reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Dziękuje Wam dziewczynki za wsparcie. Już mi smutek troche przeszedł. To tak naprawde dopiero pierwszy cykl starań, więc nie mogę się tak łatwo poddawać ani załamywać.
No cóż.. pozostaje nam tylko poczekać aż wstrętna @ sobie pójdzie i bierzemy się znów do roboty :-)
 
Ojjjj ja to chyba jeszcze przemysle czy robic ten pomiar...no bo jak i tak bede miała monitoring to po co sie dodatkowo stresowac:-)

A ginowi i tak nie powiem bo kazał by mi sie stuknąc w głowe!
On juz mi powiedział ze chyba za czesto bawie sie w lekarza i stawiam sobie jakies wymyslone diagnozy:zawstydzona/y:Kazał mi wyluzowac i jemu pozwolic działac:zawstydzona/y:
 
Też to miałam ale mój Ginek nazywał to badanie laparoskopią bo mówił że jest to dokładniejsze niż np "przedmuchiwanie" jajników chyba tlenem?

Laparoskopia jest to ciecie hirurgiczne i wprowadzanie kamery do srodki itp.A droznosc jest robiona na 2 sposoby.alebo przez wprowadzenie kontrastu i robienie zdjec rtg,lub usg!
Ja miałam usg!

I z reguły najpierw robi sie droznosc a potem laparoskopie!
Chociaz coraz czesciej słysze ze odchodzi sie od HSG ,zastepujac własnie laparoskopia!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry