokrynologa. Trzeba sprawdzić poziom progesteronu koniecznie. I mam go zmierzyć standardowo w 21dc, jak powinno się mierzyć mając klasyczne 28 dniowe cykle i jakoś koło 30, żeby to była II faza cyklu u mnie. Lekarz na urlopie, potem koszmarnie długi czas oczekiwania na wizytę, więc z monitoringu nici. Podjęłam więc decyzje, że zawieszam broń i godzę się z testami owu. Żeby mniej więcej wiedzieć kiedy ta owulacja u mnie jest. No zobaczymy.
Wiecie co, w ogóle jestem w szoku, że w ciągu tego roku aż dwa razy byłam w ciąży, w tym raz, aż 12 tygodni!!! Jak przypomne sobie nasze długoletnie starania, to ciężko mi w to uwierzyć.
A wiecie, mam znajomych, którym córka urodziła się w styczniu. A w listopadzie następna ;-) tak zaszaleli niechcący.
Tak mi się przypomniało.
Dobra, zabieram się za robotę, a Wam życzę miłego dnia!
