• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Nie wiem czy wytrzymam do piatku osiwieje do reszty no chyba ze @ mnie wczesniej znajdzie:no:

Gatto Martoocha dobrze radzi...lepiej skonsultowac tak dla pewnosci ale skoro moze sie uzlosliwic to chyba nie ma innego wyjscia:unsure:
 
Ostatnia edycja:
A ja Wam powiem, że w nocy zaczęło mnie dziś mierzić w podbrzuszu tak jak na miesiączkę, trochę się wystraszyłam, tym bardziej że jak rano jak wstałam doszły do tego bóle krzyża. Ale to wszystko było dość delikatne.
W ciągu dnia też miałam takie pobolewania ale to wszystko.
I jak sądzę, to oznaka- że albo poród może się zacząć albo za ok 2-3 dni a równie dobrze za 2 tygodnie.
Tak więc niestety- przede mną chwile czuwania i oczekiwania..... Ech....
 
Kitus sciskam mocno, ale ja poszlabym mimo wszystko z wynikami do jeszcze jednego, a wlasciwie kiedy maja zamiar usunac ta tarczyce? cala czy pewien jej fragment? o matko no wiecznie cos :-(

Mamuska wiesz dobrze, jak i ja ze pomimo latwych i szybkich porodow... to nie jest 5 czy 10 minut, wiec na bank zdarzysz sie polapac ;-)
 
reklama
widzialo mnie 3 lekarzy w tym jeden chirurg, bardzo dobry od tarczycy wlasnie, on mi tez zrobil cytologie. wszyscy mowia to samo.....

Kurcze..przykro mi..ale najważniejsze że masz tego skurczybyka pod kontrolą. Najważniejsze to się kontrolować, a jak coś wypadnie to leczyć..
Rozumiem,że chcą usunąć całą tarczycę aby guzek się nie rozprzestrzenił? czy dzidzi nic nie grozi?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry