Nanu ale fajna Fasolka :-)
Kaso ja mysle, ze rodzicom to sie w glowach popieprzylo i to zdrowo... a co jak dziecko jednak bedzie homoseksualne?? to co to juz nie ich dziecko, bo nie jest takie jakie chcieli?? kompletna bzdura!!!
Ja w dziecinstwie bawilam sie autami, latalam po dachach, gralam w pilke nozna z chlopakami, nauczyli mnie jak sie bic i jezdilismy na wycieczki po kilkadziesiat kilometrow... starsze babki ciagle debatowaly co ze mnie wyrosnie, mialam wiecej kumpli niz kolezanek. Wyroslam i (pocukrze sobie, a co) i jestem dobra matka, w zadnym wypadku nie jestem lesbijka, a udalo mi sie uniknac kompleksow najczesciej wywolywanych przez porownywanie sie do modelek i kolezanek!!! uniknelam tez zawisci kolezenskiej, bo chlopaki swietnie doradzali przy zakupach bez niepotrzebnych sciem!!! Gdy bylam (juz dorosla z "przyjaciolka) na zakupach wiedzialam ze kiecka cos nie lezy za dobrze i wygladala na mnie niezbyt rewelacyjnie... kumpel powiedzial "nie bierz, nie dla ciebie", przyjaciolka "wygladasz super"... wziela, ale nigdy w niej nie chodzilam... za to nauczylam sie ze jesli kobieta mowi mi dobrze ci w tym... nie kupuje i juz

Ogolnie nie jestem zwolenniczka bezstresowego chowania dzieci, od klapsa nikt jeszcze nie umarl a i klapsow za darmo sie nie daje...