myszka2829
Fanka BB :)
Ania blisko bylas (marzena) ;-)
dzialaj kochana, dzialaj trzymam kciuki&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Gatto kochana tak ja nadal w niemczech i zamierzam chodzic nadal do tego samego polskiego ginka ;-) ale teraz jestem madrzejsza i wiem juz ktory szpital... a co do walki, to juz wiecej stresow jak mi zafundowali to nie dadza rady ;-) co by nie powiedzieli to nigdzie porod w majtkach sie nieodbywa... nawet w afrykanskim buszu, gdzie cywilizacja niedotarla. Dali ciala i to jest fakt. Za stara juz jestem, zeby czekac az sprawa sie skonczy... to moze trwac i trwac, a czas mija i nie chce sie obudzic z reka w nocniku, ze potem powiedza juz zapozno. Sama ta sytuacja w szpitalu mnie nie zabila, wiec i sprawa mnie nie zabije.
Ostatnio czesc codziennej racji kawy instant zamienilam na rozne herbatki... mam tez zapas melisy z jablkiem (polecam na nerwowe chwile i smak mmmm) mam tez smak truskawek ze smietana tez bardzo dobra :-)
Ponadto, jak pisalam rano, mlody robi mamusi marchewke z jablkiem i jogurcikiem, aktivia i moj nabrzmialy brzusio odpuscil. aha nadal gotuje sobie ryzowki i generalnie zamienilam ziemniaki na ryz. Nie, nie... nie mam zamiaru sie odchudzac jeszcze, ale te cholerne wzdecia mnie dobijaly. Zupelnie nie do zycia bylam, a teraz myslalam o rowerku ale jak jestem w ciazy to nie bede Zabki bujac ;-) nie wiem jak Wam ale mnie w ciazy tak bulgocze w brzuchu zawsze, ze moj na poczatku latal do kuchni po zarcie, mlody to samo... "no zjedz cos bo spac nie mozna"

no i tak mnie utuczyli;-)
ach Gatto ja tam nie myslalam i nie mysle o skutkach, po prostu zadbalam o to zeby sie atmosfera sama wytwarzala (podkarmilam jajkami
, jakas wspolna kapiel w wannie ;-)). No i do tego moje szczescie co zobaczyl maluszka w sklepie to mowil idziemy do domku zrobic dzidzie ;-) (zartem oczywiscie) nie ma co myslec kochana, spojrz na tych co sie nie staraja ile maja stresu zamiast przyjemnosci... my jestesmy w lepszym polozeniu, swiadomie podjelysmy decyzje, a teraz nic tylko uzywac poki mozna ;-), bo co jak doktorek powie zeby sie wstrzymac? a tak bedzie na zapas ;-) 
dzialaj kochana, dzialaj trzymam kciuki&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Gatto kochana tak ja nadal w niemczech i zamierzam chodzic nadal do tego samego polskiego ginka ;-) ale teraz jestem madrzejsza i wiem juz ktory szpital... a co do walki, to juz wiecej stresow jak mi zafundowali to nie dadza rady ;-) co by nie powiedzieli to nigdzie porod w majtkach sie nieodbywa... nawet w afrykanskim buszu, gdzie cywilizacja niedotarla. Dali ciala i to jest fakt. Za stara juz jestem, zeby czekac az sprawa sie skonczy... to moze trwac i trwac, a czas mija i nie chce sie obudzic z reka w nocniku, ze potem powiedza juz zapozno. Sama ta sytuacja w szpitalu mnie nie zabila, wiec i sprawa mnie nie zabije.
Ostatnio czesc codziennej racji kawy instant zamienilam na rozne herbatki... mam tez zapas melisy z jablkiem (polecam na nerwowe chwile i smak mmmm) mam tez smak truskawek ze smietana tez bardzo dobra :-)
Ponadto, jak pisalam rano, mlody robi mamusi marchewke z jablkiem i jogurcikiem, aktivia i moj nabrzmialy brzusio odpuscil. aha nadal gotuje sobie ryzowki i generalnie zamienilam ziemniaki na ryz. Nie, nie... nie mam zamiaru sie odchudzac jeszcze, ale te cholerne wzdecia mnie dobijaly. Zupelnie nie do zycia bylam, a teraz myslalam o rowerku ale jak jestem w ciazy to nie bede Zabki bujac ;-) nie wiem jak Wam ale mnie w ciazy tak bulgocze w brzuchu zawsze, ze moj na poczatku latal do kuchni po zarcie, mlody to samo... "no zjedz cos bo spac nie mozna"


no i tak mnie utuczyli;-)ach Gatto ja tam nie myslalam i nie mysle o skutkach, po prostu zadbalam o to zeby sie atmosfera sama wytwarzala (podkarmilam jajkami
, jakas wspolna kapiel w wannie ;-)). No i do tego moje szczescie co zobaczyl maluszka w sklepie to mowil idziemy do domku zrobic dzidzie ;-) (zartem oczywiscie) nie ma co myslec kochana, spojrz na tych co sie nie staraja ile maja stresu zamiast przyjemnosci... my jestesmy w lepszym polozeniu, swiadomie podjelysmy decyzje, a teraz nic tylko uzywac poki mozna ;-), bo co jak doktorek powie zeby sie wstrzymac? a tak bedzie na zapas ;-) 
Ostatnia edycja:
choc to nie latwe;-) W kazdym razie moj maz jest chetny jak najbardziej do staranek, widze jak wodzi oczyma po wszystkich napotkanych dzieciakach
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Panie Boże plis!!!!