reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

kochana mi tego mowic nie musisz;-)
wsciekam sie na siebie,oszukuje,ze nie mysle
a w sumie to caly czas mysle obliczam,sprawdzam:tak:

czasami juz mam tego dosc:wściekła/y:
dlaczego poprostu nie moge miec dziecka:confused::confused:

wogole to mam wrazenie ,ze wszystkie moje kolezanki dookola sa w ciazy tylko ja jakas taka sierota:-(:-(
 
reklama
kochana mi tego mowic nie musisz;-)
wsciekam sie na siebie,oszukuje,ze nie mysle
a w sumie to caly czas mysle obliczam,sprawdzam:tak:

czasami juz mam tego dosc:wściekła/y:
dlaczego poprostu nie moge miec dziecka:confused::confused:

wogole to mam wrazenie ,ze wszystkie moje kolezanki dookola sa w ciazy tylko ja jakas taka sierota:-(:-(
ja tez myslę i liczę i mam nadzieję ze w koncu sie uda
 
Chcialam wam sie tylko pozalic ze ta wstretna @ przylazla:-(:-(

smutno mi strasznie i becze bez powodu co chwila:-(
dlaczego to takie trudne??
Przykro mi!Nic wiecej nie moge ci powiedziec i doradzic.Co z tego ze napisze 'bedzie dobrze"..sama mam to samo.Co mc wielkie nadzieje a potem placz,przeklinanie losu i niesprawiedliwosci tego swiata (bo czasem JEST okrutnie niesprawiedliwy;jedna w pracy usuwala 3 razy, druga walczyla o ciaze i poronila w 5 mc itd itd).zycze ci tylko sily by przetrzymac to wszystko az do dnia gdy zobaczysz upragnione dwie kreski!
p.s. to wrazenie ze wszyscy zachodza w ciaze a nie ty,masz nie jedna!
 
tylko moze to myslenie i liczenie sprawia ze sie nie udaje, jak to jest nastolatki nie mysla i wpadaja a my sie staramy i nic :(
przyjdzie taki czas ze sie uda.W to 'wpadanie" to ja nie do konca i nie zawsze wierze...Mysle ze czesto te dziewczyny kombinuja bo chca byc w ciazy.
znajoma z pracy kiedy spyatlam jej ile sie starala powiedziala ze 10 mc(!!!) i to tak normalnie powiedziala.jej sie to wydawalo ok.
 
dziewczynki dziekuje za slowa otuchy:tak:
tak dobrze ze jest to forum:happy:
tutaj wiem ze nikt mnie nie wysmieje i ze wszystkie przezywamy to samo.

mam nadzieje i tego nam wszystkim zycze ze w koncu kazda zobaczy
upragnione dwie kreseczki:tak::tak:
 
reklama
kochana mi tego mowic nie musisz;-)
wsciekam sie na siebie,oszukuje,ze nie mysle
a w sumie to caly czas mysle obliczam,sprawdzam:tak:

czasami juz mam tego dosc:wściekła/y:
dlaczego poprostu nie moge miec dziecka:confused::confused:

wogole to mam wrazenie ,ze wszystkie moje kolezanki dookola sa w ciazy tylko ja jakas taka sierota:-(:-(
Wonka to co przeżywasz w tym momencie to jest zupełnie normalne - każda z nas bardzo chciałaby być już mamusią i wkurzamy się na innych i na siebie, że im się udaje a nam nie - i jest nam jednocześnie smutno z tego powodu i jeszcze poczucie winy czasem do tego dochodzi, że nie potrafię się cieszyć ze szczęścia innych bo od razu myślę tylko o tym, że mi się nie udaje... taka huśtawka. Tylko spróbuj nie pójść w tym myśleniu za daleko tzn. nie myśl o sobie w zły sposób, postaraj się uwierzyć, że i na Ciebie przyjdzie właściwy moment. Chodzi mi o to, żebyś się nie dołowała, że jesteś jakaś ułomna przez to, że nie udaje Ci się po kilku razach zajsć w ciążę. W tym momencie, kiedy @ przychodzi, daj sobie prawo do tego, co przeżywasz - wypłacz się, wygadaj się nam, wyjdź gdzieś na spacer żeby się z tym uporać, ale potem zbierz siły, spójrz pozytywnie w przyszłość i pomyśl - na pewno się uda, może już następnym razem?? Zostaw sobie jakiś kawałek na myśl, że niekoniecznie to musi być ten następny cykl (bo jak zbyt optymistycznie podejdzie się do sprawy i nie wyjdzie, to można się zupełnie załamać...) - ja tak robię.
W tym cyklu starałam się myśleć optymistycznie, nie nakręcać się - udawało się długo ale teraz trochę się nakręcam, przyznaję (ale nie aż tak bardzo jak ostatnio :-p)Niedługo będziesz zakładała swój wątek mamusiowy, jak każda z nas :-p trzymam mocno kciuki;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry