lopop
Szczęśliwa mamusia
tylko z tego co czytałam w mecie nie zawsze to dużo kasy wychodzi bo jeżeli pęcherzyki same dojrzewają i "coś tam jeszcze" i u M nic nie dolega to inseminacja to drobnostka i tylko formalnośćTak wiem,że to takie samo zajście w ciążę, ale chodzi o to,że nie chciałabym ryzykować po ewentuallnej udanej inseminacji i nadal tam pracować.
Obiecalam sobie,ze jak zajde naturalnie w ciaze, to bede pracowac tyle iile mi na to zdrowie pozwoli, tylko dlatego żeby nie stracic drugiego dochodu. W przypadku inseminacji juz bym nie ryzykowala