• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ania blisko bylas (marzena) ;-)
dzialaj kochana, dzialaj trzymam kciuki&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Gatto kochana tak ja nadal w niemczech i zamierzam chodzic nadal do tego samego polskiego ginka ;-) ale teraz jestem madrzejsza i wiem juz ktory szpital... a co do walki, to juz wiecej stresow jak mi zafundowali to nie dadza rady ;-) co by nie powiedzieli to nigdzie porod w majtkach sie nieodbywa... nawet w afrykanskim buszu, gdzie cywilizacja niedotarla. Dali ciala i to jest fakt. Za stara juz jestem, zeby czekac az sprawa sie skonczy... to moze trwac i trwac, a czas mija i nie chce sie obudzic z reka w nocniku, ze potem powiedza juz zapozno. Sama ta sytuacja w szpitalu mnie nie zabila, wiec i sprawa mnie nie zabije.

Ostatnio czesc codziennej racji kawy instant zamienilam na rozne herbatki... mam tez zapas melisy z jablkiem (polecam na nerwowe chwile i smak mmmm) mam tez smak truskawek ze smietana tez bardzo dobra :-)
Ponadto, jak pisalam rano, mlody robi mamusi marchewke z jablkiem i jogurcikiem, aktivia i moj nabrzmialy brzusio odpuscil. aha nadal gotuje sobie ryzowki i generalnie zamienilam ziemniaki na ryz. Nie, nie... nie mam zamiaru sie odchudzac jeszcze, ale te cholerne wzdecia mnie dobijaly. Zupelnie nie do zycia bylam, a teraz myslalam o rowerku ale jak jestem w ciazy to nie bede Zabki bujac ;-) nie wiem jak Wam ale mnie w ciazy tak bulgocze w brzuchu zawsze, ze moj na poczatku latal do kuchni po zarcie, mlody to samo... "no zjedz cos bo spac nie mozna":-D:-D:-D no i tak mnie utuczyli;-)


ach Gatto ja tam nie myslalam i nie mysle o skutkach, po prostu zadbalam o to zeby sie atmosfera sama wytwarzala (podkarmilam jajkami:-D, jakas wspolna kapiel w wannie ;-)). No i do tego moje szczescie co zobaczyl maluszka w sklepie to mowil idziemy do domku zrobic dzidzie ;-) (zartem oczywiscie) nie ma co myslec kochana, spojrz na tych co sie nie staraja ile maja stresu zamiast przyjemnosci... my jestesmy w lepszym polozeniu, swiadomie podjelysmy decyzje, a teraz nic tylko uzywac poki mozna ;-), bo co jak doktorek powie zeby sie wstrzymac? a tak bedzie na zapas ;-) :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Masz racje Myszka, trzeba zapomniec o skutkach:blink: choc to nie latwe;-) W kazdym razie moj maz jest chetny jak najbardziej do staranek, widze jak wodzi oczyma po wszystkich napotkanych dzieciakach:happy:
Pozdrawiam wszystkie w niedzielne przedpoludnie (zimne i deszczowe u mnie).
 
Myszka i tak już zostanie na jakieś.. 9 miesięcy :tak:&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Ja już za moment biorę się ostro do dzieła.. do porodu będzie nas dzieliło jakieś .. hmm.. 2 tygodnie :-) no i styczeń - nasze dzieciaczki bedą najstarsze w klasie ;-)

Oby mi się udało, oby mi się udało, oby mi się udało:sorry2: Panie Boże plis!!!!

Ja zmykam, prawdopodobnie zajrzę wieczorkiem..
Miłej niedzieli dziewczynki!!!!
 
aha zapomniałam..
Myszka, znaczy Marzenka - miło mi jest Cię poznać..:tak::happy2:

Przydało by się jakieś koło gospodyń aby tam lepiej się poznać..
Przemyślcie sprawę..
 
Ania co ma sie nie udac&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

ja nie mam pomyslu jak to zrobic, ale przydaloby sie :-) tyle razem juz przeszlysmy ;-) :-)

styczen to koziorozce... jak dla mnie dobry znak (choc jak sie z nimi zadrze to umarl w butach) juz jednego mam w domu i dwa raczki... wiec dla rownowagi by sie przydal ;-)
 
hej dziewczyny
i ja sie melduje,we wtorek wrocilismy z Polski i w srode zaraz do pracy,do nowej filiali i niestety bardzo ciezko sie przyzwyczaic do nowych ludzi.Bardzo mi sie nie podoba jak narazie i niewiem co dalej bedzie.Dlatego nie mialam czasu zeby nawet tutaj zajrzec ale czasami na wieczor was podczytywalam.
Jakos nie mam na nic ochoty i jak mysle ze jutro znowu do pracy to juz mi niedobrze.Niewiem dziewczyny co bedzie dalej.Mam totalnego dola.
Ale trzymam kciuki za was dziewczyny aby najblizsze tygodnie przyniosly wyczekiwane rezultaty
 
Karo slonce, praca to tylko praca... nie szukaj przyjazni... tutaj to niemozliwe niestety mentalnosc ludzi tu jest dla nas czyms dziwnym. Ja ich nie kumam i nie zamierzam sie wysilac. Pomysl, ze po pracy masz wolne i wracasz do domku pelnego milosci. Nie bierz do siebie tego co sie dzieje w pracy. Trzymam kciuki aby sie udalo no i za staranka :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry