• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
to jeszcze nie powinno być tak źle chociaż nie wiem czy teraz jest już u Ciebie widoczny brzuszek :) w sumie to będzie jakoś 15-16 tydzień i tak myślę że ja teraz też już bym nie miała co włożyć :) ale te kg akurat cieszą
 
reklama
prawie gotowe:)

PICT0354.jpgPICT0355.jpgPICT0356.jpgPICT0357.jpgPICT0358.jpgPICT0359.jpgPICT0360.jpgPICT0361.jpg
 

Załączniki

  • IMAG1228.jpg
    IMAG1228.jpg
    19,7 KB · Wyświetleń: 38
  • IMAG1229.jpg
    IMAG1229.jpg
    32,1 KB · Wyświetleń: 37
Ostatnia edycja:
Mata-l to ale kawał sama sobie zrobiłaś z tą farbą!
Kochająca_mama30 cieszę się że się dobrze czujesz, wyniki na pewno będą ok, a lekarze i ich wypisywanie - cóż, ostatnio moja koleżanka była na USG i jej mały został oceniony na wagę 1,1 - 1,3 kg, a lekarz wpisał w kartę 1,5kg :baffled:
Nanulika życzę powodzenia na dalszych naukach i egzaminie. Ja jak podchodziłam, miałam standardowe 30 godzin wyjeżdżonych ale zanim podeszłam do egzaminu stwierdziłam że mi za mało, wyjeździłam dodatkowe 6 i wtedy poszłam na egzamin - i o dziwo - zdałam za pierwszym razem, choć wydawało mi się to niemożliwe ;-). Dasz radę.
Piękne żarcie!! Mogę wpaść podjeść? :-)


Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa i troskę. Wczoraj oczywiście na początku zaczął się brzuch napinać, ale po badaniach w szpitalu tak jak ja się uspokoiłam ,tak i brzuch. U mnie w rodzinie to jest tak, że ja jestem zawsze tą osobą która nie okazuje paniki, przywołuje wszystkich do porządku i stawia do pionu, więc po takim dniu "udawania" że ja się trzymam najlepiej żeby inni też się w garść wzięli, chyba wieczorem moja psycha tego nie udźwigła no i się rozkleiłam. Dziękuję że mogłam Wam się tutaj pożalić, oczywiście jak skończyłam pisać posta to poszła rynna, nadal próbowałam spać ale mi nie wychodziło, zasnęłam dopiero koło 1-wszej w nocy ale nocka i tak była niespokojna. Wstałam o 8 i pojechałam do sklepu po składniki na ciasto drożdżowe z truskawkami i fasolkę po bretońsku, żeby zrobić żeby zawieźć rodzicom do jedzenia. U nich to gotowała tylko mama, tata z bratem nie gotują, a mają wystarczająco dodatkowo dużo innych obowiązków w związku z tym że mama nie może nic zrobić (dodatkowo generalny remont całej łazienki), więc stwierdziłam że chociaż tyle, chociaż w najbliższych dniach będę im żarełko jakieś przywozić co by im trochę łatwiej było. O 13tej padłam na ryj - i spałam półtorej godziny, dopiero po tej drzemce można powiedzieć że się trochę uspokoiłam.
Sama całej rodzinie wczoraj chodziłam i powtarzałam, że nie można mówić "Boże, dlaczego to się stało" tylko "Boże, dziękuję że się stało tak a nie inaczej", ale jak człowiek sobie uświadomi, co się mogło stać i jak niewiele brakowało, to nie idzie tak od razu przejść z tym do porządku dziennego.
Mama wydobrzeje, a wirówki już nie ma - wczoraj jak przywieźliśmy mamę do domu ze szpitala, to mój mąż zabrał bez gadania wirówkę, nikt nie protestował.
 
nanulka ale smakołyki :-D mmmm :-D:-D:-D:tak::tak::tak::-):-):-)

danutaski trzymaj się tam kochana! i dbaj też o siebie i maleństwo!

a ja mam kryzys ...
no.gif
no.gif
dziewczyny no masakra!!!!!! 1 września idziemy z G na ślub a ja się nie wbijam w sukienki
shocked.gif
tzn moje cycki się nie mieszczą :( i nie mogę się w biuście dopiąć
shocked.gif
ale mi bimbałki musiały urosnąć od zeszłego roku
shocked.gif
 
hej dziewczyny, udzielam się na wątku poronienia, ale mam pytanko do WAS, bo też siestaram z mężem po martwym urodzeniu.
Wygląda to mniej więcej tak :
4 meisiące staran nic, miesiąc z CLO i ovitrelle- lekarz stwierdził, że musi być już dziecko, ale niestety go nie ma, własnie jest @. Teraz 10 ide na sprawdzenie drożności bo gin stwierdził, że może coś po łyżeczkowaniu sie posklejało... ale do czego zmierzam... zastanawiam się nad ziółkami x. Sroki i Klimuszki. Któraś z Was pije? Czytałam bardzo dużo dobrych opini na ten temat. Ale biorę codziennie bromergon więc nie wiem za bardzo czy to można mieszać.
Pasuje spytać lekarza - super specjalista ale lubi być humorzasty, wiec czasem strach wchodzić z niekonwencjonalnymi metodami. Napiszcie proszę co o tym wszystkim myślicie, albo co WY robicie?
 
Ostatnia edycja:
duncus niestety nie pomogę bo nie mam pojęcia o co chodzi w tych stymulacjach ani ziółek nie piłam.

danutaski narobiłaś mi smaka na drożdżówkę, ehh jutro chyba będzie pieczenie o ile mi się nie odechce...
 
Duncus nie pomogę, bo nic nie stosowałam i nie mam wiedzy na ten temat.
Marta-l gdybyś się zdecydowała piec ciasto drożdżowe, daj znać - podeślę przepis, dosyć prosty i nie trzeba zbytnio wyrabiać a wychodzi naprawdę smacznie.
 
W przepisie podoba mi się to, że można łączyć z różnymi owocami - na jakie ma się ochotę, ciasta nie trzeba zbytnio wyrabiać - tylko składniki wymieszać - i wychodzi puszyste i bardzo smaczne.
Składniki na ciasto:
- 0,5 kg mąki tortowej (kto ma sitko, przesiać)
- 3 żółtka
- 4 dag drożdży
- 1/4 litra mleka
- 1/4 kostki margaryny (ja dałam palmę)
- szczypta soli
- 1/2 szklanki cukru
Podgrzać mleko aby było letnie, w innym garnku rozpuścić margarynę.
Do letniego mleka dodać sól, pokruszone drożdże, cukier i ze 3 łyżki mąki. Wymieszać łyżką aby rozpuściły się składniki (mi zostało kilka grudek mąki). Następnie dodać resztę mąki oraz żółtka i ostudzoną płynną margarynę, wymieszać ręką do połączenia składników - mi zajęło to jakieś 5minut.
Ciasto zostawiłam w misce i obwinęłam ręcznikiem, czekać około 0,5 - 1 godziny do wyrośnięcia (do momentu gdy podwoi swoją objętość).
Składniki kruszonki:
100g cukru
100g masła
200g mąki tortowej (kto ma sitko, przesiać)
Wymieszać, aż będzie miało jednolitą konsystencję.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blaszce (blachy nie smarowałam, wyłożyłam papierem do pieczenia), wyrównać palcami. Na to ułożyć owoce (ja robiłam z truskawkami lub borówkami jak dotąd) i posypać kruszonką.
Piec w piekarniku z termoobiegiem 40minut w 170 stopniach.
Zazwyczaj ciasto znika w połowie jeszcze ciepłe ;-)
 
reklama
Danutaski pewnie, ze dawaj tutaj :-)
Ciesze sie, ze mama ma sie lepiej :-) a chlopakom jakby pokazac to na bank brat sie szybko nauczy ;-) u mnie mlody juz z glodu nie padnie bo umie zrobic sobie spagetti, ryz i mieso tez usmazy ;-) moj M (dwie lewe rece do gotowania) a ciasta puecze i juz tez podlapal jak i co (czasem soli nie da, ale da sie zyc)

a ja spadam do lazienki bo mamy goscia ;-) a dopiero co z placu zabaw wrocilismy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry