• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
heej
Gatto napisała że siwa.. a ja chyba niedzisiejsza.. tak czytam, czytam.. i wszystko niby rozumiem:eek:.. ale Butterfly mnie rozwaliła
:-) haha, jaki tam ze mnie - zwykły gif :tak:
co to znaczy 'gif'???:sorry: że taki (za przeproszeniem) fariat???:baffled:

hehe babcia ani@k nie zna języka ojczystego..:confused2: :nerd:

Nanu oczywiscie, ze swiete nie jestesmy, ale wulgaryzmow nie lubie.

Co do farb, no wole chuchac na zimne....pierwszy trymestr przeczekam, nic mi sie nie stanie, potem zafarbuje, zwlaszcza, ze pod koniec wrzesnia mamy wesele.

ja też nie lubię wulgaryzmów.. co prawda jakaś qrffa mi się czasami trafii.. ale tylko w skrajnych przypadkach.. jak np. mnie ktoś mocno wnerwi..:-p a z farbowaniem poczekaj.. przecież taka siwiuteńka mocno nie jesteś.. ja bynajmniej tego nie widzę:sorry:

Dziewczyny które ostatnio dołączyły - witajcie.. w kupie raźniej (choć niektóre to się już znają:tak:)


ja chciałam zameldować siebie na urlopie.. i troszku od pracy i od mierzenia i od myślenia.. :sorry: i choć nie udzielam się nazbyt często - cały czas Was podczytuje:tak:

trzymam kciuki za wszystkie staraczki aby w dzień sikania na test ujrzały II a naszym Mamusiom życzę mocnych kopów w żeberka aby poczuły Dzidziolka:tak:

zmykam pić ziółka
słodkich snów.. po owocnych staraniach życzę ;-)
 
reklama
Dziewczynki, ja przeżyłam dzisiaj prawdziwy horror.
Nie mogę się jeszcze pozbierać, nie mogę spać, choć próbuję.
Mały włos i moja mama straciłaby dzisiaj życie. Pomyślcie sobie, gdyby mały włos i Wasza mama mogłaby umrzeć?
Z racji tego że u rodziców w łazience jest generalny remont, nie ma zamontowanej pralki. W związku z czym mama zrobiła pranie w rękach, i na dworze za domem chciała wywirować je wirówką. Uruchomiła przedpotopową wirówkę, i pech chciał, że wirówka się popsuła i moją mamę zaczął kopać prąd. Odrzuciło ją na kilka metrów w tył - razem z tą wirówką, mięśnie rąk i nóg zacisnęły się na wirówce i poleciała razem z nią, szczęka się zacisnęła i nie mogła wydać z siebie dźwięku ani się ruszyć. Wirówka leżała na niej i cały czas ją prąd kopał. Cały czas! Nie mogła nic zrobić. Szczęście było takie, że mój brat (19 lat) usłyszał jej krzyk przez okno - który nastąpił w momencie "strzelenia" - pobiegł na ogródek zobaczyć co się stało, zdezorientowany dotknął matkę i go też prąd zaczął pieścić, na szczęście na tyle słabo że mógł się oderwać, pomyślał logicznie i odłączył prąd.
Spędziłam kilka godzin w szpitalu w oczekiwaniu na wyniki badań. Z sercem wszystko ok, mama złamała łopatkę z przemieszczeniem.
Nie mogę spać, bo na okrągło myślę sobie, co by się stało gdyby mojego brata by tam nie było - nikt by nie pomógł mojej mamie. Nic by jej nie uratowało. Gdy zamknę oczy, ciągle pojawia mi się obraz mamy leżącej na ogródku z zaciśniętą wirówką... mogłam dzisiaj stracić mamę :-(
 
Danutaski kochana, ale wszystko jest w porządku!!!!! spróbuj zmienić myśli: JEST WSZYSTKO W PORZADKU!!!!!!!
Twoja Mama jest już bezpieczna!!!! złamanie się zrośnie.. i wszystko wróci do normy!!!!!:tak:

podobno jest tak, że jak się zamartwiamy o kogoś, cały czas o tym kimś myślimy - ta osoba w jakiś sposób odczuwa nasze myśli i jeżeli jest nam np. smutno - tej osobie też jest smutno..
spróbuj zmienić myśli.. niech Twoja Mama czuje ze się cieszysz że całe to zajście skończyło się właśnie tak jak się skończyło:tak:

podsyłam troszkę ciepłych myśli ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
 
danutaski

dobrze że wszystko dobrze się skończyło!!! Twój brat to normalnie anioł stróż...
mam nadzieję,że nie stresujesz się już teraz, lopatka siię zrośnie, najważniejsze że z mamą ok, z sercem...

a Ty spokojnie teraz,pamiętaj o dzidzi!!!

spokojnej nocki i snu... odpoczywaj...
 
a my własnie po obiadku:P

nie ma jak obiad o 20stej:)))

my zawsze jemy o tej porze:tak:

Ani@k wiem, ze ciezko sie oderwac od mierzenia, ale moze lepiej dac se na luz jak to mowia w Krakowie i nie zwracac uwagi kiedy owu, kiedy plodne, kiedy co, tylko po prostu pic ziolka i cieszyc sie soba:tak:

Danutaski bidulko, co ty musialas przezyc!!!!! Najwazniejsze, ze jednak dobrze sie skonczylo i twoja mama wyjdzie z tego! Nie mysl co by bylo, bo takie myslenie nie przyniesie nic, a tylko przygnebi! Widac twoja mama miala jednak obok siebie Aniola Stroza i za to nalezy dziekowac i cieszyc sie, ze skonczylo sie tylko na zlamaniu. A twoja mama bedzie miala niezla nauczke na przyszlosc, nie uzywac starych sprzetow.
 
a dziś ja witam się skoro świt:) postanowiłam wstać po mierzeniu tempki bo okazało się że mamy gości ok 17 - przyjeżdża brat mojego S. z żoną... zostaną do ok wtorku... a więc plan dnia:
1. pazurki u nóg już się rozpuszczają w acetonie
2. zrobić kawę
3. dokończyć i wysłać projekt klientce
4. zrobić mani i pedicure
5. prysznic itp
6. na 10 jazda (jeszcze w międzyczasie dobudzić S. żeby mnie zawiózł)
7. do domu ok 12:30 zakładając,że S. zrobi wszystkie niezbędne zakupy w trakcie mojej jazdy
8. zafarbować włosy
9. przyszykować obiadek (uff jak dobrze że mięsko mam z wczoraj)
10. zjeść obiadek
11. przyszykować kolację (wszystko już wymyślone poza sałatką - macie jakieś pomysły?)
12. spędzić z gośćmi miły wieczór
13. nie zaspać do pracy :szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:


nie jest źle:)

a tempka od wczoraj jakieś 0,05 stopnia w dół - biorąc pod uwagę dokładność rtęciowego termometru i odczyt moimi oczami o 5 rano można chyba uznać że spadek znikomy... hmm.............. czyli że może być już po owu....

Pedicure i manicure gotowe:)

IMAG1213.jpg
 
Ostatnia edycja:
cześć dziewczynki, ufff dobrnęłam do końca i teraz nie pamiętam co komu miałam napisać :-/

któraś pisała że nie liczy na to, że po pierwszym cyklu starań się uda (chyba nanu)- spójrz na mój suwaczek i więcej optymizmu. Jeszcze coś miałam do nanu ale nie pamiętam teraz...
Gatto pytała o boloński garnek- robisz go z pomysłu na... firmy knorr nie wiem czy u Was dostępne.
Nie pamiętam nicku dziewczyny która dołączyła po pustym jaju płodowym- miałam to samo i po łyżeczkowaniu lekarka zaleciła poczekać 3 cykle. Do pierwszej @ żadnych przytulanek a potem od razu zaszłam, bez liczenia i celowania w owu.

danutaski współczuję bardzo wydarzeń z mamą, ale teraz musisz myśleć pozytywnie. Na szczęście wszystkie dobrze się skończyło.

Ja dzisiaj też mało zawało nie dostałam. Malowaliśmy z A. przedpokój a że było gorąco to latałam w jego koszulce i gatkach. W pewnym momencie zrobiło mi się jakoś dziwnie wilgotno między nogami i zerknęłam a tam czerwona plama....zanim doleciałam do łazienki to już trzy razy umarłam na atak. Na szczęście okazało się, że usiadłam gdzieś na farbie... aż mi przed oczami pociemniało.
Nadal walczę ze świnką- niby jest wesoły, energiczny i broi jak zawsze ale nadal nie je. Wczoraj wcale nie podszedł do jedzonka i nawet jak mu podtykam to się odsuwa. Karmię strzykawką i podaję na siłę wodę. Jutro znowu pojadę do weterynarza niech mu coś da na pobudzenie apetytu. Osiwieję przez niego bo to taka moja kochana przytulanka. Mam go już trzy lata a teraz jak siedzę w domu to cały dzień jest ze mną i ciągle do niego gadam. Niedawno straciłam mojego 15letniego psiaka więc teraz już się boję :(
 
Dzien dobry

Danutaski straszne przezycie, dobrze ze wszystko sie skonczylo na zlamaniu.
Kochanie nie mysl co by bylo gdyby...kazdy z nas ma gdzies tam ksiege zycia, a w niej zapisane co i kiedy...usmiechnij sie slonce to nie jest jeszcze czas na Twoja mame :-) i mnie by duma rozpierala z opanowania brata, dzielny chlopak i na pewno sobie w zyciu poradzi ze wszystkim.
Wszyscy kiedys bedziemy musieli odejsc z tego swiata, ale jak widac w odpowiednim czasie. Czasem tego typu doswiadczenia maja na celu nam pokazac co tak na prawde jest wazne:-), Ty sie juz nie denerwuj i nie drecz, mysl pozytywnie i pamietaj jak Ty jestes niespokojna to i mala. Bedzie dobrze, zobaczysz:-)

Nanu rewelacja...jak ja tesknie za moja manicuerzystka.....a tu samo opilowanie od 14, a gdzie lakier... bez wzorkow na gladko...i jak pomysle o chinkach, japonkach w maskach to az sie odechciewa...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry