• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Zaczynam się porządie denerwować, za godzinę z groszami stanę przed sądem i będę zeznawać, łapy już mi się całe telepią a mała kopie i się kręci cały czas, chyba się jej stres udziela, chciałabym aby było już po sprawie :-(
 
Danutaski wyobrazam sobie ze to bardzo niekomfortowa sytuacja zwłaszcza w Twoim stanie, powodzenia.
MartOcha nic sie nie martw ja w 33/34 dc miałam bardzo jaśniutką kreseczkę a cykle mialam 28 dniowe.
Gatto sprawdzam wszędzie Twoj wynik bety jest idealny nie schizuj nam tu;-)Ty się pozytywnie nastaw do tej sytuacji i nie baw w czarnowidztwo. RelaxXX kropek potrzebuje spokoju.


Buźki dla wszystkich spadam do pracy:-)
 
Ja na betkę z rana polazłam bo cień cieniutkiego cienia zobaczyłam po 10 min.. :zawstydzona/y:.
Tempka trochę podskoczyła.. Więc zaciskajcie zęby i kciuki i półdupki :-p..nie za sam test ale też w razie (+) za przyrost, wspaniałe wyniki USG, genetyczne, donoszoną zdrową ciąże, oraz zdrowiutkiego maluszka..:sorry2:

Myszko- toxo się robi normalnie podczas badań krwi.. zazwyczaj w parze z cytomelagią, HIV i różyczką..

Martocha Kciukaski trzymam
 
Witam:-)
martoocha wszystko ściśnięte i napięte coby betka ładna wyszła:-D:-D:-D
Danatuski nie stresuj sie dobrze bedzie tam oczekuja konkretów, nie powinno sie dłużyć... wiem bo sama niedawno świadkowałam - stresu multum a w rzezcy samej 5 minut i po sprawie - moze u Ciebie tez tak bedzie;););)
 
reklama
Przeżyłam ;-)
Ale teraz mam czarno na biały, że dziecko przeżywa stres matki. Cały czas starałam się nie myśleć o sprawie, żeby się nie denerwować. Rano o 9 tej jak się zaczęłam szykować, to zaczęłam myśleć, no i mała zaczęła kołowrotki i fikołki takie robić jak chyba jeszcze nigdy. Potem jak siedziałam pod salą (było 40minut opóźnienia), to się trochę uspokoiłam i nie poczułam małej ani razu, za to jak stanęłam na mównicy, to kołowrotki zaczęły się momentalnie!
Ale jestem już po, poszło dobrze tak jak chcieliśmy, zrelaksowałam się już też miseczką zupki z młodych warzyw i dwoma kawałkami ciasta :-)

Teraz czekamy na wieści od MartOochy i Myszki więc kciuki teraz za Was już trzymam zaciśnięte, ja swoje mam już za sobą ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry