• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ozila Dupek nie ma pomagać w zajściu w ciążę wyłącznie. Jest to sztuczny progesteron, który ciążę ma przede wszystkim utrzymać. Dlatego najlepiej zbadać poziom progesteronu.
 
reklama
madziulka nie chodzilo mi o pomoc w zajsciu w ciaze, chociaz to w problemach z cyklem moze tak wlasciwie pomoc....jezeli wszystko gra w organizmie, nie ma potrzeby go zazywac i zostal wycofany w niektorych krajach , on nie utrzyma w zadnym wypadku, jezeli nie jest zazywany od
owulacji, nie pomoze rowniez juz wtedy gdy jest za niski progesteron, bo jest za pozno i go juz nie podniesie...pomaga, jezeli jest problem z cyklem, i za niski progesteron, wlaczony wczesniej, pozniej ma w zasadzie dzialanie uspokajajace, zapytajcie sie ginow teraz o najnowsze opinie moze, to jest moje zdanie, nie dyskutuje i nie odradzam, mowie tylko, ze na sile niech nie namawia, bo opinie teraz sa podzielone, dotyczy to jezeli kobieta miala juz jedno zdrowe dziecko i organizm sobie radzil z progesteronem, my lekarzami nie jestesmy, wiec kazdy powinien sluchac swojego lekarza;-)
 
Ostatnia edycja:
madziorku no tak zlecialo nam widzisz;-)dziekujemy!
teraz czeka na siostrzyczke bardzo.

a Ty tak ogladaj pecherzyki, bo ani sie obejrzysz w zyciu i Twoje bedzie 18 konczyc:tak:mnie to sie wydaje jakby to bylo bardzo niedawno jak sie rodzil...ach:-D
 
Ozila fajnie, ze sie odezwalas! No juz połowa, zleci szybciutko, zobaczysz. Moze to podwyższone ciśnienie to ze stresu? &&&&&& żeby nie trzeba było brać leków. Milego urlopu rownież.

a ja narazie jeszcze w ciazy nie jestem, chociaż miałam piękne 3 pecherzyki we środę wieczór, mąż sie spisał na medal, wiec teraz czekam 14 dni na II. :))
 
Dziewczyny dziękuję wam wszystkim za wsparcie,naprawdę to pomaga.

mika to co napisałaś naprawdę dało mi z powrotem trochę nadziei,może faktycznie spóźniona owulacja.
Usg miałam robione na dobrym sprzęcie,ale przez brzuch nie było nic widać,dopiero przez dopochwowe,lekarz mówił,że wygląda na 5 tc a nie 7tc.
Wczoraj wieczorem w dodatku miałam plamienia brązowe,a dziś już nic.
Najlepiej będzie jak po prostu poczekam i zajmę się czymś...oj gdyby to tak szło nie myśleć.
 
hej dziewczynki,

Czytam Was od czasu do czasu,ale wiadomo jak jest z czytaniem przez komórkę..
Ale od wczoraj mam kompa z netem, więc dzisiaj nadganiam na forum ;)
Co do Acardu, ja nie jestem zwolennikiem brania czegoś na własną rękę, Bo acard jest właśnie na rozrzedzenie krwi, ja właśnie robię badania w kierunku Zespołu antyfosfolipidowego i jeżeli wyjdą źle, będę dostawać w brzuch do końca zastrzyk na to, żeby krew moja właśnie była ok, ale z własnej nieprzymuszonej woli - nie będę brała nic. Nie czarujmy się - to może szkodzić dziecku, jak i nospa. Ale każdy ma swój rozum i robi co chce.

Jestem nadal w szpitalu. Nie wiem do kiedy tu zostanę, ale jedna z opcji zakłada, że do stycznia. Jest tu mój ginekolog prowadzący, bardzo dba o moje maleństwo i chce wszystkiego dopilnować. Mam mieć sprawdzaną szyjkę częściej, żeby się nie otworzyła. Szwu profilaktycznie mi nie założą, jak było na początku mówione, bo mój Dr był na kongresie w Wiedniu i na podstawie najnowszych badań itd okazało się, że jeżeli szyjka nie zaczyna się otwierać, skracać to pomimo wcześniejszej historii pacjentki nie zakładać szwu, bo on wtedy dopiero może ją podrażnić i spowodować, że będzie po prostu gorzej. Więc obserwacja i szybkie działanie, a nie profilaktyka.
Posiew wyszedł mi w miarę przyzwoicie, coś tam jest - ale takie bakterię, które nie wymagają leczenia antybiotykami.
Czekam jeszcze na wyniki badań w kierunku tego właśnie Zespołu Antyfosfolipidowego i w sumie chyba tyle.
Z leków mam lutkę dowcipną 2x2 i miałam do dzisiaj nospę 3x1, ale brzuszek nie boli mnie przestałam krwawić i plamić, więc odstawiamy nospe i spokój. Ewentualnie doraźnie mam brać. I leżakuję... Czekam na usg, może mi zrobią jeszcze w tym tygodniu;) Było by miło, ale wiadomo - za częste nagrzewanie dzidziusia wskazane nie jest.
Buziaki dla Was kochane, walczę dalej.
Mój Aniołek Staś czuwa nade mną i moja kruszyneczka również. Tym razem musi być dobrze!
 
reklama
wiadomo nic na siłę, ja po prostu chcę mieć tylko jakąś dodatkową nadzieje że tym razem będzie okej.. tak strasznie chce! ucieszyłam się bardzo z tej ciąży.. i oby było wszystko dobrze! plackiem leżeć nie moge, bo mój dwulatek na to nie pozwoli, ale uważam na siebie i powtarzam że siłą jest SPOKÓJ ;) Nie wybiegam w przyszłośc, jak to było w lipcu tego roku, gdzie wariowałam prałam itp.. teraz czekam do kwietnia żeby ciut odetchnąć..

Dziękuje Wam ;*


Pietruszko, biedna trzymaj się tam dzielnie! Na pewno wszystko będzie dobrze!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry