Noukie
Majowa mama 2007
SCHUDNIĘCIE, a do dzidzi z dystansem... samo przyjdzie !!!!
Marzi u mnie te same postanowienie przez te staranka mi sie przytylo



no i staram sie podejsc do tego na zasadzie bedzie to bedzie
...kurcze co ja gadam ja juz chce:-

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
SCHUDNIĘCIE, a do dzidzi z dystansem... samo przyjdzie !!!!



...kurcze co ja gadam ja juz chce:-


hej ja już teoretycznie po pracy, a praktycznie to się okaże...
pisałyście o małżach , też nie przepadam , ale za to ośmiornice booossskie ! mniam aż sobie smaka narobiłam hehe:-)
któraś pisała,że jej facet pali... mój też , jak smok... i nie widzę zadnych perspektyw na to żeby rzucił, nic nie działa, prośby i groźby, no po prostu nic! obiecał ,że rzuci jak będę już w ciąży , bądź mądry i rób dzieci...
co do zbędnych kilogramów to też chciałam nieco zrzucić przed zajściem w ciążę, ale z tego co słyszałam nie można się odchudzać w trakcie starań wiec odpuściłam... trudno najwyżej będę wielkim słoniem w ciąży ,ale niech już zajdę w końcu!!!![]()

A ja tam jakos wole kobiete ale moze dlatego ze 2 razy trafilam na naprawde fajne i delikatneMi tez sie wydaje ze faceci sa delikatniejsi, moze to kwestia tego ze nie wiedza jak czuje to kobieta podczas badania, a babka podchodzi czasami do tego jak do czegos rutynowego


Dobrze slyszec takie wiesci. mam nadzieje ze wypoczelas przy okazji :-) a te metody tego lekarza to rzeczywiscie troche szokujace ale moze i lepsze niz te standaroweczesc gwiazdeczki...wróciłam..troszkę się pochorowałam i skorzystałam z tego faktu wybywając nad morze do teściów na calutki tydzień.. byłam także u świetnego specjalisty- facet przyjmuje w kołobrzegu, pomógł pozachodzić w ciążę tzw. beznadziejnym przypadkom...oglądnął mnie z każdej strony, zrobił usg i stwierdził, że nie mam żadnych problemów, które mogłyby wpływać na zajście w ciążę..pytałąm si ę go o testy moje- te pozytywne i usłyszałam pierwszy raz w życiu taką odpowiedź- testy strumieniowe to testy jakościowe- jasne kreski na nich się nie liczą. Zeby test był pozytywny to kreska na teście strumieniowym powinna być w kolorze podobna do kontrolnej. Fakt, zdarza się, że taki test ma słabą kreskę, bo jest niskie stężenie hormonu i ta kreska z dnia na dzień bedzie coraz mocniejsza, ale przy takich testach do momentu otrzymania dwóch prawie identycznych kresek, test strumieniowy traktuje się jako negatywny..tego na ulotkach nie piszą....pytałam się go także o badania progesteronu i prolaktyny w II fazie, to orzekł, że on nie widzi takiej potrzeby, bo to jeszcze bardziej mnie zestresuje i niekożystnie wpłynie na starania. Kazał uzupełnić ilość żelaza w organiźmie-ale sposób podał niesamowity. Musiałam wygotować trzy wielkie gwoździe, przybić je od dołu do deski ( na wylot- tak, żeby ostrymi końcami wystawały w górę i nadziać na nie jabłko na 24-48 godzin. gwoździe zaczną rdzewieć, żalazo z nich się utleni i takie jabłko po tym czasie mam zjeść a na tamte gwoździe nadziać kolejne..mam tak jeść od teraz az do końca ciąży- zawartość żelaza w takim jabłku jest większa niż w burakach i nie trzeba łykać żelaza syntetycznego w tabletkach..).bardzo dużo pić- wody albo herbatki zielonej, czerwonej lub owocowej; poza tym kazał w okresie płodnym kochać się codziennie, nie kombinować z pozycjami, nie stawiać tyłka do góry, bo to bez sensu..po każdym stosunku przez 5-10 minut po prostu leżeć i czekać..siedziałam u niego chyba z 50 minut z mężem i słuchałam..kuzynka mojego męża zaszła w ciążę po 15 cyklach starań, bo dokłądnie robiłą to, co on kazał...zobaczymy..przede wszystkim luz blues...:-)
powodzonka
wzajemnie :-) milego wieczorku ;-)Życzę wam miłego dnia koleżanki
i do napisania przy okazji!
Pozdrowionka![]()

Milo slyszec dobre wiesci :-) a rzeczywiscie lepiej nie czytac takich postow stresujacych za wiele bo potem czlowiek sie boi na kazdym kroku. I nie dziwie sie ze atmosferka tutaj Ci bardziej odpowiada w koncu same super osobki tutaj saCześć, dziewczyny :-) Zajrzałam na listę testujących i widzę, że parę testuje lada dzień - jak zwykle życzę powodzenia!!
U mnie nieźle, ale dolegliwości ciążowe to jednak paskudna sprawa (wiem, wiem, lepiej mieć niż nie mieć ;-) ). Ostatnio niewiele jestem na forum, bo nie chcę Was tu zasmucać, a na czerwcówkach jakoś mi nie bardzo. Tzn. zbyt się denerwuję i przejmuję, bo wiele dziewczyn krwawi, trafia do szpitala albo strasznie wymiotuje i później sama u siebie szukam jakiś zagrożeń i sobie wręcz je wmawiam... Uznałam więc, że mądrzej dla mnie samej zbytnio się tam nie udzielać ;-)
Atmosferę tego wątku lubię/lubiłam dużo bardziej, więc tym bardziej trzymam za Was mocno kciuki i myślę, drogie staraczki :-)




przeczytaj dokładnie ulptkę, tam wszystko powinno pisaćdziewczynki powiedzcie mi w moim przypadku jak mam cykle 29dniowe to od kiedy powinnam zacząc robić testy owu? jak myslicie? od 11dc?

mmm oby te testy nam pomogły w tym cyklu ;-)