Gatto jak tylko skończy Ci się @, proponuję rozpocząć staranka. Pamiętaj że czas płodny to 6 dni przed wzrostem temperatury, plus 1-2 dni po wzroście. Nie opiszę tego fachowo, ale zwykłym językiem wytłumaczę czemu tak. Nasze organizmy są tak mądrze skonstruowane, że gdy plemniczki znajdą się w macicy zbyt wcześnie, trafiają one do specjalnych miejsc "magazynów" gdzie potrafią przetrwać kilka dni, nawet do tygodnia. Gdy następuje jajeczkowanie, na "hura" ruszają wszystkie do boju. Gdy następuje jajeczkowanie, tuż po nim wzrasta temperatura (co nam na wykresie wskazuje na owulkę) - ale, od momentu uwolnienia jajeczka, jest ono zdolne do zapłodnienia tylko przez 24h. Po tym czasie jeżeli nie nastąpiło zapłodnienie, jajeczko obumiera i organizm szykuje się do @. A skąd plemniczki wiedzą kiedy wyruszyć "do boju"? Gotowe do zapłodnienia jajeczko wytwarza zapach i to po nim plemniczki wiedzą gdzie trafić ;-). Ciekawe, nie?
Życzę udanego majstrowania.
Ja się czuję dobrze, w ostatnich dniach znacznie powiększył mi się brzusio, chyba wreszcie zaczyna rosnąć

Co do "zimnokrwistości", to że jest temperatura poniżej 36,6 o niczym nie świadczy. Zobacz moje, z poziomu 36,2 - 36,3 w pierwszej fazie cyklu

. Każda kobieta ma tempki na nieco innym poziomie, dlatego jest tak ważne aby mierzyć je tuż po obudzeniu przed wstaniem z łóżka. Temperatura spoczynkowa jest całkiem inna niż temperatura w ciągu dnia (rano wystarczy wstać, poruszać się i już może urosnąć kilka kresek), a także jakbyś mierzyła o późniejszej godzinie, miała byś wyższe tempki. O wcześniejszej godzinie miałabyś niższe tempki. Tak to działa ;-), termometr używaj dalej ten sam i o tej samej godzinie!
Kaso82 a co u Ciebie?
Myszka2829 trzymam kciuki z całych sił, jak dobrze zrozumiałam to w środę teścik robisz?
Super by było jakby się udało!! &&&&&&&&&&&&&&&&&
Ewelka10 dobrze że udało Ci się skontaktować z lekarzem, dobrze że kazał Ci zrobić CRP, czytałam że to na wykluczenie lub potwierdzenie stanu zapalnego w organizmie. Tak jak pisałam Ci wcześniej, podwyższony wynik może coś oznaczać lub nie musi nic oznaczać. Nie lubię takiego lekceważącego podejścia lekarza, do pacjenta który prawie zawału dostaje z zamartwiania, mówienie lekkim tonem "wszystko będzie dobrze" wcale nie uspokaja. Morfologia i mocz myślę że nie są konieczne, najważniejsze to CRP po czym będzie można stwierdzić czy jest stan zapalny czy nie. A tą morfologię i mocz pewnie tak Ci powiedziała żeby zrobić, bo się dopytywałaś. Ale jeżeli to Cię uspokoi to zrób sobie też, pamiętaj tylko że normy które są podane na karteczkach które dostajemy z laboratorium są dla kobiet nieciężarnych. Więc jak odbierzesz wyniki a coś będzie poza normą, to od razu nie martw się na zapas tylko sprawdź sobie w necie albo zadzwoń do lekarza. Trzymaj się kochana, skoro piszesz że dobrze się czujesz, to może nic się nie dzieje, a takie wyniki to może "Twoja uroda". Niestety kobiety po stracie są obciążone psychicznie i martwią się na zapas. Na Twoim miejscu, w poniedziałek pobiegłabym szybciutko do jakiegoś laboratorium, tak aby wyniki mieć już na wizytę w środę.
Co do lekarza, ja bym chyba na tym etapie ciąży już nie zmieniała lekarza prowadzącego. Zastanów się czy do tej pory była ciąża dobrze prowadzona, jeżeli tak, to oprócz tego że nie lubisz lekarza, nie masz przeciwwskazań do zmiany. Co zrobisz, to jest oczywiście Twój indywidualny wybór, ja wyrażam tylko swoje zdanie i mam nadzieję że się nie gniewasz.
Ani@k pamiętaj że dni płodne nie zaczynają się kiedy tempka rośnie, tylko jakiś niecały tydzień przed wzrostem temperatury, dlatego warto intensywnie uprawiać gimnastykę na około tydzień przed wzrostem tempki ;-).
Kochane, nie mogłam się powstrzymać i przygotowałam dla Was kolejną fotkę mojego brzuszka, taka ze mnie chwalipięta

.
Mam wrażenie, że przez ostatnie 3 dni, brzusio urósł mi więcej niż przez ostatnie dwa tygodnie, oceńcie proszę !!
