Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

wkońcu przespałam całą noc tylko rano ok 6 wstałam na siusiu i zasnełam dalej do 9.30

tak mnie trochę zaniepokoiła tym moja gin...
no ale istnieja :-) a co to za problem dla modka zmienic 2 wyrazy :-)Żabka,2009 ma trochę inaczej sformułowaną nazwę wątku. ;-)
Mój Grzeniu wraca - nareszcie. :-)
dziekuje ale ci zazdroszcze ja czekam na 1 usc a gdzie tu dalej ;-)cześć Dziewczyny wieczorową porą
rano wpadłłam na chwil, ale pisać nie miałam czasu,bo pospało mi się trochęwkońcu przespałam całą noc tylko rano ok 6 wstałam na siusiu i zasnełam dalej do 9.30
a wczoraj zaplanowałam sobie, ze dziś pojadę do mojej gin, bo moje ciśnienie jest niskie i zaczęłam się trochę niepokoić czy to fasolce nie zaszkodzi... wiec pedziłąm do niej na 11...
Zrobiłą mi też usg ...no i z maluszkiem jest ok 10 tdz i 2 dnisuper ruszała sie i rączki i nóźki taki widok,ze znowu sie poryczałam
no i dostałam skierowanie na badanie genetyczne, ze wzgl na to,ze w cyklu po hsg zaszłam więc 19 maja wszystko będzie wiadometak mnie trochę zaniepokoiła tym moja gin...
zdecydowałam sie też na pójście do jeszcze jednego, bardzo dobrego bydgoskiego połoznika prywatnie na wizytę, wiec 12 maja ide do drugiego gina
Batonik super by było jakby były bliźniaki...ja też chciałam
Żabka rano widziłam zdjęcie ...jeszcze raz gratuluję
oj to przykre wieści :-(witam Was wieczorkiem
niestety smutny dzionek za mną, mimo usilnych starań nie udało mi się zapisać do szpitala (czyli dostać do gina), bo wszędzie formalności górą.
w dodatku na grudniowym forum odeszły dziś 3 aniołki. I jak tu się nie denerwować??
idę spać, jutro idę do laboratorium, a wynikiem krwi - CIĄŻĄ - w końcu mnie przyjmą![]()
Asiucha nie przemecz sie tylko za bardzo...znajdź trochę czasu tylko dla siebie i relaksikWitam was dziewczynki serdecznie
Jedną z kilku rzeczy której brakuje mi bardzo w tym moim zapracowanym ostatnio życiu to forum i wy.
Mam ostatnio ciężki okres, praca w dwóch miejscach mnie przerasta, jestem przemęczona, i właściwie to tylko pracuje i śpie i mam non stop doła i wydaje mi się że takie życie jest bez sensu. O dziecku to już przestałam myśleć bo nawet nie mam czasu go zrobić a zresztą @ u mnie pełną parą. I nie wiem z której strony ten mój gin ciąże podejrzewał.
Poczytam co tam u was ale proszę a jakieś krótkie streszczenie, czy są jakieś fasolki?
No to cudnie,ze z maleństwem jest w porzadku...nieraz kooleżanki z forum dobrze mówią ;-) prawie jak lekarzwe, a bez "macania" ;-)Jestem
Agutka:***
Ciąża jest tam gdzie powinna!!!!
Dzidziuś ma 7 mm i pieknie bije mu serduszko
taki groszek malutki,widziałam i serce mi skakało z radości
Torbiel też jest, w prawym jajniku;( duży.57mm.muszę być pod stałą obserwacją,on albo się wchłonie albo pęknie albo zostanie i przez niego będzie mnie często bolał brzuch.mam brać nospę, apap i zacisnąć zęby.lekarz od usg zabronił go ruszać, kazał się cieszyć z dzidzi, uważać na siebie i torbiel ale być dobrej myśli bo jemu się wydaje że macica ten torbiel przygniecie i on się wchłonie.natomiast o ciąży pozamacicznej ani słowa! mój lekarz, u którego byłam wczoraj po raz pierwszy okazał się niekompetenty.dzisiaj jak przyszłam z usg to nic mu nie powiedziałam co mówił tamten od usg(a to ponoć bardzo dobry lekarz) no i ten mi zaczął kręcić, że on nie wie co z tym torbielem zrobić,że jak będzie bolało to może go usnunąć i on już sam nie wie i tak kręcił,ze szok!!!
Zmykam na razie coś zjeść


no ale w 4 tc to moze jeszcze nic nie być widać...u mnie pęcherzyk ciażowy był w 5tc...takze dobrze,ze jeszcze ppoczekasz...teraz tylko kase byś wyrzuciłano ale istnieja :-) a co to za problem dla modka zmienic 2 wyrazy :-)
dziekuje ale ci zazdroszcze ja czekam na 1 usc a gdzie tu dalej ;-)
cześć lopopcześć ale pogoda brr .... nic tylko leżeć w łózeczku i kołderka na głowkę i spanko
kurde co to sie dzieje moja kumpela w zeszlym roku urodzila dzidziusia i po kilku godzinach przyszli i powiedzieli jej ze dziecko niezyje niewiem co sie stalo bo niesmialam pytac ;-(oj to przykre wieści :-(
ja też dziś spotkałam moją serdeczną koleżankę, któa w lutym urodziła martwego dzidziusia w 40 tc...nie zdążyli na porodówkę :-( bardzo mi było jej zal i aż trudno było mi powiedzieć, ze zaszłam![]()
Asiucha nie przemecz sie tylko za bardzo...znajdź trochę czasu tylko dla siebie i relaksik
No to cudnie,ze z maleństwem jest w porzadku...nieraz kooleżanki z forum dobrze mówią ;-) prawie jak lekarzwe, a bez "macania" ;-)
a tak poważnie Lena to bardzo sie ciesze, ze wszystko w porządku![]()
ja chodze na nfz dlatego tak dlugo czekamno ale w 4 tc to moze jeszcze nic nie być widać...u mnie pęcherzyk ciażowy był w 5tc...takze dobrze,ze jeszcze ppoczekasz...teraz tylko kase byś wyrzuciła![]()
hej kochana co u ciebie????cześć ale pogoda brr .... nic tylko leżeć w łózeczku i kołderka na głowkę i spanko
olkale sama byłaś na badaniu czy z M?