Cześć dziewczynki

właśnie oglądam ,,Było sobie życie'' akurat jest odcinek o zapłodnieniu- bardzo sympatyczny
Zapominajka współczuję tej senności, pamiętam że miałam tak samo. Wtedy pracowałam do 22 a o 20 już kimałam na biurku.Byłam nie do życia. Na szczęście minęło

czasami tylko wcześniej się kładę ale to wtedy gdy przeforsuję się w dzień.
Dzisiaj większych planów brak, tylko obiadek a raczej kolacyjka dla męża bo wróci pewnie znowu ok 20. Córeczka koleżanki ma anginę i musi ją zastąpić w pracy. Mam nadzieję, że jutro Ola wróci do pracy bo w piątek rano planowaliśmy wyjazd do rodziców.A w sobotę Częstochowa

już się nie mogę doczekać na tą naszą wycieczkę ale troszkę się obawiam jak zniesiemy taką daleką podróż. Tata będzie musiał robić więcej przystanków.
Lenka gratuluję fasolki i oczywiście trzymam kciuki za spokojną ciążę.Gdy się czeka na wizytę czas niestety nie biegnie tak szybko jak byśmy chciały. Ale z perspektywy czasu nie wie się kiedy minęły te tygodnie. My za dwa tygodnie idziemy na usg połówkowe, już się nie mogę doczekać. Mam cichą nadzieję, że płeć maluszka się potwierdzi
