• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Lenka udanych zakupow :-)

Nanu no cos w tym chyba jest ;-)

zauwazylam spora rozbieznosc w opisach suwaczkow (moj i Lenki) wielkosc zarodka nieodpowiada rzeczywistosci, te nasze opisy sa bardziej dopasowane do realiow ;-)
 
Ostatnia edycja:
dzień dobry,
Lenka bardzo fajna foteczka. Gratuluję zdrowego bąbelka i trzymam kciuki za kolejne.

Nanu faktycznie fajny ten skok. Trzymam kciuki!

Ja jak śnięta chodzę. Wczoraj padłam o 20 byłam taka jakaś... No a w nocy wielkie ucho mnie wzywało :baffled:

Snów wam współczuję. Ja na razie na szczęście żadnych takich okropności nie śniłam.
 
Zapominajka no u mnie to na szczescie rzadkosc takie sny, zawsze wywoluja u mnie niepokoj na kilka dni po czym wracamy do normalnosci ;-)

wspolczuje tej bliskiej znajomosci z wielkim uchem ;-), ja wczoraj padlam cos kolo 21-szej ;-)

Moje szczescie wstalo wiec ide na poranna wspolna kawusie :-)
 
Ostatnia edycja:
heej

staram się być na bieżąco ale jesteście istną fabryką do produkowania postów:-) :szok: ale do rzeczy,
Nanu pięknie, po prostu pięknie na Twoim wykkresie:tak: &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Myszka racja, ja się niedawno zorientowałam że już moja cierpliwość dobiega do granic moich możliwości.. dkładnie rok temu byłam w szczęsliwym cyklu, który wiadomo jak się zakończył..:-( to dopiero time zapierdziela..:szok: dla mnie istny kosmos!!!!!!!!!!!!!!!:no:

a oczywiście cały czas mi się wydaje że jakby..hmm...yyyyyyyyyy stoję w miejscu..:zawstydzona/y:
 
reklama
Cześć dziewczynki :) właśnie oglądam ,,Było sobie życie'' akurat jest odcinek o zapłodnieniu- bardzo sympatyczny :)
Zapominajka współczuję tej senności, pamiętam że miałam tak samo. Wtedy pracowałam do 22 a o 20 już kimałam na biurku.Byłam nie do życia. Na szczęście minęło :) czasami tylko wcześniej się kładę ale to wtedy gdy przeforsuję się w dzień.
Dzisiaj większych planów brak, tylko obiadek a raczej kolacyjka dla męża bo wróci pewnie znowu ok 20. Córeczka koleżanki ma anginę i musi ją zastąpić w pracy. Mam nadzieję, że jutro Ola wróci do pracy bo w piątek rano planowaliśmy wyjazd do rodziców.A w sobotę Częstochowa :) już się nie mogę doczekać na tą naszą wycieczkę ale troszkę się obawiam jak zniesiemy taką daleką podróż. Tata będzie musiał robić więcej przystanków.
Lenka gratuluję fasolki i oczywiście trzymam kciuki za spokojną ciążę.Gdy się czeka na wizytę czas niestety nie biegnie tak szybko jak byśmy chciały. Ale z perspektywy czasu nie wie się kiedy minęły te tygodnie. My za dwa tygodnie idziemy na usg połówkowe, już się nie mogę doczekać. Mam cichą nadzieję, że płeć maluszka się potwierdzi :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry