• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
isedze jak na szpilkach.. dziś powtarzałam betę ale nie urosła za wiele w ciągu 4 dni z 43 700 na 50 967 wiem że przy takim duzym poziomie rośnie wolno ale żeby aż tak mało.. wizyta za tydzień ale nie wiem czy nie przepisać się na poniedziałek bo to czekanie mnie wykańcza.. chciałabym myśleć o przyszłości ale nie wiem w jakiej formie z dzidzią boję się marzyć a bez niej od razu płacze...

a na ip bys sie nie chciala przejechac? nasciemniac zeby zrobili Ci usg?
 
jutro mam niby wizytę na nfz ale nie mam mojego lekarza i jest jakiś inny dziad i mój Ł już się złości że to 4 lekarz który by mnie oglądał w tej ciąży... on jest strasznie zazdrosny i nie da sobie nic przetłumaczyć.. ale z tego lekarza z kliniki jest zadowolony i mówi żebym poczekała do czwartku bo jak tam nic niema to już nie będzie a jak jest to tylko jeszcze urośnie.. niby mądrze mówi ale ja nie cierpię czekać...
 
wiesz co mimo wszystko beta rośnie,gorzej by było jak by spadała :-) więc może nie stresuj się tak bo to tylko szkodzi ale wiem że łatwo się mówi ale trudniej robi,tez bym świrowała :rofl2:
 
jutro mam niby wizytę na nfz ale nie mam mojego lekarza i jest jakiś inny dziad i mój Ł już się złości że to 4 lekarz który by mnie oglądał w tej ciąży... on jest strasznie zazdrosny i nie da sobie nic przetłumaczyć.. ale z tego lekarza z kliniki jest zadowolony i mówi żebym poczekała do czwartku bo jak tam nic niema to już nie będzie a jak jest to tylko jeszcze urośnie.. niby mądrze mówi ale ja nie cierpię czekać...

czekanie jest najgorsze, bo czlowiek nic nie wie :no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry