• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hmm a ja dalej nie wiem nic... dziś 38 dc, test wczoraj negatywny, wiem że miewam późne owulacje ale żeby aż tak??? Mam teorię, że owu przesunęła się bardzo - w 31 dc zaobserwowałam u siebie PŁODNY ŚLUZ, od roku nie widziałam płodnego śluzu, więc tym bardziej dziwne. Od dwóch lat moje cykle miały 28 - 35 dni, w drugiej ciąży test w 37 dc pokazywał bladziocha. Zatem pewnie dooopa blada, jakieś nowy problem się przypałętał. Na razie czekam. Dziś wzięłam luteinę, pobiorę to i @ pewnie przylezie. W poprzednim cyklu w fl miałam progesteron 6,7, niby w normie ale jednak ciut mały, może tu tkwi problem jednak. Zatem na liście się nie zmienię, za wszystkie inne trzymam &&&&&&&&&&&&. PIETRUCHA, MIKA - Gratulacje :)))))))))))
 
reklama
tak,biorę 2 miesiące urlopu macierzyńskiego.
Wcześniej 3 tygodnie temu skończył się mój urlop wychowawczy-i tak się cieszyłam,że znowu jestem w ciąży ech.Ale od razu byłam na zwolnieniu lekarskim-głównie ze względu na szkodliwe warunki pracy itp.potem już zaczęłam brać duphaston ze względu na dolną granicę progesteronu,ale nic a nic mnie nie bolało,żadnych plamień itp.(Waga dziecka po urodzeniu odpowiadała 12 tygodniowi...więc dosyć późno chyba przestało bić serduszko,ale chociaż nic maluszka nie bolało ech).Więc tak naprawdę nie przepracowałam ani jednego dnia fizycznie po urlopie wychowawczym.W każdym razie po macierzyńskim wezmę znowu urlop wychowawczy,bo wcześniej byłam na nim tylko rok,a mogę być w sumie 3 lata.O ile tak można,ale chyba można,że po macierzyńskim wychowawczy,tak jak po normalnym że tak powiem macierzyńskim.Po prostu obawiam się,że by mnie zwolnili,skoro już wiedzą o stracie dziecka,to domyślają się również,że będę za jakiś czas planować kolejną ciążę,z resztą długa historia z moją firmą.
Nio i będziemy dalej z mężem walczyć...
I wierzę,że za kilka miesięcy napiszę na tym forum,że czekamy na kolejne dzieciątko :-)
 
Lebara witaj. (*) dla Twojego Aniolka.

A ja ddzisisaj dzwoniłam po dlugiej przerwie do mojego gina żeby wszystko sprawdzic, bo od straty w styczniu dalej nie wychodzi. Wiem, ze moze glowa to wszystko blokować, ale wolalam sie upewnic, zwlaszcza, ze bardzo boli mnie dol brzucha od ponad tygodnia. Do tego nie zaobserwowalam owulacji- temp ciagle 36,4, zwykle juz byla 37,1. Ale wyjatkowo 1 raz nienastawialam sie na ten cykl, odpoczywałam. Jedyne co mnie martwi to te bole, ciągła biegunka juz 2 tydz (sorki ze tak obrazowo) no i ten pozaburzany cykl.

Heh strasznie sie ciesze ze tu tak pozytywnie;D Mam nadzieje ze juz bedzie wszystko w porządku i ze dziewczyny zapoczątkowaly dobrą serię. A i mam pytanie mam byc teraz na prosbe gina obciążona glukozą i badanie glukozy i insuliny mam miec własnie. Nie wiecie po co?:) Wizyta dopiero za tydzien a nie dopytalam.

Moc usciskow dla Was.
 
A ja wpadam na chwilkę tylko. Mój cukier mierzony i w normie. Aleeeee wczoraj dowiedziałam się, że moja najbliższa i jedyna przyjaciółka jest w ciąży. Nawet nie wiecie jak się cieszę. Było mi chwile smutno, bo ja się staram tyle lat a ona postanowiła 2 miesiące temu i już, ale minęło. Nie można tak myśleć. A teraz wiem, że jak nie uda mi się nawet mieć swojego dzidziusia to będę rozpieszczać Jej. Jesteśmy ze sobą bardzo blisko od prawie 20 lat :) Chodzę taka uśmiechnięta, że hej :)
A szczęścia też chodzą parami?

Pozdrawiam Was wszystkie :D
 
Madziorrek a przed ciążą też miałaś nieregularne miesiączki czy to tak się porobiło po stracie ciąży?

Mika to może lepiej, że nie miałaś usg. Bo może faktycznie za wcześnie jeszcze. Jeśli np. nie było by jeszcze widać pęcherzyka, to tylko byś się denerwowała. A tak na spokojnie pójdziesz za 2 tyg, wtedy będzie już 6 tydzień to coś ciekawego na ekranie napewno zobaczysz:)

Lebara no niestety ciężko jest kobietom jeśli chodzi o pracę i ciąże. Ale jest dużo wyrozumiałych szefów, bo w większości oni sami też mają dzieci. Jeżeli wychowawczy będzie możliwy to Twoje dzieciątko na pewno będzie szcześliwe, że ma mamusie przy sobie:) jeśli chodzi o Twojego Aniołka, to najprawdopodobniej miał jakieś wady genetyczne, dlatego natura go odrzuciła:( Ale o tym pewnie już dużo czytałaś i nasłuchałaś się od lekarzy. Ale słuchaj, niedługo pogodzisz się z tym wydarzeniem i może spojrzysz na nie pod innym kątem, że tak musiało się stać i nikt z nas ani żaden lekarz nie miał na to wpływu. Te 2 cykle miną bardzo szybko, zreszta nie będziesz przez ten czas sie nudzić, bo masz sie kim zająć a potem zaczniesz starania:)
 
Eska gratki udanej wizyty!!! :) U mnie na usg w 12 tyg mąż też wypatrzył „coś” między nogami malucha, lekarz zbytnio nie chciał jeszcze przytakiwać ale diagnoza się nie zmieniła :)
mika wiem, że ciężko będzie wytrzymać do 19.10 ale skoro gin powiedziała, że jeszcze za wcześnie to wie lepiej. Zrób betę i czekaj spokojnie do 19.10 – wszystko będzie dobrze :) Trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&. A pracą na razie się nie przejmuj! Będziesz się martwiła jak trzeba będzie tam wrócić – nie teraz! Teraz masz być zrelaksowana :)
 
reklama
mika ja Ci mówiłam, ze nic nie bedzie widzial. Moja gin tez nie chciala mi robic USG. Jutro robisz bete i zobaczymy jak przyrasta i to najwazniejsze jest.
Dala Ci cos do lykania? acard, luteine czy cos??
eska jajka mówisz :D he he, zobaczymy czy będą tam cały czas :)

a u mnie dzis byla znajoma rehabilitantka, lekko wymasowala mi odcinek ledzwiowy i stopy, ale powiedziala ze nic wiecej mi nie zrobi, bo nie wolno masowac kobiet w ciazy. ale cos mi pomagla. w piatek znow ide. i pokazala mi jak mam cwiczyc. I może to pomoże na te moje plecy.

Ciekawe jak tam Stelcia i Martoocha :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry