• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Madziorek moja to nawet nie chce z gumką na głowie chodzić nie mówiąc o sweterku :tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:

Joaro nieźle pamiętam jak się odchudzałam po 1 ciąży i właśnie zrezygnowanie z tej porannej bułeczki to była największa okropność:) fajne zwierzaczki i tak się kochają wow, aż niesamowite to zdjęcie
 
reklama
eska13 a dziękuję u mnie dobrze, jestem na zwolnieniu do 6 października i już nie będę chyba przedłużać. Czuję się dobrze, bliznę smaruję żelem. Następna wizyta u gin dopiero za jakieś 3 cykle, całe szczęście jajnik z torbielem przestał boleć.
I tak czekam sobie na nowy rok, nowy rok nowe plany marzenia i mam nadzieję że będzie lepszy od obecnego ;-)
Jutro idę na USG piersi bo tam też (w grudniu zeszłego roku) wykryto jakieś małe torbielki.
W ogóle to słyszałam że torbiele "lubią" powstawać w tak zwanych wychłodzonych organizmach i postanowiłam coś z tym zrobić. Moja szwagierka wyleczyła torbiele naparami z ziół - zamówiłam wczoraj w saszetkach i będę robić ziołowe herbatki rozgrzewające :tak:
 
Ja też jestem w szoku, pies ma 12 lat a kot 2. Jak się spotkały to się pokochały. Zawsze razem. Uwielbiam je :)
302841_520650504611678_1548432767_n.jpg307743_507141809295881_843064245_n.jpg525681_446419762034753_1334138164_n.jpg20130911_114042.jpg
 

Załączniki

  • 302841_520650504611678_1548432767_n.jpg
    302841_520650504611678_1548432767_n.jpg
    48,2 KB · Wyświetleń: 52
  • 307743_507141809295881_843064245_n.jpg
    307743_507141809295881_843064245_n.jpg
    47,5 KB · Wyświetleń: 44
  • 525681_446419762034753_1334138164_n.jpg
    525681_446419762034753_1334138164_n.jpg
    26,2 KB · Wyświetleń: 48
  • 20130911_114042.jpg
    20130911_114042.jpg
    17,7 KB · Wyświetleń: 49
no to teraz się podłamałam.. powiem Wam że ja w pierwszej ciąży już miałam problemy bo od 15tc na luteinie, dupchastonie (dobrze pisze?) leciałam a luteina to prawie do końca brana była.. potem sama odstawiłam bo bym wcale chyba nie urodziła..

kurna jego mać! lekarze mi w pobliżu odpadli wszyscy prawie - zdecyduje się na faceta który mi poród odbierał i do którego na usg chodziłam - kompetentny, miły, dba o pacjentki o każdej porze no i wizyta u niego 130zł ale robi usg jak coś nie pokoi itp ;)

jadę w przyszłym tygodniu.

Patrycja
to super!! Ciesze się mam nadzieje, że po nowym roku będziemy przygotowywać wyprawkę ;))

Pietrucha serce się kraje.. tak mi przykro ;* mam nadzieję, że już nigdy tak cierpieć nie będziecie ;*'

co do zwierzakow mój P. ma psa.. zostawie to bez komentarza.





teraz mnie coś swędzieć i piec zaczeło tam na dole ;/.. umyłam się i posmarowałam clotrimazolem

ps. stringów nie nosze i nigdy nie nosiłam ;D
 
Ostatnia edycja:
Witaj Pietrucha!
Ja to nie wiem nawet jeszcze o co pytać, ale choć przyjmę chętnie wszelkie sugestie.
Nigdy wcześniej nie leczylam się na tarczyce, nie robiłam nawet wyników wiec nie wiem jak było. A co do wcześniej. Po drugim poronienia jak zaczęłam szukać przyczyn na własną rękę wyczytałem tutaj o związkach chorób tarczycy, z poronieniem. Zrobiłam wyniki. TSH wyszło podwyższone a anty TPO niskie. Mój gin jfak mu, ze pokazałam wyniki powiedział że aby takie mogą być ponieważ mam niskie atpo. Na drugiej wizycie, jak się upieralam że wg mnie nie są dobre to przyznał, mi rację, i zaproponował jednak żeby umówić się do endokrynologa. Umowilam się na NFZ ale najbliższy wolny termin był w za to pół roku roku. Więc poszłam prywatnie do ginekologa endokrynoga. Przed wizytą zrobiłam. W powtórne tsh i wyszło 2.5. Lekarz stwierdził że w ciąży powinnam mieć poniżej 2 a najlepiej około 1. Kazał jeszcze raz powtórzyć wynik przed następną wizyta. Tym razem wyszło powyżej 1 wiec stwierdził że skoro bez żadnych leków, spadło to nie ma potrzeby się truć. Na następna wizytę miałam przyjść z pozytywnym testem ciazowym.
Teraz nadszedł termin wizyty w tej na nfz wiec zrobiłam wyniki żeby mieć aktualne, a tu znów, ale ZONK. Dlatego nie wiem co myśleć. Boje się też co będzie jeżeli okaże się, że może być jestem w ciąży.
 
Ostatnia edycja:
Dorcia nie wiem jak z AntyTPO, ale u mnie jak wyszło TSH 2,5 to endo powiedział, że przy staraniach o ciąże to za wysoko i dostałam euthryox 25, po 2 miesiącach spadło do 1. Nigdy nie miałam problemów z tarczycą. W ciąży miałam TSH niskie - około 1,2. Lepiej dmuchać na zimne i je delikatnie obniżyć. Kobiety nawet z wysokimi wynikami zachodzą bez problemu i rodzą zdrowe dzieci, ale jeśli można pomóc naturze to czemu nie?
Znalazłam coś takiego:
" Wyższe TSH (choć jeszcze w normie) jest uznawane za niosące ryzyko dla rozwijającego się płodu z uwagi ciut słabszą pracę tarczycy mamy. Chodzi o obniżoną rezerwę pracy tarczycy, czyli, że bez ciąży tarczyca jakoś sobie radzi, ale w ciąży może nie dać rady produkować większej ilości hormonów, co może skończyć się poronieniem, gorszą inteligencją u dziecka czy większymi problemami z koncentracją uwagi."
 
reklama
Marcela ja czuję się dobrze, czekam na męża z niecierpliwością. Będzie za 2-3h.

Dorcia
nieciekawe te wyniki tak szczerze. TSH jest za wysokie, nie mówiąc już o tym, że do ciązy to max 1,5-2 powinno być. Przeciwciała pierwsze spore, ale każde przeciwciała świadczą o tym, że coś jest nie tak, bo masz przeciwciała przeciw własnemu narządowi. Nie daj zbyć się endokrynologowi, że jest w miarę bla bla. Euthyrox i jod powinien przepisać.

Eska
jestem, jestem. Ale cały dzień z siostrą spędziłam na badaniach i szkole rodzenia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry