reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
hehe no chyba tak. ja to zwalam zawsze na hormony

albo może rzeczywiście jesteśmy nieznośne... tzn. ja na pewno... wiem, ze jakby mi tak mój o czymś non stop truł, i gadał, i pokazywał, i wymyslał i wymuszał... to też bym się wściekła i zrobiła awanturę... ale co ja na to wszystko poradze... skoro to silniejesze ode mnie...;-)

przy każdym z cykli obiecuję sobie, ze teraz to podejdę na spokojnie, na luzaku, bez fikasacji, ale i tak w praniu wychodzi inaczej...:szok:
 

wow... fajne... na pewno sprzyjają ewentualnym przytulankom!!!

Uwaga... dzieczyny pomóżxie bo głupieję...
Trochę pobolewa mnie dół brzucha... tak jakby prawy jajnik mi trochę ćmił... więc już sama nie wiem czy przypadkiem dopiero teraz nie mam owulacji...
choć kalkulator wyliczył mi 11 dc na owulację...:wściekła/y:

i teraz moje pytanko jest czy owulacja zawsze (albo prawie zawsze) jest w połowie cyklu???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry