• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Kochane albo wiem jak bedzie łatwiej znajdzie mnie i dodajcie do znajomych. Napiszcie mi wiadomość z nickiem żebym mogła rozpoznać. Sylwia Osowska - zdjęcie profilowe wysyłam w załączniku a
ImageUploadedByForum BabyBoom1451821919.940400.jpg
w tle Nuśka moja
ImageUploadedByForum BabyBoom1451821938.857022.jpg
 

Załączniki

  • ImageUploadedByForum BabyBoom1451821919.940400.jpg
    ImageUploadedByForum BabyBoom1451821919.940400.jpg
    76,3 KB · Wyświetleń: 375
  • ImageUploadedByForum BabyBoom1451821938.857022.jpg
    ImageUploadedByForum BabyBoom1451821938.857022.jpg
    249,1 KB · Wyświetleń: 372
ale tu cisza:( nie ma już żadnych staraczek??

ja jutro biore ostatnią dawkę antybiotyku i ostatnie dwie tabletki luteiny.. w piątek odbieram wyniki kontrolne tej przeklętej boleriozy i wszystko się okaże... mam nadzieje że od nowego cyklu już będę mogła się starać...
 
Bafinko ja jestem ale reszte chyba wywiało na FB :( przykre bo uważam że to forum jest bardziej odpowiednie dla naszych problemów i starań niz FB ale to moje zdanie :(
Ja czekam właśnie na @ ma być w poniedziałek :tak: i zaczynam stymulację do IUI :) :laugh2:
 
Ja jestem i bardzo mocno trzymam za Was obie kciuki. Musicie wierzyć że się uda i faktycznie tak będzie. Wiem co mówie:) Wiara czyni cuda...

Ja mam ostatnio kiebskie dni. Chyba przechodzimy pierwszy kryzys z Piotrusiem bo niestety daje mi popalić. Wczoraj byliśmy na urodzinach u dziadka i młody był grzeczniutki że szok. Cały czas spał, ani hałas nie przeszkadzał kompletnie nic. Za to w domu całkowicie odwrotnie. Był taki marudny, że ja już się popłakałam z tej bezsilności. Młody zasnął dopiero ok 8 rano. Więc i ja się położyłam no i pobudka o 10.15. Nie wiem co jest grane. Podejrzewam, że Piotrek nie dojada tyle, ile by chciał. Albo nie mam pokarmu, albo jest mało wartościowy. Więc położna kazała dokarmiać go mlekiem modyfikowanym 1-2 razy na dzień w zależności od potrzeby. Wczoraj jedną porcję dostał i nie wiem czy dlatego był taki marudny? Często się Piotrkowi ulewało naeet jak nakarmiłam piersią. A wcześniej nigdy się jemu nie ulewało. Sama nie wiem co mam dalej robić. Jestem już tym wszystkim wykończona i fizycznie i psychicznie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry