• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
malgonia1 gdyby nie to że moja doktorka idzie od dziś na 3 tyg urlopu to pewnie na pierwszą wizytę wybrałabym się na spokojnie za tydzień. Groszka już na pewno dałoby się spokojnie zmierzyć no i myślę że <3 ładnie byłoby widać. Ale że wypadł ten urlop a ja chciałam wiedzieć czy wszystko ok i czy Kropuś jest na swoim miejscu to wybrałam się wczoraj. I dobrze. Bo mam nowe zalecenia, których już się trzymam :tak:
a następna wizyta 16 lipca. Więc to już będzie jakiś począteczek 10 tygodnia ;-)
 
reklama
Caroline kondolencje tak mi przykro;(((


Dziewczyny serce roście patrząc na te nasze cuda, także każda może wyciągnąć ino jedną lekcję z tego, że nigdy ale to nigdy nie wolno się poddawać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale jak to mówią czasem trzeba dotknąć tego skrajnego "dna" życie wraca na właściwy bieg, a dlaczego to tylko ten jedyny w niebiosach wie i myślę, że my w toku życia też zrozumiemy dlaczego tak się działo, a nie inaczej, jestem taka szczęśliwa, że mi aż łzy ze wzruszenia polecały, bo na tym forum jest tyle cudów, że naprawdę jak tu w nie nie wierzyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Całuję Was wszystkie najmocniej jak potrafię!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Agawa tak mi się przypomniało że rok temu dowiedziałam się że jestem w ciąży w dniu w którym mieliśmy iść do biura podróży - tez testowałam na wszelki wypadek i nie polecielismy na urlop :) Zaczęłam wczoraj ta modlitwę o której wspomniałaś - może przypadkiem pomoże, raczej nie zaszkodzi a skoro daje cień nadziei...

rurka &&&&&&&&&&&&& za nastepny cykl, póki co ściskam mocno, a jak Twoje zapalenie pęcherza? Mam nadzieje że lepiej choc to lubi się powitarzac więc uważaj moja Droga :)

ewik co za choróbsko znowu? te stresy Ci chyba odporność zepsuły... bierzesz jakies witaminki? magnez?

Doris przykro mi ... jestem za konsultacją u innego gina

mika cudowne zdjęcia! oby miały moc :)

angelstw jeszcze raz gratulacje! juz oficjalne :)

malgonia Tobie gratuluję synunia :)

carollina bardzo mi przykro (*)

Ja ostatnio jakaś oderwana byłam - dzis mija dokładnie rok od momentu kiedy dowiedziałam sie że jestem w ciąży... i dzis rano wybierałam aniołka na grób Kuby. Byłam u lekarza w poniedziałek i mam utajoną niedokrwistość, na szczęście lekką... Oczywiście zapytałam o starania... i najpierw pani doktor powiedziała że ten niedobór jest na tyle mały żebym sie nie przejmowała a potem się zastanowiła i mówi że na ciążę to jednak organizm powinien być gotowy w 100% i że może jednak poczekać z 2 miesiące i nie wiem... Ten cykl tak czy inaczej nam odpadł więc może pobiore z miesiąc to żelazo a potem zobaczę... Ściskam Was mocno!
 
Witajcie
U mnie nic niwego więc nie piszę tylko czytam na bieżąco. Dziś 11 dzień cyklu, tempka stoi na dole, testy owu ujemne. Obserwuję ten swój cykl...oj chciałabym aby wszystko wróciło do normy. Zobaczymy co będzie się działo w 14 i 15 dc , bo mniej więcej w tych dniach przed stratą miałam owu.
Dziś byłam przekłuć uszki mojej małej Julince, trochę się rozpłakała ale dosłownie na 20 s, dwie panie jednocześnie jej przekłuwały oba uszka na raz i to świetna metoda bo na pewni drugiego by juz nie dała.
Małgonia...świetne wieści, gratuluję Szczęśliwa Mamusiu. Niech Synuś rośnie i Ty też rośnij!!!!!
Angelstw...Tobie rónież gratuluję, super że tak szybciutki Ci się udało.

Dla Całej Reszty BUZIAKI!!!!!!!
 
moniska... dzięki... zapalenie przeszło... oby na stałe albo przynajmniej na długo :tak:

a u mnie @ dalej nie ma... nie będę się w szczegóły wdawała... ale powinien niedługo nadejść... więc czekam cierpliwie... :tak:

Buziaki kochane
 
Moniska czwarty rok biorę dobrej jakości złożone suplementy ciążowe - wg zaleceń gina. Plus małe dawki luteiny w 16-25 dniu cyklu bo ze względu na wiek mam niedomogę lutealną. Morfologię mam super ale przez klimę w pracy ciągle mam kłopoty z zatokami i pęcherzem.
 
Dziewczyny..nie nadrobię nie ma szans..zaglądam do Was średnio raz w tygodniu.. wyłapałam cudowne wieści Agawy :) Zaciskamy ze Stellą kciuki! :)
a wszystkie maluchy forumkowe PRZECUDNE!!!
Malgodnia- gratuluję super wizyty :) dla mnie ta genetyczna była najbardziej stresująca..
Madziorek- u mnie regularne ruchy zaczęły się od 23 tyg. ciąży. Czasami jak danego dnia prawie nic nie czułam piłam coś słodkiego, kładłam się na lewy bok i przykładałam rękę do brzucha- w 90% działało ;p
U nas 8,5 miesiąca szczęścia:-)- no i starania chcemy odpalić ale @ wciąż nie mam :-p.
Pozdrowienia od naszej Stelli
IMG_8913.jpgIMG_8922.jpg
 

Załączniki

  • IMG_8913.jpg
    IMG_8913.jpg
    26,3 KB · Wyświetleń: 95
  • IMG_8922.jpg
    IMG_8922.jpg
    33,2 KB · Wyświetleń: 95
Ostatnia edycja:
Martoocha ale Stelcia śliczna jest! No gwiazdeczka taka. Normalnie zaczelam sie zastanawiać, czy jednak nie wolałabym córki:)) hehe... Żarcik.... Ale wiecie, moj maź mówi, że u nich w rodzinie tylko produkcja chłopaków. Ale co ja sie z nim będę kłócić, ze dziewczynki takie cudne są. Bedzie co ma być.

Carollina - przykro mi z powodu babci. :crazy:

Ja jestem u mojej mamy w Kielcach, bo tez mamy babcie w szpitalu, dzisiaj był zabieg, wszystko skończyło sie dobrze, ale stresik był. Złe rokowania były. Wzięłam zapobiegawczo podwójnego dupka. I położyłam sie spać po południu. Z objawow mam ciągniecie podbrzusza, i mdłości lekkie wieczorem. Poza tym ok. Jutro powtórka bety. No zobaczymy.

Sciskam Was wszystkie.
 
Agawa tak tak uwżaj na siebie kochana!!!!! dbaj odpoczywaj niech mąż Cię "w ramki" włoży i na rękach nosi :-D no a my czekamy na pięknie przyrastającą betkę :-):-):-)

u mnie @ dalej nie ma.... :wściekła/y:
 
reklama
martooha- rodzina jak z obrazka, pięknie;)) i powodzenka w starankach;))

rurka- 3mam kciuka, żeby jednak zrobiłam numer i nie nadeszła. A co.... a jak nie to przeniesiemy te kciuki na następny cykl??

aniu- czujesz się juz lepiej po perypetiach zdrowotnych??

ewik- stresik w pracy mniejszy?? Coś idzie ku lepszemu??

Agawa- oczywiście ogromne kciuki za betkę;) ale na pewno będzie gitarra;)

A mi od****ło dziewczyny. Nie wiem co się stało;( Rycze od rana. Nie wychylam się z łóżka, martwię się o Franka. A przecież juz było dobrze, byłam szczęśliwa i spokojna. Co jest do cholewki? Tak sie boje, że nie mogę oddychać. Przecież to Frankowi nie służy, a ni nikomu... Nie che tego , dopadło i nie puszcza. Matko.... Przepraszam, za takie smętny zwłaszcza, że nie mam ku nim powodu... ale w domu też nikomu nie moge powiedzieć, bo tylko zjebę dostanę... ehhh buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry