• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

ja w takie przesądy nie wierzę. bez obrazy, ale dla mnie to głupie gadanie. ja już nieraz podczas @ piekłam, gotowałam cudeńka i nic się nie stało, a wszystko świetnie wychodziło. w sumie to ja nigdy zakalca nie miałam, nigdy nic nie spaliłam i zawsze mi wszystko wychodzi- a gotuję od 8 lat!!! bo jak tata zmarł, mama pracowała i stwierdzała, że nie ma po co gotować, bo taty nie ma, a my sobie sami poradzimy. więc ja gotowałam. a jak zamieszkałam z Grzesiem to też gotowałam i różne cudeńka w domu wyprawiałam- ile ja już przepisów wykonałam :szok: ale zawsze zrobię coś po swojemu, jeszcze nigdy według przepisu dokładnie nie gotowałam. a tak to z głowy coś zmyślam.

nie żebym się chwaliła, ale dla mnie teksty typu "zakalec sie robi podczas @" to jakieś zabobony podobne do tego, że jak się jest w ciąży i się oparzy to dziecko będzie miało znamię w miejscu, gdzie się po oparzeniu chwyciło (nie wolno się złapać za buzię, bo dziecko się urodzi z myszką na buzi).

Ja nie mowie że musisz w to wierzyć. Każdego indywidualna sprawa. Ja akurat tak raz miałam może to zupelny przypadek ale zakalec jak byk był. Więc wole sobie odpuścic na ten czas żeby produktow nie mmarnować. A co do gotowania to akurat tutaj nie mam oporów i gotuje wszystko co się da.
Życze Ci żeby wyszły piękne, pulchniutkie i smaczne rogaliki i się wirtualnie z nami podzielisz :)

Fakt niektóre zabobony są mocno przesadzone ale ja tam wole dmuchać na zimne :)
 
reklama
kinga i przyszli rodzice trzymam kciuki za testowanko :D&&&&

bunia ja tez nie wierze w rozne dziwne gadanie ale kazdy wierzy w co chce :) ja pamietam jak kiedys przyjechala kuzynki i powiedzialam jej czy by mi wlosow nie zafarbowala a ona nie moze bo ma okres a ja sie zastanawialam o co jej chodzi i teraz juz wiem :D kurcze a to bylo z 6 lat temua ja dopiero teraz sie dowiedxzialam haha :D biszkopt to moja specjalnosc tu sie pochwale choc ciast zadko robie ale nawet moja ciotka ktora piecze doskonale niestety nie biszkopty zawsze mjie prosi zebym jej zrobila :) takie super grube wychodza :) i puszyste mniam :) a ja chyba zrobie dzisiaj babeczki bo kupilam :)

co do majki to tam jak w modzie na sukces kazdy z kazdym probuje :P a pewnie na koncu bedzie ze adam z saba sie zejda i majka tez i wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie :) dla mnie michal to tez cipa taka.. a ola to niezle kombinuje to musze przyznac ;)
 
kinga i przyszli rodzice trzymam kciuki za testowanko :D&&&&

bunia ja tez nie wierze w rozne dziwne gadanie ale kazdy wierzy w co chce :) ja pamietam jak kiedys przyjechala kuzynki i powiedzialam jej czy by mi wlosow nie zafarbowala a ona nie moze bo ma okres a ja sie zastanawialam o co jej chodzi i teraz juz wiem :D kurcze a to bylo z 6 lat temua ja dopiero teraz sie dowiedxzialam haha :D biszkopt to moja specjalnosc tu sie pochwale choc ciast zadko robie ale nawet moja ciotka ktora piecze doskonale niestety nie biszkopty zawsze mjie prosi zebym jej zrobila :) takie super grube wychodza :) i puszyste mniam :) a ja chyba zrobie dzisiaj babeczki bo kupilam :)

co do majki to tam jak w modzie na sukces kazdy z kazdym probuje :P a pewnie na koncu bedzie ze adam z saba sie zejda i majka tez i wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie :) dla mnie michal to tez cipa taka.. a ola to niezle kombinuje to musze przyznac ;)

Każdy wierzy w co chce. Ja bedąc w ciąży farbowałam włosy i nieco później poronilam... A mówią że nie powinno się farbować w ciąży i co?? Fakt być może to nie mialo żadnego wpływu no ale stalo się i nigdy już się nie ddowiem czy to przez to czy nie. za to do końca życia bede sobie pluła w twarz że gdybym nie farbowała to może by dzidzia dzisiaj była dalej w moim brzuszku...
Miłego dnia
 
co do farbowania włosów, to niektórym dziewczynom podczas @ farba nie łapie albo włosy są sztywne i się nie układają, ale to kwestia hormonów. a w dodatku jak ma @ to jakkolwiek by nie było, to sie nie podoba. bo która dziewczyna sie sobie podoba jak ma @ :-p
 
Każdy wierzy w co chce. Ja bedąc w ciąży farbowałam włosy i nieco później poronilam... A mówią że nie powinno się farbować w ciąży i co?? Fakt być może to nie mialo żadnego wpływu no ale stalo się i nigdy już się nie ddowiem czy to przez to czy nie. za to do końca życia bede sobie pluła w twarz że gdybym nie farbowała to może by dzidzia dzisiaj była dalej w moim brzuszku...
Miłego dnia

to na pewno nie był powód poronienia. nie miej do siebie zarzutów. czytałam o farbowaniu podczas ciąży i we wczesnej ciąży występuje organogeneza- czyli zarodek się regeneruje. teraz są takie farby, że nie szkodzą. kiedyś to była czysta chemia i szkodziła nawet jak się w ciąży nie było. teraz farby są łagodniejsze, ale przestrach został. na początku ciąży zarodek odżywia się sam z tego ciałka żółtego (albo jakoś tak) i nic z twojej krwi nie przechodzi do niego. dlatego dziewczyny, które brały antybiotyki też nie mają się co martwić. przykre i bezpośrednie co teraz napiszę, ale w przyrodzie jest selekcja. jeśli ciąża miała by się rozwijać nieprawidłowo albo zarodek był uszkodzony to sam sie eliminuje. wiem, że może to trochę wredne wobec dziewczyn, które straciły fasolki, ale dacie radę- kobiety są silniejsze niż im się wydaje :-D ale z drugiej strony przynajmniej wiecie, że możecie zajść w ciążę. jak wam się znów uda (oby jak najszybciej :-D ) to ginekolog będzie jak sąsiad- co chwilkę będzie się do niego wpadać. i coś na pocieszenie- jeśli już tak się zdarzyło, to nic gorszego być nie może. teraz będzie tylko lepiej :-D

przepraszam jeżeli którąś z was uraziłam, nie miałam tego na celu. nie bądźcie złe :sorry:
 
ale ja nie bylam wtedy w ciazy ani niemialam okresu tylko ona miala okres i pewnie nie chciala mi spierniczyc tych wlosow :)

tasiulka niestety tak juz jest na tym swiecie ze chocbysmy chcialy sobie odpowiedziec na wiele pytan to niema na nie odpowiedzi... ja tez mam wiele czy jakby nie pojechala na wszystkich swietych do tesciowej pociagiem to czy antos by byl by zyl ?? czy by sie nic nie stalo?? i chyba teraz juzbym nie chciala wiedziec bo bym sobie tylko w brode plula ze to przeze mnie sie stalo... mam tylko nadzieje ze teraz bedzie dobrze choc juz mnie niepokoi glowka malego odzynka ale wzystko sie dowiem w czerwcu a boje sie jak cholera. i kilku rzeczy z poprzedniej ciazy tez nie robie taka jakby nauczka na przyszlosc... ja co do farbowania wlosow to moge caly czas na okraglo i nie wazne czy jestem w ciazy czy nie :P ale to taki myk jest wlasnie....
 
reklama
u mnie wsumie tez od 2 dnia ale teraz zaczelo mnei tak dziwnie ciagnc+ bolesne piersi+ lekki wyciek z lewej

no to chyba problem z progesteronem. on powoduje takie wycieki. ale to tylko "chyba", bo pewna nie jestem tylko gdzieś mi mignęła taka informacja i obiło się o uszy.

a ja już ciasto wyrobiłam- teraz odstawiłam niech ładnie rośnie, więc mam czas na bb :-D bo potem jak juz pójdę te rogaliki tworzyć to wsiąknę na długo- jednak takie babranie się jest czasochłonne :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry