Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
kurde ja juz jadłospis mam uszykowany ale nie ma komu zrobićJak Marulka samopoczucie??? Następny sylwek w większym gronie
![]()
mój mąż ma ze mną siedem światów..... ja sama nie wyrabiam ze sobą - to pewnie przez hormony.... marzę o chwili spokoju i opanowania... Do tego płaczliwa jestem okropnie.. a poza tym - luzik... żadnych mdłości (no, może mała wrażliwość na zapachy)heloł:-) Co Agutka skakałaś z szafy????![]()


hej agutko :-) ale masz fajnie - śnieżek.... u mnie plucha - deszcze niespokojne normalnie.... Zajadam się bułami z pasztetem i kombinuję co by tu na domowe posiedzenie sylwestrowe upitrasić...;-)
G. jak poszedł po gazetę,to ledwo wrócił. 
wszystko byłoby ok, gdyby nie ta potworna zmienność nastrojów... dziewczyny normalnie bzdury doprowadzają mnie do furii i to tak, że nie mogę się opanowaćmój mąż ma ze mną siedem światów..... ja sama nie wyrabiam ze sobą - to pewnie przez hormony.... marzę o chwili spokoju i opanowania... Do tego płaczliwa jestem okropnie.. a poza tym - luzik... żadnych mdłości (no, może mała wrażliwość na zapachy)
, a poprzednie to bym z chęcią przepłakała - nie wiem czemu,ale chyba jakieś zmiany ciśnienia mnie dopadły. 
Kochana,ja ostatnie 2 dni też mam mega, a poprzednie to bym z chęcią przepłakała - nie wiem czemu,ale chyba jakieś zmiany ciśnienia mnie dopadły.
![]()

mnie osobiście te hormony wykończą...agutkaZG pisze:Nie,ale z łóżka mało nie spadłam.![]()
![]()




No to i ja się dołączę do tych ze zmiennym nastrojem. Ja też od dwóch dni chodzę naładowana, żemarulka pisze:wszystko byłoby ok, gdyby nie ta potworna zmienność nastrojów... dziewczyny normalnie bzdury doprowadzają mnie do furii i to tak, że nie mogę się opanowaćmój mąż ma ze mną siedem światów..... ja sama nie wyrabiam ze sobą - to pewnie przez hormony.... marzę o chwili spokoju i opanowania... Do tego płaczliwa jestem okropnie..
agutkaZG pisze:Kochana,ja ostatnie 2 dni też mam mega, a poprzednie to bym z chęcią przepłakała - nie wiem czemu,ale chyba jakieś zmiany ciśnienia mnie dopadły.
![]()

. Wczoraj wieczorem pokłóciłam się z M. strasznie, a poszło o taką błahostkę, że aż niemożliwe.
Jeszcze miesko jakieś i sałąta. Agutka, że jajnik???? Owulka????
Ja takie zmiany miałam ok 5 m-ca wtedy też myslałąm, że wyjdę z siebie
No a w pierwszej ciąży tak nie miałaś???



Marulka no to fakt, że masakraJa takie zmiany miałam ok 5 m-ca wtedy też myslałąm, że wyjdę z siebie
No a w pierwszej ciąży tak nie miałaś???
.... w sobotę zamierzam się odstresować i śmignę do wroclandu do kina na Avatara.. zobaczymy co mr titanic znowu natworzył ;-);-)
A jak mu daję kanapke, jogurt za którym przepadał! do niee bo on mleczko. Więc położyłam go na głodnego spać....i pewnie nie długo się obudzi
...no ale mus to mus ja nie będę zapychać lodówy z nadzieją, że coś może w końcu jego królewskiej mości posmakuje

daje co mam i finisz. Mam nadzieję, że zadziała.....uuu kino!!!! Też bym poszła ostatni raz to byłam jeszcze przed ciążą..i do tego w Hiszpani....za dużo nie zrozumiałamw pierwszej ciąży na początku pamiętam strasznie senna byłam i taka słabiutka, aż do 12-14 tygodnia... no i zapachy mi przeszkadzały, mdliło mnie po kawie i nie mogłam myć zębów bo też mnie mdliło...
teraz za to mam taką huśtawkę, że nie wiem jak ja to przeżyję... liczę na to że po jakimś czasie hormony mi się uspokoją.... w sobotę zamierzam się odstresować i śmignę do wroclandu do kina na Avatara.. zobaczymy co mr titanic znowu natworzył ;-);-)
agutka mam ten sam plan co do mojego młodzika![]()

Przecież masz jeszcze 8 m-cy przed sobą!!! inaczej wybudowaliby sobie szałas obok domku
;-)i tam przeczekali ciążę