reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Maćku,ale już Ci wtedy pisałam,że każdy organizm jest inny,tak? Sama dobrze o tym wiesz. Że nie każdy musi mieć tak samo,jak Ty. I tyle. Nie będę się znowu na ten sam temat powtarzać.
Wtedy napisalam o moich doswiadczeniach i Ci sie to bardzo nie podobalo, wiec jak widac mile widziane sa tutaj tylko dobre slowka.
 
reklama
Dobra,ja idę czytać po raz milionowy ;-) "Zuzię i Hultaja". :-D
Postaram się jeszcze później zajrzeć. :-)

A piesków nadal nigdzie dla Nas nie ma. :-(


Wtedy napisalam o moich doswiadczeniach i Ci sie to bardzo nie podobalo, wiec jak widac mile widziane sa tutaj tylko dobre slowka.

Napisałaś,że mam się tak nie cieszyć,bo Ty miałaś inaczej. Ale to nie znaczy,że ja też miałabym tak mieć.

Off.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
:-)



Tosia - dzieki za wsparcie. Byl to oczywiscie zart, ale z tego wynika, ze tylko Ty go zrozumialas;-)
Widze, ze wiekszosc osob na tym forum pragnie "uslyszec" "to na pewno fasolka". A jak napisze sie cos innego to zaraz foch.
NIe czekam na dziecko drugi cykl i doskonale zdaje sobie sprawe, jak to jest wsluchiwac sie w organizm i na kazdym kroku widziec "pewne objawy ciazy". Wiem dobrze, jak organizm potrafi splatac figla. I niejednokrotnie bylam tutaj swiadkiem, jak ktoras kobitka zaczela sobie wkrecac ciaze, a pozostale jej bardzo dopingowaly. Pozniej przychodzila @ i byl placz. Tym wiekszy im wiecej "objawow" widzialy kolezanki. Dla mnie to jest bez sensu...
Moim zdaniem forum jest po to, aby wymienic sie doswiadczeniami, a nie nakrecac sie co cykl to bardziej. A moje sa takie, ze nie ma sensu przejmowac sie kazdym najmniejszym bolem...
Wiec wniosek z tego taki, ze to ja raczej jakos nie w temacie jestem. Trudno. NIe bede sie zatem udzielac.

Maćku nie stresuj się;-), nie przypominam sobie żebyś kiedyś nie była w temacie :sorry2: i masz się udzielać :tak: jeśli ktoś lubi się nakręcać i potem rozczarowywać to spox, a Ty nauczona doświadczeniem dobrze gadasz :tak::-D, zresztą ja też się zawsze niepotrzebnie nakręcałam, ale nigdy nikt mi w tym nie pomagał, tzn. głupio jest wmawiać komuś objawy, bo każdy sam obserwuje swój organizm i wie kiedy jest coś nie tak :tak:

RADA DNIA NA BB: WIĘCEJ POKORY I CIERPLIWOŚCI !!! nakręcanie się nic nie da tylko niepotrzebny stres :tak:;-)

heheh (powiedziała co wiedziała) :-D

Maćku,ale już Ci wtedy pisałam,że każdy organizm jest inny,tak? Sama dobrze o tym wiesz. Że nie każdy musi mieć tak samo,jak Ty. I tyle. Nie będę się znowu na ten sam temat powtarzać.



Ciąża jest najlepszym lekiem na torbiele! :-) Zobaczysz. ;-)
Naprawdę Agutko? też tak kiedyś słyszałam ale nie wiedziałam czy to prawda a Ty już to przeżyłaś więc mam pewną informację:tak: dziękuję skarbie:***

Dziewczynki co się dzieje?
Po co te kłótnie? Czy mam Wam przesłać wirtualne klapsy?;-)
Słońca nie zrozumiałyście się, to wszystko,nie ma o co się kłócić.
Buni chodziło o reakcję po lekach a Maćku miała na mysli nakręcanie się na ciążowe objawy co fakt faktem czasem okazuje się dołujące.
I jedna i druga miała swoją rację i NAPRAWDĘ nie ma co się szarpać.
Maćku bardzo mi smutno kiedy nie udzielasz się na forum więc proszę Cię nie znikaj:-(
 
Pewnie,że każdej się uda. :-) 2010 jest jeszcze długi. :-) Więc myślę,że każda będzie w nim mamą. :-D Taką zabrzuszkowaną,oczywiście. ;-) No niektóre szczęśliwie rozpakowane. ;-)

Ja tez jestem tak pozytywnie nastawiona wiadomo nieraz przychodza te gorsze dni ale ogólnie (jak narazie) jest ok.
tak ten czas leci ze jeszcze troche a będziemy miec nasze pierwsze forumowe dzidziolki na świecie:-):-)
 
Tak, ale Ty tez mialas mi za zle, gdy sie cieszylas z pecherzyka, a ja napisalam, ze to polowa sukcesu (to byly moje doswiadczenia). Bo wolalas to co pisza inne dziewczyny...


Tym bardziej nie zorumiem, dlaczego tak zareagowalas na moj zart.

Ale dobra - juz nie bede zartowac. Widze, ze faktycznie tutaj nie pasuje...:-(

mnie też zgniotłaś, jak się cieszyłam z pęcherzyka :-( nie pisałam, że na pewno teraz się uda, skoro jest pęcherzyk itd. ale z samego działania leków się cieszyłam.

rozumiem, że niektórym zdarza się wkręcać każdy objaw jako ciążę i nie powinno się dopingować, tylko podejść do tego obiektywnie, ale nie trzeba też zbijać tekstami typu "ja też miałam pęcherzyk, a i tak się nie udało"
nie zrozum mnie źle- rozumiem, że nie chcesz żeby się każda rozczarowała, mimo "pewnych" objawów, ale nie chodzi też o dobijanie. ja tylko pisałam jak się czuję, że trochę to dla mnie dziwne, ale nie napisałam że na pewno się udało itd. jest lekka różnica w tekstach "trzymam kciuki, żeby tym razem się udało" a "nie wkręcaj się", "nie panikuj", czy "nie wymyślaj". chodzi o wsparcie- co w tym złego, że pisze się o kciukach czy życzy powodzenia? to chyba zależy jak każda do tego podchodzi, czy się faktycznie nakręca. ja swoje ciało dobrze znam, też nie staram się 2 cykl a 15, więc trochę czasu minęło. i nie ma co strzelać fochów, jeżeli i na ciebie wyleje się kubeł wody- skoro ty możesz doprowadzać kogoś do pionu, znaczy że ciebie też można.

i lepiej skończyć temat, bo naprawdę niektórzy stracą cierpliwość i się wnerwią (ja raczej cierpliwa jestem, ale czasem nie wytrzymuję)

a pozatym ma być miło, zawsze można coś napisać w inny sposób, żeby kogoś nie urazić.
bo ja np. tego twojego posta jako żart nie odebrałam.
 
Witam was dziewczynki serdecznie

Jedną z kilku rzeczy której brakuje mi bardzo w tym moim zapracowanym ostatnio życiu to forum i wy.
Mam ostatnio ciężki okres, praca w dwóch miejscach mnie przerasta, jestem przemęczona, i właściwie to tylko pracuje i śpie i mam non stop doła i wydaje mi się że takie życie jest bez sensu. O dziecku to już przestałam myśleć bo nawet nie mam czasu go zrobić a zresztą @ u mnie pełną parą. I nie wiem z której strony ten mój gin ciąże podejrzewał.
Poczytam co tam u was ale proszę a jakieś krótkie streszczenie, czy są jakieś fasolki?
 
Tak, ale Ty tez mialas mi za zle, gdy sie cieszylas z pecherzyka, a ja napisalam, ze to polowa sukcesu (to byly moje doswiadczenia). Bo wolalas to co pisza inne dziewczyny...


Tym bardziej nie zorumiem, dlaczego tak zareagowalas na moj zart.

Ale dobra - juz nie bede zartowac. Widze, ze faktycznie tutaj nie pasuje...:-(

piepszzzzysz :-) Ty masz taki żart jak ja :-) doskonale cię rozumiem

spróbuj się nie udzielać normalnie lańsko na dupe dostaniesz ;p
 
mnie też zgniotłaś, jak się cieszyłam z pęcherzyka :-( nie pisałam, że na pewno teraz się uda, skoro jest pęcherzyk itd. ale z samego działania leków się cieszyłam.

rozumiem, że niektórym zdarza się wkręcać każdy objaw jako ciążę i nie powinno się dopingować, tylko podejść do tego obiektywnie, ale nie trzeba też zbijać tekstami typu "ja też miałam pęcherzyk, a i tak się nie udało"
nie zrozum mnie źle- rozumiem, że nie chcesz żeby się każda rozczarowała, mimo "pewnych" objawów, ale nie chodzi też o dobijanie. ja tylko pisałam jak się czuję, że trochę to dla mnie dziwne, ale nie napisałam że na pewno się udało itd. jest lekka różnica w tekstach "trzymam kciuki, żeby tym razem się udało" a "nie wkręcaj się", "nie panikuj", czy "nie wymyślaj". chodzi o wsparcie- co w tym złego, że pisze się o kciukach czy życzy powodzenia? to chyba zależy jak każda do tego podchodzi, czy się faktycznie nakręca. ja swoje ciało dobrze znam, też nie staram się 2 cykl a 15, więc trochę czasu minęło. i nie ma co strzelać fochów, jeżeli i na ciebie wyleje się kubeł wody- skoro ty możesz doprowadzać kogoś do pionu, znaczy że ciebie też można.

i lepiej skończyć temat, bo naprawdę niektórzy stracą cierpliwość i się wnerwią (ja raczej cierpliwa jestem, ale czasem nie wytrzymuję)

a pozatym ma być miło, zawsze można coś napisać w inny sposób, żeby kogoś nie urazić.
bo ja np. tego twojego posta jako żart nie odebrałam.



wg mnie robisz z igły widły :sorry2:
 
reklama
Oj radość jest wielka...ja właśnie mam pierwszy film jak dzidzia miała 4mm ;-) ale już biło serduszko...
Teraz to serduszko wali jak dzwoni...166bpm :-D
no kobietki mowily ze jak powyzej 140 to dziewuszka :-)
a ja znowu mam pytanko do tych, które biorą lub brały duphaston:

czy miałyście jakieś kłucia lub bóle w podbrzuszu? bo ja mam, a nie chcę się wkręcać za bardzo i wolę się upewnić, czy to aby nie od dupka może. bardzo bym chciała, żeby się udało, ale jednocześnie boję się wkręcić, bo to dopiero 18dc a w dodatku pierwszy cykl z tymi lekami i nie wiem, czy to może na nie tak reaguję.

kurcze- ta niepewność i czekanie mnie dobija. testować bedę najwcześniej dzień przed terminem @ czyli 16 maja- a to aż 9 dni
kochana wytrzymasz jak ja musze wytrzymac do 18 na wizyte u gina apotem kolejny tydzien albo wiecej na usg to i ty wytrzymasz do testowania
bunia dasz rade :) ja bralam bardzo duzo dupka i nie kluly mnie jajniki po nim nic a nic :) wiec pewnie cie bola na fasolke :) ja sie czulam po dupku normalnie tylko no przytylam troche ale ja naprde duzo razy go bralam wiesz uszka do gory :)

a ja sie nie moge dodzwonic do ginka mojego... chyba z 30 razy juz probowalam i nie odbiera :/
pewnie zajety jest
MYSZA znalazłam mój brzunio z 33 tyg ciąży z Bartkiem
ac9b4af679848c8d1f6736e56f3eadf9,5,19,0.jpg
o korcze kochana ja taki mialam w 6 miesiacu to malutki mialas :-)
zabko pewnie ze ciemniejsza !!!!! gratki jeszcze raz

Zabko wstałam rano w pospiechu i zapomniałam przypomniało mi sie jak szykowałm sniadanko dla famili , wogole jestem zakrecona ale tak czy siak dowiem sie dzis kole 17
ale myszko dziex
ale @ jeszcze nie ma??to jutro zrob testa :-)
ale jestem potwornie głodna :szok::szok::szok: a już zjadłam 3 kanapki. masakra. idę szykować obiadek, to przy okazji coś wszamam. a tak mi się nie chce:baffled::baffled::baffled: jestem głodna, ale nie chce mi się tylka ruszyć :nerd::nerd:
ale muszę- żeby małżyk miał obiadek jak wróci z pracy.

co dziś robicie na obiadki? ja kotlety sojowe, ziemniaczki i surówka z pekińskiej z warzywkami i zupa pomidorowa z makaronem świderki :-):-):-) uwielbiam :rofl2::rofl2::rofl2:

idę, jak to szybko zrobię to szybciej się położę. no i muszę przestać się wkręcać z tym bólem brzucha- byle się czymś zająć :tak::tak::tak:

to buziaki- pewnie wpadnę później :happy2::happy2::happy2:
ja dzis mialam rosolek mniam pyszniutki
Witam wszytkich jestem tu nowa i pragne do Was dołaczyć.
bardzo chciałabym zafasolkować. staramy sie z tż juz od 2 latach i nic no ale mniejmy nadzieje ze w tym roku sie uda
witamy
ZABKA- gratuluje!!!!!!piekne kreski:tak:i wiesz co Ci napisze??ze masz szanse na synka skoro tak wolno poziom hormonu wzrasta(ale najwazniejsze ze jest)-MISSIISS miala przed terminem @ juz wyrazne krechy a u Ciebie slabsze wiec moze,moze Klaudia bedzie miala braciszka;-):-)choc wiadomo,ze nawazniejsze jest zdrowie dzidziusia i szczesliwy porod czego Ci zycze:tak::-Dczekamy na fluidki:-p:-p:-p
pozdrawiam wszystkie dziewczyny!!
dzieki oby :-)
robiłam juz duzo badań wiadomo te wszytkie hormony,laparoskopie,HSG, histeroskopie. badnie cyklu itd. i lekarze mówią ze wszytko jest ok monitoring pęcherzyka tez miałam. testy owulacyjne robiłam i nic . były tez dwie nie udane inseminacje
kochana to moze odpusccie ze 2 cykle meza kuzynka starala sie 10 lat i robili wszystko i jak juz stwierdzili ze niebeda miec wiecej dzieci to zaszla w ciaze i maja druga piekna coreczke
A My już mamy wysprzątane i siedzimy w domu,bo cały czas leje - nie lubię takiej pogody - szczególnie wtedy,gdy mam coś zaplanowane! :wściekła/y:

Bunia,Ty z jedzeniem,a ja ze słodkim - normalnie całą czekoladę chętnie bym wszamała. :-D
Tyle,że na razie u Nas żadnych słodkości w domku być nie może... :no:
Tak,czy inaczej,ja tę chęć na czekoladę mam dzień przed @. A tu co? Do niej jeszcze czas,hehehe. ;-)
spokojnie ;-) poczekamy zobaczymy
Tak tak my czynimy cuda co chwile panny zafasolkowane są :-)

Agutka szkoda że nas to omija ;-)

i ciągle mnie tak pobolewa brzucho. prawie jak na @. chyba się jednak zdrzemnę- może te 20 minut snu mnie podniesie na nogi, bo jak narazie, to nie chce mi się nawet palcem ruszyć :-(
i was to spotka :-) nikogo tu nieominie :-)
o ja też zapomniałam sie przywitać Bryyy
bo dzień dobry to nie jest u mnie wieje leciutko kropi

ja już po zastrzyku nie chciało mi się biegać bo aptekach za strzykawką to poszłam do przychodni i pach po zastrzyku wcale nie bolało a jedna z wątku Clo/luteina... mnie postraszyła to jest mój drugi zastrzyk w pośladki odkąd pamiętam bo jako maleństwo sie nie liczy
no oby zatrzyk pomogl :-)
;-)witam popołudniowo i deszczowo :sorry2:

ja już po ginku, niestety żadnych nowin nie usłyszałam bo na usg troszkę za wcześnie i nic nie było widać bo to dopiero 2 tyg od owulacji, więc w macicy jeszcze fasolka nie zagościła ale może być lada dzień, no chyba że pozamaciczna co też usłyszałam :sorry2: za tydzień w piątek kolejne :tak: dostałam zastrzyki CLEXANE i ACARD i DUPKA i czekać, aha i jestem już na L4 :-):tak:

poza tym mam pytanie do zafasolkowanych, czy któraś z Was robiła betę zaraz po dniu spodziewanej @ lub w dniu @ albo cosik koło tego i jaki był wynik :baffled:
no to na nastepnej juz zobaczysz ;-)
no betę robiłam :tak::-D tylko że ginek powiedział że przy takim poziomie hcg powinien zobaczyć już coś a nie widzi, no chyba że jest to ciąża bliźniacza :-D:-D a moja mama jest od bliźniaczek jednojajowych i na moje pokolenie właśnie pada ;-):-) i chcę się upewnić bo od owu mineły u mnie 2 tygodnie a z wyniku bety czytam ciąża 4-5 tc
no to moze ci sie uda na blizniaki :-)
Jestem:)
Agutka:***

Ciąża jest tam gdzie powinna!!!!
Dzidziuś ma 7 mm i pieknie bije mu serduszko:)
taki groszek malutki,widziałam i serce mi skakało z radości:)
Torbiel też jest, w prawym jajniku;( duży.57mm.muszę być pod stałą obserwacją,on albo się wchłonie albo pęknie albo zostanie i przez niego będzie mnie często bolał brzuch.mam brać nospę, apap i zacisnąć zęby.lekarz od usg zabronił go ruszać, kazał się cieszyć z dzidzi, uważać na siebie i torbiel ale być dobrej myśli bo jemu się wydaje że macica ten torbiel przygniecie i on się wchłonie.natomiast o ciąży pozamacicznej ani słowa! mój lekarz, u którego byłam wczoraj po raz pierwszy okazał się niekompetenty.dzisiaj jak przyszłam z usg to nic mu nie powiedziałam co mówił tamten od usg(a to ponoć bardzo dobry lekarz) no i ten mi zaczął kręcić, że on nie wie co z tym torbielem zrobić,że jak będzie bolało to może go usnunąć i on już sam nie wie i tak kręcił,ze szok!!!
Zmykam na razie coś zjeść
kobieto ty lepiej sie przenies do tego gina od usg a tamtego olej ciesze sie ze z fasolka ok :-)
lena super ze wszystko ok !!!!

teraz ja o 19 ide trzymajcie kciukasy prosze :( bo sie ciut boje
trzymam kciuki i czekam juz na wiesci bo juz po 19 jest :-)
będzie dobrze :tak::tak: na pewno :tak:


a mnie się chce chipsów z sosem meksykańskim :-D
kobieto nierob mi apetytu :-)
no wlasnie nie mam ochoty ;-)
bo u ciebie przeciez owu pozniej zawsze byla :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry